Obserwatorzy

Obserwują mnie

wtorek, 28 lutego 2017

3 - miesięczne DENKO !

Cześć:)

Z racji nawału obowiązków w pracy i poza nią, znowu mnie nie było. Połączenie normalnego życia i pracy z blogowaniem naprawdę nie jest łatwe i póki co zazwyczaj w tej batalii przegrywam. Tak było i z denkiem. W styczniu nie udało mi się napisać posta (mimo, że zdjęcia już miałam zrobione!), w lutym za późno się za to wzięłam, więc stwierdziłam, że wstawię DENKO ze zużyciami z TRZECH MIESIĘCY (grudnia, stycznia i lutego). Sporo mi się tego nagromadziło zwłaszcza na przełomie stycznia i lutego, więc zaczynamy:)



PIELĘGNACJA WŁOSÓW:


1. Suchy szampon AUSSIE (Rossmann, 12zł w cenie promocyjnej, 180ml) - kupiłam zachęcona promocją i nie żałuję, bo bardzo chciałam przetestować ten produkt na swoich włosach. Pachnie typowo dla produktów marki Aussie (coś a'la guma balonowa z dzieciństwa), nie zostawia białych śladów i nie ma problemu z roztarciem produktu, nie skleja włosów, nie usztywnia włosów. Jednak ja oczekiwałam czegoś lepszego, moje włosy nie wyglądają na tak odświeżone, jak po zastosowaniu Batiste. I dość szybko robią się takie, jak przed zastosowaniem spray'u, czyli przyklapnięte i przetłuszczone. Ja do tego produktu nie wrócę, bo w moim przypadku BATISTE jest numerem jeden.

2. Szampon pielęgnujący skórę głowy  PETAL FRESH (Rossmann, 17zł w cenie promocyjnej, 355ml) - pachniał bardzo odświeżająco, miętowo, chłodził wręcz skórę głowy, więc na lato byłby idealnym rozwiązaniem. Był bardzo gęsty, a co za tym idzie wydajny, dobrze oczyszczał skórę głowy, bardzo dobrze się pienił, nie podrażniał, koił skórę, w związku z czym z pewnością kupię ponownie. Polecam!

3. Maska do włosów farbowanych MRS.POTTER'S (Biedronka, 6zł, 300ml) - kupiłam skuszona dostępnością w Biedronce. Była dosyć gęsta, ładnie pachniała, aczkolwiek chemicznie. Co do działania włosy po jej użyciu zdecydowanie łatwiej się rozczesywały, były nawet nawilżone i błyszczące. Ta maska to dla mnie pozytywne zaskoczenie, więc myślę, że do niej powrócę. Tani i bardzo dobry produkt.

4. Maska do włosów suchych i zniszczonych MRS.POTTER'S (Biedronka, 6zł, 300ml) - ta wersja marki była bardziej lejąca od ww. "siostry". Pachniała przyjemnie dla nosa, a działanie było zbliżone do "fioletowej" wersji. Polecam.

5. Maseczka "10 dni połysku" KLISS KUR (Rossmann, 10zł w cenie na do widzenia, 150ml) - pachniała bardzo chemicznie, jednak dobrze dociążała moje włosy, nawilżała je wystarczająco i ułatwiała rozczesywanie. Ja niczego więcej od tego typu produktów nie oczekuję, więc byłam zadowolona i jeśli gdzieś na nią trafię, to z pewnością kupię ponownie.

6. Szampon odbudowujący do włosów farbowanych PERFCT.ME (Biedronka, ok.8zł, 450ml) - kupiłam z czystej ciekawości, bo wcześniej nie miałam styczności z tą marką. Zapach był bardzo chemiczny, wręcz drażniący po dłuższym użytkowaniu. Dzięki pompce i gęstości, był niesamowicie wydajny. Przez pierwsze pół butelki byłam bardzo zadowolona: szampon intensywnie się pienił i dobrze mył włosy, później jednak zaczął mocno wysuszać skórę głowy, spowodował silne podrażnienie skóry głowy (pieczenie, swędzenie), więc zaniechałam jego dalszego użytkowania i pół butelki zużyłam myjąc w nim ręce. Nie polecam, a wręcz odradzam.


7. Odżywka do włosów ciemnych JOHN FRIEDA (Rossmann, 18zł w cenie promocyjnej, 250ml) - z racji, że odżywka tej firmy, o której pisałam TUTAJ osobnego świetnie się u mnie sprawdziła, na promocji postanowiłam zakupić kolejne dwa produkty tej firmy. Odżywka bardzo ładnie pachniała, jak z profesjonalnego zakładu fryzjerskiego. Była dość gęsta, wydajna i świetnie spisywała się na moich włosach. Były nawilżone, dociążone, ale nie obciążone (a stosowałam na całej długości włosów), nadawała połysk. Odżywka IDEALNA, do której z pewnością powrócę!

8. Szampon do włosów ciemnych JOHN FRIEDA (Rossmann, 18zł w cenie promocyjnej, 250ml) - kupiony razem z odżywką i mam identyczne zdanie. Szampon pięknie pachniał, był wydajny, dobrze się pienił i oczyszczał włosy. POLECAM!

9. Ekspresowa 2-fazowa odżywka bez spłukiwania do włosów farbowanych ISANA (Rossmann, 5zł  w cenie na do widzenia, 200ml) - jedna z lepszych 2-fazówek, jakie miałam okazję używać. Obie fazy bez problemu się ze sobą mieszały, sama odżywka ułatwiała rozczesywanie, bez obciążania czy sklejania włosów. Pachniała orzeźwiająco, owocowo. Szkoda, że jest już niedostępna w stałej ofercie Rossmanna. Z chęcią zakupiłabym kolejne opakowanie!

10. Szampon z biotyną i kofeiną do włosów osłabionych ALTERRA (Rossmann, 6zł w cenie promocyjnej, 200ml) - miałam już kiedyś ten szampon i byłam bardzo zadowolona. Tym razem jednak się z nim nie polubiłam. Słabo się pienił, żeby doczyścić nim włosy, musiałam je myć 2-, a nawet 3-krotnie. Po myciu były tak splątane, że nawet przy pomocy odżywek, ciężko było z nimi później cokolwiek robić. Pewnie kiedyś mimo wszystko kupię ponownie, ale tym razem ma u mnie minusa.

11. Szampon z mocznikiem do włosów suchych ISANA MED (Rossmann, 3zł w cenie promocyjnej, 200ml) - szampon przyjemnie pachniał, dobrze się pienił i mył włosy. Nie zaobserwowałam żadnego nawilżenia, a wręcz konieczność większego nawilżenia po umyciu, jednak robił to, czego oczekiwałam, więc planuję ponowny zakup.

12. Odżywka aqua light PANTENE PRO-V (Rossmann, 8zł w cenie na do widzenia, 200ml) - z racji tego, że była bardzo gęsta, to bardzo szybko mi się skończyła. Pachniała ładnie, kwiatowo, typowo dla produktów tej marki. Nawilżała, nie obciążała włosów i rzeczywiście zgodzę się z tym, że miała lekką formułę. Bardzo się z nią polubiłam. Obecnie jest ona w zmienionej szacie graficznej (nie wiem, jak ze składem), ale pewnie się skuszę. Polecam.

13. Odżywka z biotyną i kolagenem dodająca włosom objętości ORGANIX (Rossmann, 25zł w cenie promocyjnej, 385ml) - miałam kiedyś produkt tej marki i byłam przekonana, że ten podobnie jak poprzednich, sprawdzi się świetnie. Odżywka była bardzo, bardzo gęsta, a co za tym idzie wydajna i na tym koniec plusów. Pachniała bardzo słodko, za czym ja nie przepadam w kosmetykach. Ale przecież chodzi o działanie, a to było nijakie. Owszem nawilżała włosy i była ok.. ale nie robiła żadnych "cudów", z pewnością nie dodawała moim włosom objętości. Nie robiła praktycznie nic, czego nie zrobiłaby zwykła, 3x tańsza, drogeryjna odżywka. Nie wiem, czy wrócę ponownie. Do tej wersji chyba nie.

PIELĘGNACJA CIAŁA:


14. Żel do higieny intymnej Sensitive FACELLE (Rossmann, 4zł w cenie promocyjnej, 300ml) - tani, dobrze myjący, nie podrażniający, nie wysuszający produkt. Z pewnością wrócę ponownie. Polecam.

15. Żel do higieny intymnej Aloe Vera FACELLE (Rossmann, 4zł w cenie promocyjnej, 300m) - podobnie jak poprzednik, bardzo dobry produkt, do którego z pewnością wrócę. Plus pachnie rzeczywiście aloesem:)

16. Peeling Grejpfrut&Rabarbar ISANA (Rossmann, 5zł w cenie promocyjnej, 200ml) - peeling pachniał bardzo orzeźwiający, posiadał drobiny, które skutecznie usuwały martwy naskórek. Skóra po jego użyciu była gładka i solidnie oczyszczona. Robi to, czego ja od produktów tego typu oczekuje. Zdecydowanie POLECAM. To wersja limitowana, mam nadzieję, że pojawi się ponownie w okresie letnim.

17. Spray aloesowy po opalaniu SUNOZON (Rossmann, ok. 10zł, 200ml) - na "lekkie" poparzenia słoneczne sprawdzał się idealnie, dawał natychmiastowe ukojenie rozgrzanej, czerwonej skórze, przyjemnie ją chłodząc i nawilżając jednocześnie. Jednak żeby zużyć buteleczkę do końca postanowiłam nawilżać sprayem włosy przed olejowaniem i całkiem fajnie się spisał. Od marca będzie ponownie w sprzedaży, więc z pewnością zakupię.

18. Nawilżany papier toaletowy ALOUETTE (Rossmann, 4zł w cenie promocyjnej, 70 sztuk) - od wielu miesięcy kupuję nawilżany papier tej firmy jako zastępnik tradycyjnych chusteczek do higieny intymnej i do dziś jestem z nich niezmiernie zadowolona. To nie pierwsze i nie ostatnie opakowanie. Polecam serdecznie tym, którzy jeszcze ich nie próbowali.

19. Nawilżany papier toaletowy O'LINEAR (Rossmann, 2zł w cenie promocyjnej, 12 sztuk) - w cenie promocyjnej aż żal nie wziąć:) Fajnie, że każda chusteczka jest pakowana osobno, więc bez problemu można je przechowywać pojedynczo w torebce, czy samochodzie. To moje pierwsze, ale z pewnością nie ostatnie opakowanie. Polecam!


20. Żel pod prysznic do skóry suchej i normalnej SANEX (Rossmann, 4zł w cenie promocyjnej, 250ml) - przede wszystkim duży plus za zapach. Jest piękny, pachnie czystością. Sam żel był bardzo, bardzo wydajny, dobrze się pienił i oczyszczał skórę. Nie podrażniał, nie wysuszał, nie uczulał. Jeden z moich ulubieńców. Polecam!

21. Kremowy żel pod prysznic PALMOLIVE (Rossmann, 5zł w cenie promocyjnej, 250ml) - żel bardzo przyjemnie pachniał, typowo dla tej marki, kosmetycznie. Konsystencja żelu była kremowa, a przez to wydajna. Żel dobrze oczyszczał skórę, jednak był dość chemiczny, lekko wysuszał. Nie planuję ponownego zakupu.

22. Perłowy żel pod prysznic ISANA (Rossmann, 2zł w cenie promocyjnej, 300ml) - bardzo chemiczny, sztuczny produkt. Pachniał chemią, wysuszał lekko skórę. Nie planuję ponownego zakupu.

PIELĘGNACJA TWARZY:


23. Płatki kosmetyczne CLEANIC (Rossmann, 1zł w cenie na do widzenia, 50 sztuk) - nie są to najgorsze płatki, jakie miałam (Biedronkowe), jednak znam o wiele lepsze, więc raczej nie kupię ponownie (chyba, że na takiej promocji, na jakiej udało mi się je zdobyć).

24. Bawełniane płatki kosmetyczne ISANA (Rossmann, 2zł w cenie promocyjnej, 60 sztuk) - moje ULUBIONE płatki. Są grube, mięciutkie i miłe w zetknięciu ze skórą. Nie podrażniają, nie wchłaniają ogromnych ilości produktów. UWIELBIAM i serdecznie POLECAM!

25. Łagodzący krem przeciwzmarszczkowy DERMEDIC (Super-Pharm, 30zł w cenie promocyjnej, 55g) - bardzo fajny na co dzień, lekki krem pod makijaż, nie rolował się, nie powodował nadmiernego świecenia. Nie podrażniał, nie uczulał, nawilżał i koił skórę. Polecam.

26. Maseczka matująca normalizujaca TOŁPA (Biedronka, 3zł, 2x6ml) - maseczka tworzy na skórzę twardą skorupę, na szczęście nie było większego problemu z jej zmyciem. Skóra po jej użyciu była odżywiona i wygładzona, wyglądała promiennie. Polecam serdecznie.

Nie wiem czemu, ale z pielęgnacją twarzy jestem a) bardzo niesystematyczna; b) jednocześnie zabieram się za zużywanie kilku produktów tego samego przeznaczenia, przez co nie zużywam praktycznie nic:/

Tym razem, po 3 miesiącach:
20 x TAK
6 x NIE

A jak Wasze zużycia?
Miałyście coś, z moich "zbiorów"?

Miłego wieczoru i spokojnego marca:)

Jola

niedziela, 11 grudnia 2016

Denko LISTOPAD '16

Cześć!

Ciężko było mi znaleźć wolną chwilę ostatnimi czasy, jednak z racji, że mam w końcu możliwość, to chcę napisać posta recenzującego zużyte przeze mnie kosmetyki w minionym miesiącu. Jakby nie było, troszkę się ich wyjątkowo nazbierało i z chęcią pozbędę się już tych pustych opakowań.



Na niebiesko - nie kupię ponownie
Na czerwono - kupię ponownie

PIELĘGNACJA CIAŁA


1. Peeling pod prysznic z proteinami mlecznymi ISANA (Rossmann, 5zł na promocji, 200ml) - ja nazwałabym go raczej żelem delikatnie peelingującym. Był bowiem raczej wodnisty i kremowy z delikatnymi drobinkami, które sprawiały, że podczas kąpieli skóra była jedynie jakby mocniej oczyszczona, jednak wg mnie peeling ten nie usuwał martwego naskórka, a przynajmniej nie w taki sposób, w jaki lubię. Zapach był typowo mleczny i chemiczny jak cała proteinowa seria z Isany. Przez swoją konsystencję był średnio wydajny i niestety lekko wysuszał skórę. Nie planuję ponownego zakupu.

2. Żel pod prysznic do skóry bardzo suchej SANEX (Rossmann, 7zł na promocji, 250ml) - przede wszystkim żel przepięknie pachniał czystością z dodatkiem kwiatowych nut (moje ulubione zapachy), miał kremową i dość gęstą konsystencję. Bardzo dobrze oczyszczał skórę, dobrze się pienił, nie wysuszał skóry. A więc robił wszystko to, czego ja od żelu oczekuję. Zdecydowanie KUPIĘ ponownie!

3. Łagodny żel pod prysznic ISANA Med do skóry wrażliwej (Rossmann, 3zł na promocji, 250ml) - zapach tego żelu był zbliżony do zapachu ww. peelingu. Sam żel dobrze oczyszczał skórę, dobrze się pienił, nie wysuszał, więc pewnie kupię ponownię.

4. Emulsja do higieny intymnej Nawilżające Kozie Mleczko BIAŁY JELEŃ (Rossmann, 3zł na promocji, 265ml) - kupiłam, bo jako jedyny był na promocji, kiedy szukałam żelu do higieny intymnej. Liczyłam, że będzie to łagodny, przyjemny w użyciu produkt, jednak bardzo się rozczarowałam. Delikatnie, ładnie pachniał i na tym koniec. Co prawda spełniał swoją funkcję, nie podrażniał ani nie wysuszał, jednak wodnista konsystencja i fakt, że emulsja prawie w ogóle się nie pieniła sprawiało, że używanie tejże emulsji było zwyczajnie męczące i od połowy buteleczki czekałam na dobicie do dna. Lubię jak produkt się pieni, a miałam wrażenie, że myję się samą wodą z dodatkiem mydła. Na pewno nie wrócę, nawet jakbym trafiła na promocję za złotówkę!

5. Woda perfumowana dla kobiet Truth CALVIN KLEIN (Rossmann, 115zł na promocji, 100ml) - bardzo ładnie pachniała, jednak ja jej na sobie nie czułam nigdy. Co prawda mówi się, iż nos się przyzwyczaja i żadnego zapachu po czasie się nie wyczuwa, jednak ja liczyłam na coś innego, wydając ponad 100zł na wodę. Wydajność w granicach normy, jednak zważywszy na to, iż oczekiwałam czegoś innego, nie kupię ponownie.


PIELĘGNACJA WŁOSÓW


6. Odżywka Ekspozja Witalności TIMOTEI (Rossmann, 5zł w cenie na do widzenia, 200ml) - kupiłam zachęcona ceną. Sama odżywka miała fajną, gęstą konsystencję, pięknie kwiatowo pachniała, ułatwiała rozczesywanie, nie obciążała włosów, czyli jak dla mnie to świetny produkt, do którego powrócę, jak gdzieś na sklepowej półce zobaczę, to automatycznie wyląduje w koszyku!

7. Odżywka do włosów suchych lub normalnych z aloesem Hydro Care NIVEA (Rossmann, 6zł w cenie na do widzenia, 200ml) - podobnie jak ww. odżywka, zakupiłam skuszona promocją. Zapach przepiękny, typowy dla kosmetyków NIVEI. Konsystencja kremowa, dość zbita, jednak średnio wydajna. Ułatwiaja rozszesywanie, nie obciążała, zapach utrzymywał się parę godzin na włosach, były delikatnie nawilżone. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, więc polecam serdecznie.

8. Aktywator gęstości Fibralogy L'OREAL (Rossmann, 9zł w cenie na do widzenia, 30ml) - nie oczekiwałam żadnych spektakularnych efektów, toteż zawiedziona się nie czułam. Produkt dodawałam do masek/odżywek do spłukiwania. Akywator był dość wodnisty i lejący, pachniał przyjemnie, jednak bardzo ale to bardzo chemicznie. I nie robił nic. Na początku wydawało mi się, że podbijał delikatnie działanie odżywki czy maski, jednak po paru próbach przekonałam się, że to było tylko złudzenie. Produkt, który nie robił absolutnie nic na moich włosach. Nie kupię ponownie, zwłaszcza, że w cenie regularnej na stronach internetowych kosztuje ok 30zł.

9. Szampon przeciwłupieżowy ALTERRA (Rossmann, 10zł, 200ml) - kupiłam, gdy pojawił się w sklepach jako nowość, a moja skóra głowy była podrażniona przez szampon z Biedronki. Niestety łupieżu przy tym szamponie się nie pozbyłam, jednak ukoił podrażnioną skórę głowy, a to już jakiś plus. Pachniał ziołowo, bardzo przyjemnie i odświeżająco. Niestety był raczej średnio wydajny. Nie mniej jednak dla podrażnionej, wrażliwej skóry głowy będzie idealny, chociaż z łupieżem sobie nie radzi. Mimo wszystko byłam zadowolona, więc polecam.

10. Szampon do włosów delikatnych Jojoba&Migdały Bio ALTERRA (Rossmann, 6zł na promocji, 200ml) - mył włosy, jednak bardzo je przy tym plątał i odżywka była wręcz koniecznością. Do tego okropnie pachniał, więc do niego nie powrócę. Rozczarował mnie.

11. Olej kokosowy rafinowany NACOMI (Hebe, 10zł, 100ml) - to trzecie podejście do oleju kokosowego na moich włosach. I teraz już wiem, że moje włosy, go po prostu nie lubią. Nie są ani odżywione, ani bardziej błyszczące, a wręcz stają się jakby tępe w dotyku, więc to chyba znak, że 4 podejścia do oleju kokosowego nie będzie. U mnie się nie sprawdził.


PIELĘGNACJA TWARZY


12. Dwufazowy płyn do demakijażu oczu DR IRENA ERIS (Rossmann, 20zł na promocji, 100ml) - TUTAJ możecie przeczytać osobny post na jego temat. Świetnie radził sobie ze zmywaniem makijażu, nie podrażniał, nie zostawiał tłustej warstwy. Mój hit i wielki ulubieniec, do którego z pewnością powrócę!

13. Tonik do twarzy Oczar&Kwiat Lotosu ALTERRA (Rossmann, 9zł, 150ml) - TUTAJ zapraszam na osobną recenzję tego kosmetyku. Mój kolejny pielęgnacyjny hit! Koił skórę, łagodził podrażnienia a moja skóra już za nim tęskni:(

14. Peeling do skóry mieszanej z kwasami owocowymi SYNERGEN (Rossmann, 6zł na promocji, 100ml) - kupiłam zachęcona promocją. Sam peeling wg mnie peelingiem nie był, a jedynie żelem delikatnie peelingującym, miałam wrażenie jakbym używała peelingu enzymatycznego, bo skóra po nim dosłownie piekła. Pachniał bardzo chemicznie, mało przyjemnie. Nie wrócę ponownie.

15. Maseczka matująca normalizująca TOŁPA (Biedronka, 3zł, 2x6ml) - kupiłam skuszona ceną i opisem. Na razie zużyłam jedną maseczkę, druga czeka na swoją kolej. Maseczka zastyga na twarzy, tworząc twardą skorupkę. Skóra po jej użyciu była jednak bardzo odżywiona i wygładzona. Krem zdecydowanie lepiej się wchniał i skóra była jakby bardziej promienna, więc pozytywnie się zaskoczyłam. Polecam.

16. Płatki kosmetyczne z aloesem BeBeauty (Biedronka, 2zł, 120szt) - tak jak wspominałam w ostatnim denku, to najgorsze płatki kosmetyczne, jakich używałam. Cieszę się niezmiernie, że wykończyłam oba opakowania. Nie kupię nigdy więcej!


8x NIE KUPIĘ PONOWNIE
8x KUPIĘ PONOWNIE  czyli zawsze mogło być gorzej :-)

Miałyście któryś z moich zdenkowanych kosmetyków?

Miłej niedzieli,

Jola

poniedziałek, 28 listopada 2016

Książkowa MANIA !!!

Cześć !

Po raz kolejny dokonałam książkowego zakupu. Skuszona promocją w księgarni internetowej oraz zmobilizowana chęcią rozpoczęcia prowadzenia własnego organizera, dokonałam zakupu paru pozycji.



Co kupiłam i gdzie ?



1. Beata Sadowska "I jak tu nie jeść!" (znak.com, 16zł) - to był powód moich zakupów. Gdy otrzymałam zniżkę stwierdziłam, że muszę ją kupić. W cenie regularnej kosztuje około 40zł, więc to naprawdę była cenowa okazja.

2. Emma Moss "Dziewczyny vlogują" (znak.com, 8zł) - z racji, że brakowało mi dosłownie parę złotych do darmowej wysyłki, to szukałam jakiejkowiek pozycji, która by mi ją umożliwiła. Nie było jednak nic, co by mi pasowało, więc padło na luźną pozycję dla nastolatków. Kto wie, być może stwierdzę, że to całkiem fajna i zabawna książka. W każdym razie lepsza taka, niż żadna;)

3 i 4. Ewa Grzelakowska-Kostoglu "Tajniki DIY" i "Tajniki makijażu" (świat książki.pl, 35 i 26zł) - to pozycje Ewy, które chciałam kiedyś w przyszłości nabyć. Jednak skusiłam się niską ceną i darmową wysyłką.


5. Zeszyt Memo Book (świat książki.pl, 14zł) - od jakiegoś czasu sporo się mówi o zakładaniu własnych organizerów, planerów czy wreszcie Bullet Journal, na którego chęć mam i ja! Początkowo planowałam założyć BuJo w zwykłym zeszycie, jednak stwierdziłam, że jak się za to zabrać, to porządnie, więc potrzebny mi był stosowny zeszyt:) A te w kropki wyjątkowo ciężko dostać.

6. Betsy Franco "Moje Q&A. 3-letni dziennik" (świat książki.pl, 24zł) - poszukując zeszytu do BuJo trafiłąm na ten dziennik. Zaintrygował mnie już sam tytuł. Przez 3 lata odpowiadamy na te same pytania, różnego kalibru. Fajnie, że można zacząć prowadzenie tego dziennika w dowolnym momencie, dowolnego dnia. Ja planuję rozpocząc 1 grudnia:)


Chciałam Wam pokazać przykładową stronę Dziennika Q&A oraz notatnika w kropki do BuJo:)

A dodatkowo w weekend od mojego ukochanego otrzymałam kolejne dwie książki:)




Macie którąś z pokazanych przeze mnie pozycji?
Ciekawa jestem, czy prowadzicie własny Bullet Journal?


Miłego dnia,

Jola

sobota, 26 listopada 2016

HELFY - Moje zamówienie

Cześć:)

Dzisiaj przychodzę do Was z szybkim, zakupowym postem.
Jakiś czas temu, skuszona pewną promocją, złożyłam zamówienie na stronie HELFY.



Na co się zdecydowałam ?



  • Muślinowa ściereczka MOHANI (10zł) - pierwszy raz o ściereczce muślinowej usłyszałam na kanale Agnieszki (nieesia25) parę lat temu i zapragnęłam ją kiedyś mieć. W końcu nadszedł ten czas:) Na razie jeszcze jej nie używałam, bo żel do twarzy, który obecnie używam posiada silikonową "gąbeczkę".




  • Szampon w pudrze Budda Delight SONG OF INDIA (21zł) - kupiłam na promocji i przy znikającej w szybkim tempie dostępnością.  Od czasu do czasu lubię użyć do mycia włosów innych kosmetyków, niż tradycyjnego szamponu. Pachnie niesamowicie! Myślę, że zrobię osobną recenzję na jego temat.




  • Ziołowa bezbarwna farba do włosów Cassia KHADI (33zł) - nad zakupem tego produktu myślałam od paru miesięcy, odkąd tylko poczytałam pozytywne opinie na temat farbowania włosów tego typu farbą, celem odżywienia. Planuję ją wypróbować w drugiej połowie grudnia i postaram się napisać na ten temat posta, ze zdjeciami "przed" i "po".



A Wy robicie zakupy na tego typu stronkach?
Znacie te produkty?

Miłego weekendu,

Jola

czwartek, 24 listopada 2016

Recenzja: Tonik do twarzy Oczar & Kwiat Lotosu - ALTERRA

Cześć:)

Dziś przychodzę do Was z recenzją toniku, do którego z początku nie byłam przekonana, a który okazał się moim ulubieńcem w swojej kategorii. Mowa o Toniku do twarzy Oczar & Kwiat Lotosu, firmy ALTERRA.



INFORMACJE PODSTAWOWE:

Dostępność - Rossmann
Cena - 9 zł
Pojemność - 150 ml

CO PISZE PRODUCENT I SKŁAD:




MOJA OPINIA:

+ Działanie. Rzadko z którego toniku moja skóra jest zadowolona, toteż na pewien czas odstawiłam stosowanie tego typu kosmetyków. Ten zakupiłam, skuszona "nowością" na półce i składem. I muszę przyznać, że początkowo byłam zła sama na siebie za ten mało przemyślany zakup. Po zużyciu 1/3 buteleczki jednak, zauważyłam, że koi moją skórę oraz łagodzi podrażnienia i ściągnięcie skóry po oczyszczaniu tradycyjnym żelem. Moja skóra bardzo się z tym tonikiem polubiła. Nie podrażnia, nie zapycha, nie uczula.

+ Skład. Oczywiście, alkohol jest na drugim miejscu, jednak idąc dalej, mamy sporo ekstraktów i składników, które mi pasują.


+Wydajność/Opakowanie. Jak na produkt o takiej pojemności, to wydajność jest znakomita. Przy tradycyjnej buteleczce wydobywamy tyle produktu, ile chcemy. Sama buteleczka z minimalistyczną szatą graficzną cieszy oko, jest szczelna.



+ Konsystencja/Wygląd. Bezbarwny płyn, pachnie na pierwszy wdech samym alkoholem, jednak jak się w niego wwąchać, to czuć kwiatowe, wręcz orientalne, przyjemne dla nosa nuty zapachowe.

+ Cena. Mniej niż 10zł za dobry produkt, to okazja.

- Dostępność. Kupowałam go nie tak dawno, a już na półkach go nie widzę. Nie wiem, czy to była tylko edycja limitowana, czy zaopatrzenie sklepów jest takie, jakie jest,



PODSUMOWUJĄC:

To NAJLEPSZY TONIK, jaki miałam. Ukojenie, jakie daje mojej skórze sprawia, że jeśli zobaczę go na półce w Rossmannie, wrzucę do koszyka bez mrugnięcia okiem. POLECAM!

Miałyście może okazję go używać?
Polecacie jakieś sprawdzone toniki do twarzy?

Miłego dnia:)

Jola


czwartek, 10 listopada 2016

Denko PAŹDZIERNIK '16

Cześć:)

Już nam się co prawda listopad na dobre rozpoczął, jednak na denko nigdy nie jest za późno:)
Produktów nie mam za dużo i parę dobiło do dna 1 listopada, więc postanowiłam, że będą zgodnie z datą zużycia w kolejnym denku:)



PIELĘGNACJA TWARZY:


1. Płyn micelarny do oczyszczania twarzy zmywania makijażu BIODERMA Sebium (Super-Pharm, kupowałam w dwupaku w cenie promocyjnej i z kartą za 30zł, więc wychodziło 15zł za buteleczkę, 250ml) - jeden z moich micelarnych ulubieńców. Dobrze zmywał makijaż, oczyszczał skórę, nie zatykał porów, nie podrażniał, nie wysuszał, ale też nie powodował świecenia. Pachniał czystością i apteką jednocześnie. Był bardzo wydajny, a z racji, że drugie opakowanie czeka, to planuję napisać osobnego posta na ten temat. Ja serdecznie POLECAM!

2. Płatki kosmetyczne z aloesem BE BEAUTY (Biedronka, 2zł, 120szt.) - jedne z gorszych płatów, jakie miałam okazję używać. Były bardzo cieniutkie, przez co wszystkie kosmetyki się przez niego dosłownie przelewały i praktycznie od początku zaczęłam zużywać po 2 płatki na jedno użycie. Rozwarstwiały się podczas używania. Dla mnie jedna wielka porażka. Mam jeszcze jedną paczkę, którą obecnie używam i z pewnością NIE WRÓCĘ do nich nigdy więcej!

PIELĘGNACJA CIAŁA:


3. Naturalny peeling solno-błotny z morza martwego z olejem arganowym WHITE FLOWERS (Rossmann, 10zł na promocji, 300g) - robiłam osobną recenzję tego produktu, na którą zapraszam Was TUTAJ. W działaniu był to NAJLEPSZY peeling, jaki miałam. Zapach jednak był dość zniechęcający, przez co na razie nie planuję kolejnego zakupu. Nie mniej jednak, POLECAM.

4. Kremowy żel pod prysznic ISANA (Rossmann, 2zł na promocji, 300ml) - pięknie pachniał, dobrze się pienił, był STRASZNIE wydajny, dobrze oczyszczał skórę, nie podrażniał, nie wysuszał, nie zapychał. Czyli robił to, co żel robić powinien. Byłam zadowolona i na promocji pewnie się jeszcze na niego skuszę. Polecam

PIELĘGNACJA WŁOSÓW:


5. Szampon nadający włosom połysk Bio Morela&Bio Pszenica ALTERRA (Rossmann, 6zł na promocji, 200ml) - kupiłam swego czasu wszystkie szampony Alterry, celem zrobienia posta porównawczego na ich temat, jednak czasowo nie byłąm w stanie tego zrobić i ciężko zapewnić włosom i skórze głowy identyczne warunki przez kilkanaście tygodni. Ta wersja szamponu była dla mnie bardzo męcząca. Przyjemnie pachniał i był dość wydajny, jednak na tym koniec. Ciężko było nim dobrze umyć włosy, pienił się dopiero przy 2 lub 3 myciu pod rząd, był tępy, a włosy po jego użyciu były dosłownie jak szczota i bez odżywki by się nie obyło. Żadnego większego połysku również nie zaobserwowałam. Nie przypadł mi do gustu.

6. Fluid do włosów 3w1  SYOSS (Rossmann, 5zł w cenie na do widzenia, 200ml) - kupiłam skuszona niską ceną i nie żałuję. Produkt był dość gęsty i całkiem dobrze spisywał się na moich włosach, ułatwiał rozczesywanie, pogłębiał refleksy, włosy "przejmowały" zapach tegoż produktu, który pachnie bardzo fryzjersko i miło dla nosa. Gdybym trafiła ponownie na ten produkt, bez wahania wrzuciłabym do koszyka.

7. Olej z nasion konopii indyjskiej NACOMI (Hebe, 10zł na promocji, 50ml) - jego szerszą recenzję możecie zobaczyć TUTAJ. Ja olejek stosowałam wyłącznie do olejowania włosów i sprawdził się bardzo dobrze. Nawilżał i dociążał włosy, jednak przykry dla mojego nosa zapach, dyswalifikuje go na jakiś czas. Nie mniej jednak działanie było naprawdę dobre, więc pod tym względem jest wart polecenia.

  • 5x TAK
  • 2x NIE czyli idzie mi coraz lepiej z doborem kosmetyków:)



Miałyście któryś z zużytych przeze mnie kosmetyków ?
Jakie jest Wasze zdanie na ich temat ? 


Miłego długiego weekendu:)

Jola

wtorek, 8 listopada 2016

Zakupy kosmetyczne !

Cześć Wszystkim!

W związku z brakiem czasu, po raz kolejny pokazuję Wam 
zakupy z 6 tygodni !

 Nie przedłużając:)


  • Woda toaletowa PUMA JAM (Rossmann, 23zł w cenie na do widzenia, 40ml) 
  • Woda perfumowana Closer By Halle Berry (Rossmann, 25zł w cenie na do widzenia, 15ml) 
  • Balsam dezodorujący do skóry bardzo wrażliwej ALTERRA (Rossmann, 5zł na promocji, 50ml) 
  • Nawilżany papier toaletowy w chusteczkach O'LINEAR (Rossmann, 2zł na promocji, 12szt.)



  • Tarka ceramiczna Ewa Schmitt (Rossmann, 7zł na promocji)
  • Gąbki do demakijażu (Hebe, 3zł, 2 szt.)



  • Żel pod prysznic SANEX do skóry bardzo suchej (Rossmann, 6zł w cenie promocyjnej, 250ml)
  • Żel pod prysznic/szampon ALTERRA 2w1 (Rossmann, 5zł na promocji, 250ml)



  • Płyn do kąpieli CIEN (Lidl, 7zł, 500ml)
  • Oliwka CIEN (Lidl, 7zł, 300ml)
  • Szampon CIEN (Lidl, 5zł, 300ml) x2



  • Wkłady do maszynki WILKINSON Intuition (Rossmann, 42zł, 3szt.)
  • Płyn do higieny intymnej aloesowy FACELLE (Rossmann, 5zł, 300ml)



  • Peeling do ciała WELLNESS&BEAUTY (Rossmann, 5zł w cenie na do widzenia, 300g)
  • Papier toaletowy nawilżany ALOUETTE (Rossmann, 5zł na promocji, 70szt.)



  • Płatki kosmetycze CLEANIC (Rossmann, 1,30zł w cenie na do widzenia, 50szt.) x3
  • Szampon przeciwłupieżowy ALTERRA (Rossmann, 10zł, 250ml)



  • Zestaw do wykonania makijażu ust LOVELY (Rossmann, 20zł, kolor 1 Sweety)
  • Kremowy żel pod prysznic PALMOLIVE (Rossmann, 5zł na promocji, 250ml)
  • Olejek pod prysznic ISANA (Rossmann, 5zł na promocji, 200ml)
  • Szampon pielęgnujący skórę głowy PETAL FRESH (Rossmann, 17zł na promocji, 355ml)
  • Papier toaletowy nawilżany ALOUETTE (Rossmann, 4zł, 70szt.)


To by były moje łupy kosmetyczne minionych tygodni. Jak spojrzeć na to z perspektywy tak długiego okresu dokonywania zakupów i faktu, że większość, to pielęgnacja, to jest całkiem dobrze:)

Miałyście któreś z pokazanych przeze mnie zdobyczy?:)
Ja część kupuję po raz kolejny, a część to nowości, więc już mam w głowie 2 recenzje na później:)

Miłego wieczoru:)

Jola