Obserwatorzy

Obserwują mnie

sobota, 9 września 2017

Denko SIERPIEŃ '17

Cześć!

Dopiero co dodałam zaległe, wielkie denko z maja, czerwca i lipca, a już wstawiam kolejne - sierpniowe.



Bez zbędnych wstępów, zapraszam do dalszej części posta.

PIELĘGNACJA CIAŁA:


1. Kojący płyn do higieny intymnej INTIMELLE (Natura, 6zł w cenie promocyjnej, 400ml) - bardzo fajny produkt. Pięknie pachniał czystością i świeżością. Był wydajny, dobrze się pienił, dobrze mył, nie podrażniał, ani nie wysuszał skóry. Z pewnością kupię kolejne opakowanie, bo byłam z niego naprawdę zadowolona!

2. Żel micelarny do mycia ciała SANEX (Rossmann, 5zł w cenie promocyjnej, 250ml) - pachniał bardzo ładnie, chociaż nieco chemicznie. Do tej pory bardzo lubiłam żele SANEX, ale z tym się nie polubiłam. Lekko wysuszał moją skórę, toteż nie planuję ponownego zakupu. Gdyby nie to, byłby naprawdę fajny, bo oczyszczał dobrze i był wydajny. Ale niestety, znam lepsze żele.

PIELĘGNACJA WŁOSÓW:


3. Dermatologiczny szampon FLOSLEK (Rossmann, 13zł w cenie na do widzenia, 150ml) - skusiła mnie bardzo okazyjna cena i nie żałuję. Nie żałuję, ponieważ okazał się naprawdę dobrze oczyszczającym szamponem, który poradził sobie z moim suchym łupieżem. Teoretycznie jest to szampon właśnie przeciwłupieżowy, jednak mówiąc szczerze, nie myślałam, że faktycznie obietnice producenta zostaną spełnione - ZOSTAŁY. Szampon pachniał typowo aptecznie, włosy były oczyszczone i aż skrzypiące. Jedynym minusem jest kiepska wydajność, chociaż to maleństwo miało tylko 150ml, więc w sumie nie było aż tak źle. Bardzo polecam osobom, które od czasu do czasu zmagają się z suchym łupieżem. Mi pomógł, a co ważne, mimo, iż minął miesiąc - łupież nie powrócił!

4. Odżywka do codziennego stosowania AUSSIE (Rossmann, 13w cenie promocyjnej, 250ml) - długo się zbierałam, zanim zaczęłam używać tej odżywki. Jednak bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Była gęsta (co uwielbiam), wydajna, pachniała typowo dla produktów tej marki (dla mnie czysta guma balonowa:D), nawilżała włosy, dociążała je, ale przy tym nie przyspieszała ich przetłuszczania. Ułatwiała rozczesywania, a sam zapach dość długo utrzymywał się na suchych już włosach. Mój włosowy mały hit. Polecam serdecznie!

5. Szampon stymulujący przeciw wypadaniu włosów YVES ROCHER (Yves Rocher, 12zł w cenie promocyjnej, 300ml) - kolejny ULUBIENIEC!! Pokochałam ten szampon już na wstępie za zapach - pachnie jak zioła, dla mnie to wręcz pokrzywa w czystej postaci! Szampon dobrze oczyszczał, był bardzo wydajny, dobrze się pienił, zmywał oleje bez większego trudu. Włosy były aż tak oczyszczone, że wręcz lekko odbijały się od nasady, co dawało złudzenie większej objętości. Co do wypadania włosów, żadnej zmiany nie zauważyłam, ale od tego nie są szampony:) Bardzo serdecznie go Wam polecam! Jest wart wypróbowania. Ja z pewnością wrócę do niego przy najbliższej okazji!

6. Odżywka do włosów After Sun CIEN (Lidl, 6zł, 200ml) - nie wiem, czego się po tej odżywce spodziewałam, ale teraz czuję jedynie rozczarowanie. Zapach bardzo słodki, chemiczny, dla mnie mdły i ciężki do zniesienia na dłuższą metę. Sama odżywka nie nawilżała moich włosów, ułatwiała jedynie rozczesywanie, jednak ja oczekuję czegoś więcej. To limitowanka, jednak jeśli zobaczycie na sklepowych półkach, radzę się zastanowić nad jej zakupem. Dla mnie bubel, dobrze, że tani.

7 i 8. Szampon z łagodnymi tensydami i kojącym ekstraktem z rumianku CIEN BABY (Lidl, 5zł, 300ml) - nie wiem, co mnie podkusiło, ażeby kupić aż 2 buteleczki.. pewnie myśl, że szampon ten okazać się może hitem, na miarę aloesowego kuzyna tejże marki (niestety z limitowanej edycji, nie dostępnej już w sprzedaży). Szampon okazał się tak kiepski, że 1,5 buteleczki zużyłam.. do MYCIA RĄK! Mycie włosów tym szamponem było koszmarem, nie domywał olejków, kiepsko w ogóle oczyszczał, plątał włosy, kiepsko się pienił, był lejący i niestety dość wydajny. Do tego pachniał okropnie, bowiem dla mnie cała ta seria pachniała jakoś migdałowo.. Wiem, że to szampon dla dzieci, więc teoretycznie nie miałam prawda oczekiwać żadnych cudów... owszem, ale takiego kiepskiego produktu się nie spodziewałam. Dla mnie wielki bubel, jeden z większym, z jakimi miałam styczność w ciągu ostatnich miesięcy!


PIELĘGNACJA TWARZY:


9. Odświeżająco-oczyszczający żel do mycia twarzy BOURJOIS (Rossmann,10zł w cenie promocyjnej, 150ml) - już na początku nie bardzo polubiłam się z tym produktem. Pachniał bardzo chemicznie, nie przyjemnie jak dla mnie. Był dość wydajny, mył skórę, jednak nie był tak oczyszczający, jak wiele innych znanych mi żeli. Miałam w zapasach kosmetycznych, więc zużyłam. Nie polecam, nie wrócę ponownie.

10. Płyn micelarny Sensitive Vegetal YVES ROCHER (próbka) - próbka okazała się być bardzo wydajna, toteż mam już mocno określoną opinię na temat tego płynu. Zapach bardzo mi się nie spodobał, płyn był dobry, jednak miałam lepsze, więc zważywszy na to, że są lepsze zamienniki, to z pewnością nie kupię pełnowymiarowego opakowania.

11. Powerful Wrinkle Reducing Eye Cream KIEHL'S (Kiehl's, 140zł ze zniżką, 14g) - kiedy zauważyłam bardzo mocne przesuszenie skóry w okolicach oczu, postanowiłam zakupić coś droższego, z wyższej póki, bogatszego składem, a z racji, iż na stronie KIEKL'S'a dostępna była zniżka, postanowiłam z niej skorzystać i zakupić intensywną kurację przeciwzmarszczkową pod oczy. Krem okazał się bardzo wydajnym produktem, który idealnie spisywał się zarówno na dzień, pod makijaż, jak i na noc. Wyraźnie nawilżał skórę wokół oczu, nie pozostawiał jednak żadnej tłustawej warstewki. Skóra wokół oczu naprawdę się zmieniła, była nawilżona, uelastyczniona. Dodatkowo, jako bonus i swego rodzaju "efekt uboczny" stosowania kremu, moje rzęsy rosły jak szalone, nigdy nie były tak gęste, jak w okresie, kiedy używałam tego kremu. Naprawdę świetny produkt i gdyby nie wysoka cena, to już miałabym drugi słoiczek.


12. Bąbelkująca czarna maska z węglem drzewnym PUREDERM (Hebe, 13zł, 1szt) - kupiłam bardzo zaciekawiona bąbelkującym efektem, jaki daje ta maseczka, podczas aplikacji. I się nie zawiodłam! Samo zachowywanie się maski i jej bąbelkowanie pod wpływem dopływu powietrza sprawia, że czułam się w jak w prawdziwym SPA. Skóra po zastosowaniu tej maseczki była odżywiona, ukojona i niesamowicie miękka w dotyku. Dla mnie naprawdę bardzo pozytywne zaskoczenie i z pewnością do niej wrócę, jak tylko wykończę moje maseczkowe zapasy. Polecam.

13. Maska regenerująca ze śluzem ślimaka CONNY (Biedronka, 5zł, 1 szt) - kupiłam ją przypadkowo w Biedronce. Skóra była nawilżona, jednak miałam wrażenie, jakby była pokryta czymś sztucznym, chemicznym. Płyn z płachty nie wchłonął się, pomimo masażu skóry twarzy na jej powierzchni pozostała spora ilość produktu, który się lepił, co nie było przyjemne. Jak spotkam ją w niskiej cenie, to dam jej jeszcze szansę, jednak nie skradła mojego serca.

14. Oliwkowa maska regenerująca z kwasem hialuronowym ZIAJA (Rossmann, 1zł w cenie promocyjnej, 7ml) - kiedyś już jej używałam, więc postanowiłam do niej powrócić. Nawilża, skóra po jej użyciu jest gładka, odżywiona. Tego właśnie oczekuję. Pewnie kupię kolejne opakowanie.



15. Płatki kosmetyczne TAMI (Hebe, 7zł za 3-pak, 120szt w paczce) - płatki nie rozdwajały się, nie przeciekały zbyt szybko. Z pewnością kupię ponownie!

16. Muślinowa ściereczka do mycia twarzy MOHANI (Helfy, 10zł, 1szt) - to było jedno z tych kosmetycznych "marzeń", które koniecznie chciałam przetestować na sobie. Nie zawiodłam się. Ściereczka okazała się być czymś bardzo przydatnym. Ja używałam jej razem z żelem do mycia twarzy, ażeby porządnie oczyścić skórę, przy okazji skóra była jakby systematycznie lekko peelingowana. Polecam, zwłaszcza tym, którzy do tej pory nie mieli styczności z tego typu ściereczkami - warto!

A jak Wasze zużycia sierpniowe?


9x TAK
7x NIE --> czyli lepiej, niż poprzednio! 

Spokojnej niedzieli,

Jola

1 komentarz:

  1. Sporo tego :) Znam jedynie żel do higieny intymnej z Natury, który często u mnie gości zamiennie z oliwkowym płynem Ziai :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)