Obserwatorzy

Obserwują mnie

czwartek, 4 maja 2017

Miesięczne zakupy z Rossmanna

Hejka,



dziś przychodzę do Was z zakupami z Rossmanna, poczynionymi na przestrzeni minionego miesiąca. Oczywiście nie obyło się bez kolorówki (promocje -55%), jednak pozostałych produktów na szczęście jest umiarkowana ilość. W końcu mam zapasy, oraz dokonałam paru innych zamówień online, o których napiszę w kolejnych postach.




Na promocji -55% (z kartą) zakupiłam łącznie 12 kosmetyków. Nie napiszę Wam przy nich cen, z racji, że dopiero na końcu paragonu były ogólne zniżki oraz z wiadomych względów obecnie są już nie aktualne.

W sumie zależało mi tylko na pomadkach z Bourjois z serii Rouge Edition Velvet. Mam 2 kolorki, które sprawdzają się idealnie, są moimi ulubieńcami i zapragnęłam pokusić się o kolejne kolorki, przy czym głównie zależało mi na czerwieni.



Zakupiłam więc 3 kolorki:


(od lewej)

  • 17 Cool Brown
  • 14 Plum Plum Girl
  • 15 Red-volution


Tak jak wspomniałam wyżej, zależało mi na czerwieni, jednak nie było praktycznie żadnego wyboru (dwa odcienie, przy czym drugi wpadał w pomarańcz, więc zdecydowałam się na mocną, intensywną i ciemną czerwień), do tego dobrałam odcień fioletu. Z racji, że jestem posiadaczką zielonych tęczówek, to fiolety bardzo podbijają ich odcień i wydobywają ową zieleń. Nudziak wybrałam spontanicznie, by mieć coś "lżejszego" na co dzień. Mam bardzo podobny odcień, tyle, że o ton jaśniejszy i może ten zakup nie jest do końca przemyślany, no ale.. wtedy jeszcze myślałam, że to będą moje jedyne zakupy i nie planowałam zakupu czegokolwiek innego. Zawitałam do Rossmanna jeszcze 2-krotnie i skusiłam się dodatkowo na kolejne kosmetyki.


Z racji, że nigdy nie miałam okazji używać zestawu kamuflaży (zależało mi zwłaszcza na zielonym), to skusiłam się na wersję z Bell. Wyglądała bardzo estetycznie i nie była maziana. Zielonego już miałam okazję parę razy używać i jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na zakup. Maskuje zaczerwienia, trzeba jedynie uważać, by skóra była odpowiednio nawilżona, podkreśla bowiem każdą suchą skórkę.
Widzę już dno mojego pudru z Bourjois, toteż zdecydowałam się na przedwczesny zakup pudru Stay Matte z Rimmela w kolorku 001 Transparent. 


W kwestii makijażu oczu poszalałam dużo bardziej. Nie potrzebuję kolejnej paletki cieni, ale skusiły mnie opinie Pań obok, które ją zachwalały. Kupiłam więc paletkę z Wibo Neutral. Zawiera zarówno matowe jak i perłowe cienie, więc można nią wykonać zarówno dzienne,spokojne makijaże, jak i coś mocniejszego. Mój czarny eyeliner jest na wykończeniu, więc zasadnym wydawał się zakup zamiennika. Postawiłam na płynny eyeliner z Bourjois w czarnym kolorku Black Noir (robi piękne i trwałe kreski).
Zdecydowałam się też na czarną kredkę z Maybelline w kolorku 100 Ultra Black (jest mięciutka, więc mam nadzieję, że do makijażu oka sprawdzi się idealnie).
Postanowiłam też po raz pierwszy skusić się na produkty do stylizacji brwi. Padło na kredkę do brwi Bourjois Sourcil Precision w kolorku 01 Noir Ebene (wydaje się czarny ale w rzeczywistości czarny nie jest, a brwi wyglądają prześlicznie). Mój ulubieniec od pierwszego użycia.
Skusiłam się jednak na mięciutką kredkę z pędzelkem L'oreal Brow Artist Maker w kolorze 04 Dark Brunette. Jest bardziej brązowa, więc nie koniecznie będę jej używać do brwi, chociaż może latem się nada bardziej.

W trosce o brwi i rzęsy zakupiłam również korektor do brwi z Eveline  (w wersji Dark) oraz transparentną odżywkę do rzęs z Wibo.

Na tym moja kolorówka się kończy. Z kosmetyków pielęgnacyjnych na przestrzeni kwietnia skusiłam się na 9 produktów.


(od lewej)

  • MINCER PHARMA nawilżająca mikrodermabrazja (20zł na promocji, 75ml)
  • ALTERRA kremowy peeling z wit. E i ekstraktem z żurawiny (8zł na promocji, 50ml)
  • ALTERRA płyn do demakijażu oczu z wit. E i ekstraktem z żurawiny (8zł na promocji, 100ml)
  • SELFIE PROJECT lekki krem matująco-nawilżający (12zł na promocji, 50ml)



(od lewej)

  • ISANA balsam pod prysznic z białkiem mleka i ekstraktem z limonki (3zł w cenie na do widzenia, 200ml)
  • ALTERRA krem do ciała Bio Granat i masło Shea (11zł na promocji, 200ml)
  • BOURJOIS Glamour woda perfumowana (38zł w cenie na do widzenia, 50ml)




  • JOHN FRIEDA szampon i odżywka dodająca objetości (po 20zł w cenie na do widzenia, obie butelki po 250ml)


I na tym koniec moich Rossmannowych zakupów:)

A jak Wasze łupy?
Zwłaszcza te z promocją -55%?
Jesteście zadowolone? Czy kupiłyście dużo zbytecznych kosmetyków?


Jola

3 komentarze:

  1. Spore zakupy :) Ja nie kupiłam wiele. Muszę zrobić zdjęcia i pokażę na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo fajnych rzeczy 😊 Z twoich nowości znam paletę Wibo oraz peeling i balsam z Alterry. Cała trójka to moi ulubieńcy 😊

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)