Obserwatorzy

Obserwują mnie

wtorek, 16 maja 2017

K'lips - czyli "Kylie Jenner" na każdą kieszeń

Hejka,



dziś przychodzę do Was z szybkim postem, dotyczącym mojego zdania na temat zestawów do wykonania makijażu ust od Lovely, K-lips.








W skład zestawu wchodzi konturówka wraz z matową pomadką w płynie. Dostępnych jest 5 wersji kolorystycznych:


1 SWEETY
2 PINK POISON
3 MILKY BROWN
4 NEUTRAL BEAUTY
5 LOVELY LIPS








Zestawy są dostępne w sieci drogerii Rossmann. Ja wszystkie kolorki zakupiłam w ciągu jednego miesiąca - listopada, w związku z czym, po półrocznym testowaniu mam już na ich temat wyrobioną opinię.
Swoje zestawy zakupiłam w cenach regularnych 20zł/zestaw. Jednak z tego, co widzę, cena ta uległa podwyższeniu do 25 złotych. 

Podwyższenie ceny w sumie nie specjalnie mnie dziwi, chyba większość była świadoma, że owe zestawy są w znacznym stopniu "inspirowane" pomadkami od Kylie Jenner. A skoro było zainteresowanie, za którym poszły i pozytywne opinie, to i sama sprzedaż znacząco wzrosła. Ja bardzo się cieszę, że firmy się w podobny sposób inspirują, bowiem nie stać nie mnie na markowe, niejednokrotnie masakrycznie drogie kosmetyki, a dzięki temu mam okazję wypróbować czegoś podobnego i przekonać się, czy tego typu formuła w ogóle będzie mi odpowiadać.

Skusiłam się na zakup 2 zestawów, skuszona recenzjami i filmikami na YT na ich temat. Po wypróbowaniu ich na swoich ustach, wiedziałam, że będę chciała mieć całą gamę kolorystyczną.

Jakie jest moje zdanie po 6 miesiącach używania:

- kolory konturówek są bardzo dobrze dopasowane do pomadek, dzięki czemu stanowią spójną całość
- ani konturówka ani sama pomadka nie wysuszają moich ust
- kolor znika dość równomiernie, aczkolwiek zdecydowanie szybciej "zjada" się w środkowej części ust; jeśli jednak nałożę ponownie (samą) pomadkę, to powraca pierwotny efekt, który utrzyma się spokojnie przez kolejne 3 godziny
- kolor dość długo utrzymuje się na ustach, przez parę godzin nie trzeba nic poprawiać; zauważyłam jednak, że te bardziej "naturalne" pomadki wytrzymują spokojnie cały dzień, natomiast mocniejsze kolory jak to przeważnie bywa, wymagają częstszych poprawek
- po 6 miesiącach z samymi kosmetykami nic się nie dzieje, konturówka jest tak samo miękka, jak na początku używania, z pomadką również nic się nie dzieje, nie rozwarstwia się
- większość kolorków jest do siebie bardzo zbliżona kolorystycznie; fajnie by było, gdyby pojawiła się jakaś soczysta czerwień


Nigdy wcześniej nie używałam konturówki do makijażu ust, przy tych zestawach jednak zmieniłam swoje nastawienie. Są to zestawy idealne dla osób początkujących, stawiających swoje pierwsze, niepewne kroki w makijażu, przy czym istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo zrobienia sobie "makijażowej krzywdy".

A tak pomadki prezentują się na ustach. Nie miałam żadnego makijażu, przez co sama pomadka może wyglądać dość nienaturalnie. Gwarantuję Wam jednak, że przy określonym typie makijażu, każdy z kolorków wygląda pięknie. Zależało mi na zrobieniu zdjęć, bez jakiegokolwiek makijażu, by pokazać Wam różnice w tonach. Na co dzień, jeśli decyduje się na mocniejszy kolor pomadki, to poprzez makijaż, reszta twarzy stanowi całość i sama pomadka aż tak się nie wybija.









Macie te zestawy?
Jakie jest Wasze zdanie na ich temat?
Co myślicie o tego typu "inspiracjach"?

Miłego dnia,

Jola


3 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze tych zestawów, ale najbardziej mi się podoba pierwszy kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dwa zestawy i z ich jakości jestem bardzo zadowolona. Nie do końca jednak podoba mi się kopiowanie pomysłów innych marek. Mogli pomyśleć nad inną nazwą i wszystko byłoby pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam kupić taki zestwa na -49%, ale wymiotło wszystkie w mojej okolicy ;/ Podoba mi się Pink Poison :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)