Obserwatorzy

Obserwują mnie

niedziela, 7 maja 2017

Denko KWIECIEŃ '17

Hejka,

dziś przychodzę do Was z moimi kwietniowymi zużyciami. O dziwo, nawet sporo się tego przez jeden miesiąc nazbierało.


PIELĘGNACJA WŁOSÓW:


1. Olej macadamia NACOMI (Heba, ok.10zł w cenie promocyjnej, 50ml) - kupiłam z ciekawości i raczej do nie wrócę. Nie był to najgorszy olej, jaki stosowałam, jednak nie robił praktycznie nic. Okazał się średniakiem, który ani nie zaszkodził, ani nie wpłynął w żaden pozytywny sposób na stan moich włosów. Nie planuję ponownego zakupu.

2. Szampon na co dzień ISANA MED (Rossmann, 3zł w cenie promocyjnej, 200ml) - zapach tego szamponu był typowy dla kosmetyków Isany, chemiczny, ale mimo wszystko dość przyjemny dla nosa. Konsystencja dosyć gęsta, dobrze mył włosy, jednak plątał je niemiłosiernie i bez sporej ilości odżywki ani rusz. Do tego w połowie buteleczki zaczął mi lekko przesuszać skórę głowy, co jednoznacznie przesądziło o tym, że było to moje pierwsze i ostatnie opakowanie tego szamponu. Nie wrócę i raczej nie polecam.

3. Jałowcowy szampon do rzadkich i wypadających włosów RECEPTY BABUSZKI AGAFII (Skarby Syberii, 5zł w cenie promocyjnej, 280ml) - zapach jałowca był wyczuwalny, jednak wg mnie przeważały nuty cytrusowe, bardzo orzeźwiające, więc na lato byłby idealny pod tym względem. Dość wydajny, dobrze mył włosy, nie wysuszał. Na gęstość czy wypadanie oczywiście nie wpłynął:) Mimo wszystko za cenę 5zł, bardzo dobry szampon.

4. Tradycyjny syberyjski balsam odżywczy nr 3 łopianowy propolis przeciw wypadaniu włosów RECEPTY BABUSZKI AGAFII (Hebe, 7zł w cenie promocyjnej, 550ml) - bardzo wydajna odżywka, o ciekawym zapachu. Na temat wypadania się nie wypowiem, natomiast sama odżywka dość dobrze nawilżała włosy, nie obciążając ich przy tym. Ułatwiała rozczesywanie, nie przyspieszała przetłuszczania, więc dla mnie jak najbardziej na TAK.

5. Serum łopianowe przeciw wypadaniu włosów z aktywatorem wzrostu ELFA PHARM (Rossmann, 11zł w cenie promocyjnej, 100ml) - bardzo dobry skład i ziołowy, naturalny zapach sprawiły, że miałam bardzo duże oczekiwania co do tego produktu. Niestety się rozczarowałam, a samo serum w żaden sposób nie zmniejszyło wypadania włosów. Skóra głowy zaczęła się za to nieco szybciej przetłuszczać, co w konsekwencji  przyczyniło się paradoksalnie do lekkiego przesuszenia skóry głowy. Nie planuję powrotu do tego produktu, bardzo żałuję, że się u mnie nie sprawdził.


PIELĘGNACJA CIAŁA:


6. Peeling z olejkiem i zieloną herbatą WELLNESS & BEAUTY (Rossmann, 5zł w cenie na do widzenia, 300g) - niestety ten peeling nie przypadł mi do gustu. Konsystencja niby gruboziarnista i powinna dość dobrze radzić sobie z zdzieraniem martwego naskórka, jednak nie odczuwałam znaczącej różnicy przed i po zastosowaniu (jak to miało miejsce w przypadku mojego poprzedniego peelingu). Zostawiał tłustą warstewkę, która trochę zapychała moją skórę. Nie polecam i cieszę się, że wydałam na niego tylko 5zł.

7. Pianka do golenia zielone jabłko ISANA (Rossmann, 4zł w cenie promocyjnej, 150ml) - tania i dobra pianka, która w 100% robi to, czego od niej oczekiwałam. Była delikatna, ułatwiała golenie, nie przesuszała skóry, ani jej nie podrażniała. Szkoda, że ostatnio przestałam ją widywać na sklepowych półkach Rossmanna.

8. Żel pod prysznic do skóry wrażliwej SANEX (Rossmann, 6zł w cenie promocyjnej, 250ml) - do tej pory byłam bardzo zadowolona z działania żeli tej firmy. To jednak zmieniło się w trakcie używania wersji do skóry wrażliwej, która jak sama nazwa wskazuje, powinna być jeszcze lepsza i łagodniejsza od normalnych. Żel dobrze pienił i ładnie pachniał czystością i na tym koniec jego plusów. Niesamowicie przesuszył moją skórę, przez co zmuszona byłam solidnie nawilżać swoje ciało. Jeden z gorszych żeli, jakie miałam okazję używać przez ostatnie miesiące. Nie polecam.

9. Żel do higieny intymnej ILADIAN (Apteka DOZ, 20zł, 180ml) - do tej pory przez większość czasu używałam żeli do higieny intymnej z Biedronki, czy Rossmanna, jednak postanowiłam tym razem zakupić coś "lepszego", aptecznego. Wybór padł na Iladian i ku mojemu zaskoczeniu, to jeden z gorszych zakupowych wyborów ostatnich tygodni. Sam żel bardzo ładnie pachniał i dobrze mył. Jednak konsystencja i samo opakowanie sprawia, że szybko przestałam go lubić. Sposób wydobywania produktu z opakowania sprawiał, że nie było to ani higieniczne ani ekonomiczne, bowiem w ten sposób straciłam ok. 1/3 produktu. Sam żel okazał się też nie żelem a pachnącą wodą. Nie kupię ponownie i nie polecam. Chyba, że zmienią konsystencję w ŻELOWĄ oraz opakowanie, najlepiej z pompką.

10. Płyn do kąpieli CIEN (Lidl, 7zł, 500ml) - to najbardziej WYDAJNY żel, jaki kiedykolwiek stosowałam. Starczył mi na tak długo, że ta wydajność zaczęła być w połowie opakowania zwyczajnie męcząca. Męczył mnie też zapach. ja wyczuwałam o dziwo coś jakby migdały. Żel jednak dobrze mył, nie wysuszał. Zapach i wydajność a także limitowana edycja w Lidlu sprawiają, że do niego z pewnością nie wrócę.



PIELĘGNACJA TWARZY:


11. Płatki kosmetyczne CLEANIC (Rossmann, 1,30 w cenie na do widzenia, 50 szt) - zwykłe płatki, nic szczególnego. Wolę zdecydowanie płatki z Rossmanna, więc powrotu do nich nie planuję.

12. Bawełniane płatki kosmetyczne ISANA (Rossmann, 3zł, 60 szt.) - jedne z moich ulubionych płatków. Delikatne, nie szarpią skóry, nie rozwarstwiają się. Uwielbiam, kocham i kupię jeszcze nie jedno opakowanie.

13. Oczyszczający żel do mycia twarzy BIOLIQ (Super-Pharm, 20zł w cenie promocyjnej, 125ml) - TUTAJ napisałam osobnego posta z recenzją tego żelu. Niby dobry żel, jednak na dłuższą metę zaczął przesuszać i wręcz ściągać skórę twarzy, co zdyskwalifikowało go w porównaniu z innymi żelami. Nie wrócę ponownie i do skóry mieszanej raczej nie polecam.

14. Intensywnie nawilżający zabieg rozświetlający EVELINE (Rossmann, 1,50zł, 2x5ml) - kupiłam z racji tego, że 2x w tygodniu peelinguje i staram się mocno nawilża skórę, Ten produkt okazał się jednym, wielkim BUBLEM. "Zabieg" składał się z 2 części, jedna w okolice oczu, druga na resztę twarzy. Żadna z części nie zrobiła absolutnie nic, nie zaobserwowałam żadnego nawilżenia, rozświetlenia czy czegokolwiek pozytywnego. Nie kupię nigdy więcej.

INNE / SUPLEMENTY:


15. Suplement diety dla włosów, skóry i paznokci KERABIONE (Apteka DOZ, 27zł, 60 kapsułek) - mój wielki zaskakujący HIT. Powiedziałabym wręcz, że ODKRYCIE roku!! Aż żałuję, że nie zrobiłam zdjęć "przed" i "po", bo ten suplement zdecydowanie zasługuje na osobnego posta. Nic straconego, bo z pewnością do nich wrócę za jakieś 3 miesiące i wtedy z pewnością pojawi się osobna recenzja wraz ze zdjęciami. Efekty pojawiły się w OSTATNICH DNIACH "jedzenia". A może były już wcześniej, jednak dopiero pod koniec opakowania odnotowałam w głowie owe zmiany. Włosy zaczęły rosnąć jak szalone, pojawiło się sporo małych włosków, a te krótsze w ekspresowym tempie się niesamowicie wydłużyły. Włosy stały się mocniejsze, mniej wypadały. Serdecznie POLECAM wszystkim, którzy zniechęceni nie działającymi suplementami zrezygnowali z walki o piękne i zdrowe włosy. To jest mój hit i z pewnością u nie jednej z Was sprawdziłby się równie spektakularnie.

16. Suplement diety, olej lniany zimnotłoczony z wit. A, E i F LINO COMPLEX (Rossmann, 12zł w cenie na do widzenia, 60 kapsułek) - jestem w trakcie stosowania drugiego opakowanie i póki co nie zaobserwowałam żadnych rezultatów, wciąż jednak czekam i mam nadzieję, że w końcu coś zacznie się dziać "na plus". Pierwsze opakowanie nie przyniosło jednak żadnych rezultatów, więc oceniam je jako średniaka, który ani nie robi krzywdy ani nie przynosi korzyści.

5x TAK
11x NIE
--> Niestety nie jest to najlepszy wynik podsumowujący zużycia.. sporo bubli..

A jak Wasze zużycia minionego miesiąca?
Miałyście może któryś z pokazanych przeze mnie kosmetyków?
Jak Wasze wrażenia?

Miłego tygodnia,

Jola

1 komentarz:

  1. U mnie też ostatnio w denkach pojawia się sporo bubli, ale cieszę się, z tego bo robię miejsce dla lepszych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)