Obserwatorzy

Obserwują mnie

poniedziałek, 29 maja 2017

2 + 2 GRATIS, czyli promocja w Rossmannie

Hejka,

Dziś przychodzę do Was z lekko opóźnionym postem, dotyczącym promocji na pielęgnację twarzy w Rossmannie 2 + 2 GRATIS.


Nie wiem jak Wy, ale ja nie planowałam żadnego zakupu i nie miałam żadnych zakupowych planów. Później stwierdziłam jednak, że mimo, iż nie potrzebuję żadnego kremu czy żelu do twarzy, to brakuje mi maseczek. Pojawił się więc w mojej głowie pomysł zakupu 4 zwykłych maseczek po 2-4zł za sztukę. Z takim oto nastawieniem udałam się do Rossmanna.

Jednak sprawa okazała się trudniejsza w realizacji. Zakupu masek droższych (ok.20zł) w ogóle nie rozważałam, bowiem wg mnie cena jak za jednorazowe użycie jest za wysoka. Z kolei wśród masek tańszych, większość mi nie odpowiadała ze względu na firmę bądź skład. Do części marek kosmetycznych jestem "uprzedzona" i wolę nie kupić nic, niż z danej marki, której nie lubię. Pozostałe z kolei bardzo często w składach zawierały parafinę, która w moim przypadku szybko tworzy podskórne bąble, bolące grudki, w związku z czym CAŁKOWICIE WYELIMINOWAŁAM ją z pielęgnacji.

Po przejrzeniu asortymentu pielęgnacji ogółem w oko wpadły mi 2 maski do twarzy. Składy bardzo przypadły mi do gustu i sam fakt, że są to maski w słoiczkach, które jednak starczą na pewien dłuższy okres używania, więc i efekt przy systematycznym stosowaniu powinien być bardziej zauważalny. Ceny masek jednak są dość wysokie, więc zastanawiałam się czy mi to potrzebne, czy warto, itp.

Koniec końców stwierdziłam, że jak już mam kupować jakieś kosmetyki, to TYLKO TAKIE, które naprawdę chciałabym mieć, a nie kupować byle co, byle kupić i skorzystać z promocji.



Postanowiłam więc "wyszukać" 2 kosmetyki w podobnych widełkach cenowych. Doszłam bowiem do wniosku, że skoro ceny obu masek mieszczą się w granicach 50zł, to bez sensu byłoby dobieranie 1-razowych maseczek za 3zł. Wtedy wydam 100zł, a zaoszczędzę jedynie 6zł. Dla mnie żadna okazja.
Po długim poszukiwaniu znalazłam.
Wybrałam tonik (i tak w czerwcu musiałam jakiś kupić, więc to na szczęście żaden zbędny zakup, a i samą firmę bardzo lubię) oraz krem nieznanej mi firmy, jednak z fenomenalnym składem, który mam nadzieję zapewni mojej skórze sporą dawkę nawilżenia.

Ostatecznie skusiłam się na:



  • Czarną maskę peelingującą z węglem bambusowym YOSKINE (50ml, cena regularna 47zł)
  • Liftingującą maskę 3D na twarz i szyję HADA LABO TOKYO (50ml, cena regularna 50zł)
  • Krem do twarzy z masłem kakowym i kwasem hialuronowym BE ORGANIC (50ml, cena regularna 47zł)
  • Tonik odświeżający do cery suchej i wrażliwej DR IRENA ERIS (200ml, cena regularna 50zł)




W gratisie do maski YOSKINE dołączona była próbka reduktora zmarszczek, a do kremu BE ORGANIC nasionka rukoli do siewu. Nie spodziewałam się niczego więcej, więc na widok tych małych gratisów naprawdę się ucieszyłam.

Z całości zakupów została odjęta prawie połowa kwoty, więc jestem dość zadowolona.

Dajcie znać, czy macie bądź miałyście, któryś z zakupionych przeze mnie kosmetyków?
I jak Wasza silna wolna w czasie promocji?

Miłego tygodnia,

Jola

1 komentarz:

  1. Szkoda, że w moim Rossmannie nie ma BeOrganic, bo na pewno bym coś kupiła z niej na promocji, a tak musiałam zadowolić się typowo drogeryjnymi nowościami.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)