Obserwatorzy

Obserwują mnie

środa, 26 kwietnia 2017

DENKO --> Marzec '17

Hejka:)

Dziś przychodzę do Was z zużyciami marca:) Bez zbędnego ględzenia, przechodzę do konkretów.



PIELĘGNACJA CIAŁA:



1. Przeciwcellulitowy olejek do ciała Brzoza&Pomarańcza ALTERRA (Rossmann, 18zł w cenie promocyjnej, 100ml) - jeszcze w zeszłym roku na promocji skusiłam się na wszystkie wersje olejków do ciała z Alterry, jednak dopiero w marcu udało mi się dobić dna jednego z nich. Odnośnie cellulitowych właściwości się nie wypowiem, bo po pierwsze to nie kwestia olejku, po drugie, ja olejek stosowałam bardzo nieregularnie. Zapach cytrusowy, pomarańczowy, rześki. Był dość wydajny, świetnie nawilżał moją skórę wtedy, kiedy tego potrzebowałam. Próbowałam też olejować nim włosy i moje włosy były zadowolone, dociążone i nawilżone, więc jeden wielki POZYTYW. Na skórze zostawiał lekki film, dlatego zużycie zajęło mi trochę czasu (nie znoszę uczucia lepkości). Mimo wszystko, fajny skład, świetne działanie, czego chcieć więcej?

2. Aloesowy płyn do higieny intymnej FACELLE (Rossmann, 4zł w cenie promocyjnej, 300ml) - nie wiem, które to już moje opakowanie. Uwielbiam. Niska cena, nie podrażnia, nie uczula, nie wysusza, dobrze oczyszcza i nawilża strefę intymną. Dla mnie jeden z moich ulubieńców w kwestii higieny intymnej.

3. Chusteczki do higieny intymnej z kwasem mlekowym i ekstraktem z rumianku INTIMEA (Biedronka, ok.4zł, 20szt.) - jedno z wielu opakowań, jakie miałam. Podobnie jak z ww. kosmetykiem, uwielbiam i jeszcze nie jedno opakowanie przede mną. Tanie, dostępne, nie podrażniają, odświeżają. Dla mnie pełen pakiet.

PIELĘGNACJA WŁOSÓW:



4. Maska do włosów do włosów suchych i zniszczonych na bazie bergamotki i oleju z oliwek "Objętość i lekkość" (Skarby Syberii, ok.10zł, 3x30ml) - opakowanie zawiera 3 saszetki po 30ml każda, w moim przypadku jedna saszetka szła na jedno użycie. Jednak natychmiastowo widać było różnicę we włosach. Po spłukaniu włosy były dociążone, mega nawilżone, sypkie i lejące jednocześnie, pięknie pachniały ANANASEM:) i miały połysk, jaki ciężko u nich ostatnio uzyskać. Z pewnością kupię ponownie, szkoda, że nigdzie nie widziałam tej maski stacjonarnie, bo już byłaby ze mną. Polecam!

5. Serum wzmacniające z wit. A+E BIOVAX Radical (gratis) - koszmarny produkt. Strasznie obciążał włosy, wzmagał przetłuszczanie.

6. Syberyjski szampon nr 4 Kwiatowy Propolis "Objętość i przepych" (Hebe, 7zł w cenie promocyjnej, 550ml) - mimo, że był dość spory, to nie męczyłam się z jego zużywaniem. Bardzo podobał mi się jego zapach, orientalny, dość ciężki, dla mnie idealny. Dobrze mył włosy, bez problemu zmywał oleje, nie wysuszał ani nie podrażniał skóry głowy. Nie przyspieszał też przetłuszczania, więc wg moich standardów robił dokładnie to, czego od niego oczekiwałam. Jak dla mnie na plus.

7. Dwufazowa odżywka bez spłukiwania Keratyna&Jedwab BIOVAX L'Biotica (Super-Pharm, 10zł w cenie promocyjnej, 200ml) - ten produkt kupiłam naprawdę bardzo dawno... jednak był zbyt obciążający dla moich włosów, co poskutkowało tym, że poszedł w odstawkę. Po nieudanym rozjaśnianiu i farbowaniu włosów, kiedy moje włosy zostały przesuszone i zniszczone do granic możliwości odżywka wróciła do łask. Do bardzo suchych, "sianowatych" włosów będzie idealna. Wygładza, ułatwia rozczesywanie. Do normalnych raczej bym odradzała. Nie planuję ponownego zakupu.

8. Olej z czarnuszki NACOMI (Hebe, 22zł w cenie promocyjnej, 100ml) - olejek stosowałam tylko do olejowania włosów i nie zaobserwowałam żadnej różnicy w ich kondycji, więc raczej ponownie nie kupię. Wizualnie nie zrobił bowiem nic.


9. Koncentrat przeciw wypadaniu włosów dla kobiet i mężczyzn RADICAL Farmona (Biedronka, 16zł na promocji, 10x5ml) - na ich temat zrobiłam osobną RECENZJĘ, do której Was serdecznie zapraszam. Dla mnie wielkie BUBEL, podrażnił moją skórę głowy, była przesuszona, odchodziła płatami. Bubel, którego NIE POLECAM, a wręcz ODRADZAM!

PIELĘGNACJA TWARZY:



10. Orzeźwiający tonik-mgiełka 2w1 TOŁPA (Biedronka, 10zł, 150ml) - kupiłam w nadziei, że tonik okaże się fajnym zamiennikiem dla Alterry, która wtedy mi się skończyła. Nic bardziej mylnego! Mojej skóry z pewnością NIE tonizował, zostawiał chemiczną, lepką warstewkę po nałożeniu, czego ja osobiście nie znoszę! Pachniał i zachowywał się na skórze fatalnie, CHEMIA w czystej postaci! Nie kupię nigdy więcej!

11. Płatki kosmetyczne CLEANIC (Rossmann, 1zł w cenie na do widzenia, 50 sztuk) - nie jest to nic specjalnego, zdecydowanie bardziej wolę płatki z Rossmanna, więc do tych raczej nie powrócę, chyba, że na takiej promocji, na jakiej je zakupiłam.


5x na TAK
6x na NIE

A jak Wasze zużycia?

Miłego tygodnia,

Jola

środa, 19 kwietnia 2017

Skarby Syberii - moje zamówienie i kiepska obsługa klienta

Hej,

dziś przychodzę do Was z moim zamówieniem ze sklepu internetowego Skarby Syberii.



Zakupy poczyniłam co prawda już miesiąc temu, jednak zanim paczka do mnie dotarła minęły prawie 2 tygodnie.  A w kolejnych dniach nie mogłam zebrać się do pisania.

Co zamówiłam:



  • Organiczna Maska do Włosów Suchych i Zniszczonych na bazie Oleju z Bergamotki i Oliwy z Oliwek - "Objętość i Lekkość (9.73zł, 3x30ml)
  • Ajurwedyjska Złota Maska "Gęstość i Wzrost Włosów" (23.03zł, 300ml)




  • DR. Konopka's - Odżywcza Maska do Włosów Suchych i Zniszczonych (12.66zł, 200ml)
  • DR. Konopka's - Regenerująca Maska do Włosów Suchych i Farbowanych (12.66zł, 200ml)
  • Jałowcowy Szampon do Rzadkich i Wypadających Włosów - Przeciw Wypadaniu Włosów (5.02zł, 280ml)





  • Maseczka do Twarzy z Olejkiem Babassu "Kojąca - No Stress Face Mask" (12.53zł, 75ml)
  • Fitokosmetik - Proszek do Zębów "Wybielający" (3.92zł, 75g)



Obsługa klienta:

Nie raz robiłam zakupy w sklepach internetowych, w Skarbach Syberii była to moja druga transakcja, jednak po raz pierwszy spotkałam się z takim niedbalstwem ze strony firmy a raczej obsługi klienta. W regulaminie na stronie internetowej co prawda można przeczytać, iż "Termin dostawy Produktu do Klienta wynosi do 7 Dni Roboczych, chyba że w opisie danego Produktu lub w trakcie składania Zamówienia podano krótszy termin. (...) Początek biegu terminu dostawy Produktu do Klienta liczy się od dnia następującego po dacie uznania wpłaty na rachunku bankowym lub rachunku rozliczeniowym Sprzedawcy." Dla mnie uznanie wpłaty, to wpływ środków oraz ich zaksięgowanie. W przypadku mojego pierwszego zamówienia od dnia ZAMÓWIENIA do DOSTAWY minęły zaledwie 4 dni! Przy moim marcowym zamówieniu okres ten wydłużył się do 12 dni (9 dni roboczych). Napisałam po upływie tygodnia do biura obsługi klienta, bo myślałam, że paczka dotrze w ciągu tygodnia i dostałam skopiowany fragment regulaminu oraz informację, że paczka dotrze. Wkurzyłam się bardzo, bo o ile jestem pod wrażeniem asortymentu, to po ostatnim zamówieniu czuję się zniechęcona. Gdyby chociaż w ramach "przeprosin" w paczce znalazłaby się gratisowa maska za 2zł to od razu moje nastawienie, jako klienta byłoby inne.

Robicie zakupy w tym sklepie?
Jak Wasze wrażenia?

Miłego dnia,

Jola

sobota, 15 kwietnia 2017

Zakupy w ZALANDO --> moje wrażenia

Hejka,

dziś przychodzę do Was z postem dotyczącym moich wrażeń odnośnie zakupów na Zalando, o których wspominałam Wam TUTAJ.

Posta piszę dopiero teraz, ponieważ z początku zastanawiałam się nad zwrotem sukienki, jednak doszłam do wniosku, że zostaje ze mną.

Moje wrażenia dotyczące realizacji zamówienia:

+ Szybkość dostawy. Zamówienie złożyłam w czwartek wieczorem, a kurier zjawił się już w poniedziałek.
+ Firma kurierska. Ostatnio miałam różne "przeboje" z kurierami, toteż teraz doceniam profesjonalizm i zwykłą ludzką życzliwość z drugiej strony. Kurier z FedEx na medal.
+ Stan paczki. Paczka dotarła w stanie nienaruszonym.

Moje wrażenia dotyczące sklepu ZALANDO:

+ Szeroki asortyment.
+ Wygoda zakupów online.
+ Bezpieczeństwo transakcji.
+ Darmowa wysyłka i darmowy zwrot (długi okres zwrotu --> aż 100 dni)

- Wysokie ceny. Zdecydowana większość asortymentu nie na moją kieszeń. A to, co pozostaje w zasięgu, nie koniecznie jest warte swojej ceny (mam na myśli np. skarpetki za 30zł).
- Brak dokładnych wymiarów przy konkretnych rozmiarach. Rozmiar rozmiarowi nie równy i bardzo przeszkadzało mi to, że jedyne wymiary, które były podane w cm dotyczyły wymiary rozmiaru ze zdjęcia z modelką. Przez to, zamówiłam za małą dla siebie sukienkę.

MOJE ZAMÓWIENIE:



Wspominałam Wam, że zdecydowałam się na zakup koszuli nocnej oraz sukienki. Koszula jest bardzo fajna gatunkowo, rozmiarowo pasuje idealnie. Ja wybrałam L i jest lekko lużna, więc idealna do spania, długość prawie do połowy uda.


Co do sukienki miałam dylemat. Zamówiłam największy rozmiar (większy niż noszę na co dzień, by mieć pewność, że będzie pasować) i ku mojemu zdziwieniu, sukienka okazała się za mała. Brakowało 2cm, by zapiąć zamek na plecach. Postanowiłam jednak jej nie odsyłać z 3 powodów:
- po pierwsze bardzo mi się owa sukienka spodobała
- miałam dodatkową motywację do ćwiczeń (zmieścić się w sukienkę!)
- po trzecie, obawiałam się, że jak już odeślę sukienkę, to ciężko będzie mi znaleźć coś innego, co mnie zadowoli i będzie pasować. Jak Wam pisałam wcześniej, wg mnie ceny są dość wysokie i wbrew pozorom nie było łatwo znaleźć ubranie w granicach 100zł. No i z racji braku dokładnych wymiarów, obawiałam się, że po raz kolejny mogę nie trafić z rozmiarem. Po prawie 3 tygodniach odkąd dostałam sukienkę, udało mi się w nią zmieścić:) Oczywiście idealnie jeszcze nie jest, jednak widzę światełko w tunelu :-)






Podsumowanie:

Jestem wdzięczna, że udało mi się dostać do Projektu Zalando, bo to bardzo fajne doświadczenie i nie ma co ukrywać, gdyby nie bon zniżkowy, to pewnie jeszcze przez długi czas nie zdecydowałabym się na zakupy w Zalando.
Jestem bardzo zadowolona z zakupionych ubrań, jednak dopóki na stronie nie pojawią się dokładne wymiary, to wstrzymam się z ew. kolejnymi zakupami.
W moim przypadku, z racji moich kształtów, dużo prościej iść na zakupy do sklepów stacjonarnych, przymierzyć i mieć pewność, czy dana rzecz pasuje i dobrze leży; o cenach nie wspominając.

A jak Wasze zakupy na Zalando?
Jakie macie doświadczenia i jak Wasze wrażenia?

Jola