Obserwatorzy

Obserwują mnie

poniedziałek, 27 marca 2017

Recenzja: Koncentrat przeciw wypadaniu włosów - FARMONA

Hejka:)



Dziś przychodzę do Was z recenzją produktu, w którym pokładałam spore nadzieje. Mowa o ampułkach wzmacniających do włosów a właściwie koncentracie przeciw wypadaniu włosów dla kobiet i mężczyzn, firmy FARMONA.





Informacje podstawowe:

Dostępność - ja kupiłam swój zestaw w Biedronce, jednak widziałam je w wielu marketach
Cena - ok. 16zł na promocji
Pojemność - 10 ampułek po 5ml każda

Co pisze producent:





Skład:




Moja opinia:

+ Skład, a raczej obecność wielu ziołowych ekstraktów, które jak mi się wydawało, naprawdę mają szansę zadziałać!
+ Cena. Dość niska, jak na tego typu produkt (teraz już wiem, dlaczego).
+ Dostępność. Do dziś widzę te ampułki w większości Biedronek a także innych marketach.



+ Estetyczny wygląd. Przezroczyste opakowania ampułek, z zielonkawym płynem prezentowało się naprawdę dobrze.





- DZIAŁANIE. Jak widzicie na zdjęciu powyżej, zużyłam mniejszą połowę, nim zdecydowałam się napisać recenzję. Dlaczego? Już po zużyciu 4 ampułek wiedziałam, że to w moim przypadku wielki BUBEL. Skóra głowy szybko zaczęła się buntować, niesamowicie się przesuszyła i podrażniła. Mogłam nagle drapać się non stop, oczywiście równie szybko pojawił się łupież, skóra głowy właściwie odchodziła płatami, co przy moich ciemnych włosach bardzo rzucało się w oczy!
- Zapach. Owszem ziołowy, lecz chemiczny i męczący dla nosa.





- Aplikator. Co prawda, dołączony był aplikator, co możecie zobaczyć na zdjęciach, jednak na cóż mi aplikator, skoro buteleczka była szklana i nijak nie szło wymusić większego przepływu płynu? Trzeba było solidnie się namachać, by wydobyć cały produkt z ampułki.


Podsumowując:


W moim przypadku ampułki okazały się JEDYNYM WIELKIM ROZCZAROWANIEM ! 
Ze względu na to, do jakiego stanu doprowadziły mój skalp, większość ampułek (6 sztuk) została wykorzystana na raz przed naolejowaniem włosów. Nie lubię wywalać produktów, więc to było jedyne dla mnie wyjście. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy na dłuższą metę mają szansę zadziałać, ale ja nie wrócę do nich NIGDY WIĘCEJ. Nie polecam, a wręcz ODRADZAM.



A Wy? Miałyście te ampułki?
Albo korzystałyście z podobnych środków? Czy raczej unikacie tego typu specyfików?

Miłego poniedziałku,

Jola





1 komentarz:

  1. Nigdy nie miałam z nimi do czynienia, ale po tym co napisałaś tym bardziej nie chcę, bo ich działanie aż przeraża :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)