Obserwatorzy

Obserwują mnie

wtorek, 30 sierpnia 2016

Mini Zakupy !


                                                                      Hej Wszystkim:)

Planowałam dodać posta w weekend, ale z racji uroczystości rodzinnej okazało się to nie do wykonania.



Dzisiaj przychodzę do Was z małymi zakupami, poczynionymi w 3 sklepach: Rossmannie, Biedronce i Carrefourze.

Wszystko jest jeszcze dostępne, więc jeśli coś Was skusi, to śmiało zaglądajcie do sklepów:)



* Emulsja do higieny intymnej, nawilżające kozie mleko BIAŁY JELEŃ (Rossmann, na promocji 6 zł, 265 ml) - musiałam kupić jakikolwiek żel a tylko Biały Jeleń był na promocji, więc trafił do koszyka.

* Komplet foremek do ciasteczek IDEENWELT (Rossmann, 18 zł, 2 foremki z 4 wymiennymi motywami) - kusiły mnie od paru tygodni z racji unikalnych kształtów z wycięciem w środku, ale czekałam na jakąś obniżkę. Nie doczekałam się, więc wzięłam, chociaż wydaje mi się, że jakiś czas temu widziałam je w cenie 25 zł.

* Lekki olejek do włosów zniszczonych AUSSIE (Rossmann, na promocji 20 zł, 100 ml) - od jakiegoś czasu przechodziłam koło niego i w końcu trafił do koszyka.

* Wielofunkcyjny pędzel do makijażu ECOTOOLS (Rossmann, w cenie na do widzenia 31 zł) - zakup całkowicie nie planowany. Mam jednak pędzle tej firmy od paru lat i jestem bardzo zadowolona, więc jak zobaczyłam ten egzemplarz z ostatnią szansą zakupu w Rossmannie to wzięłam w ciemno.




* Ochraniacz na materac (Biedronka, 32 zł, 160x200 cm) - nawet nie wiedziałam, że mają być w Biedronce ale stwierdziłam, że skoro jest rozmiar na mój materac to biorę:)

* Ultradźwiękowe odstraszacze komarów (Biedronka, na promocji 9 zł, 3 szt.) - w cenie regularnej w ogóle nie czułam potrzeby zakupu. Za nie całą dyszkę żal nie sprawdzić, czy to działa.




* "Z maluchem przy stole" K. Cichopek (Carrefour, na promocji 15 zł, 160 stron, oprawa twarda) - przechodząc koło półek z książkami na promocji skusiła mnie okładka. Po przejrzeniu zawartości i w tej cenie, wzięłam z radością!

Tak prezentuje się przykładowa strona. Jak widzicie nie jest to książka z przepisami na same kleiki dla dzieci:)





* "Umiarkowana dieta paleo" L.Ely (Carrefour, w cenie promocyjnej 20 zł, 264, oprawa miękka ze skrzydełkami) - wielokrotnie widziałam ją na sklepowych półkach, jednak cena około 40-45 zł mnie zniechęcała. W tej cenie wzięłam więc bez większego zastanawiania.


Przykładowa strona.




A jak u Was z zakupami? Kupiłyście/kupiliście ostatnio coś ciekawego?


Miłego dnia,

Jola

środa, 24 sierpnia 2016

Recenzja: Dwufazowy płyn do demakijażu - DR IRENA ERIS

Cześć Wszystkim:)



Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją. Tym razem na tapecie CLEANOLOGY Dwufazowy płyn do demakijażu do wrażliwej skóry pod oczami i na powiekach  Dr Irena Eris. 

Zdjęcie z dnia zakupu (chciałam pokazać pełną jeszcze buteleczkę)



INFORMACJE PODSTAWOWE:

Cena - 20 zł w cenie promocyjnej / 40 zł w cenie regularnej
Dostępność - Rossmann
Pojemność - 100 ml



CO PISZE PRODUCENT:

Dwufazowy, łagodny płyn, na bazie wyciągów z bambusa, lotosa i lilii wodnej, jest idealny do demakijażu wrażliwej skóry pod oczami oraz na powiekach. Szybko usuwa makijaż, nawet wodoodporny. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. Przebadany oftalmologicznie.

SKŁAD:

Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Hydrogenated Polydecene, Sodium Chloride, Isopropyl Isostearate, Butylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Isopropyl Palmitate, Decyl Glucoside, Glycerin, Disodium EDTA, Propylene Glycol, Sorbitol, Panthenol, Nymphaea Alba (Water Lily) Root Extract, Nelumbium Speciosum (Nelumbo Nucifera) Flower Extract, Bambusa Vulgaris (Bamboo) Leaf/Stem Extract, Polyaminopropyl Biguanide, CI 61565

MOJA OPINIA:

+ Działanie! Świetnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Wystarczy przyłożyć nasączony wacik na chwilę i gotowe.




+ Nie pozostawia tłustej warstewki, jak to robi wiele produktów tego typu.

+ Jest całkowicie bezzapachowy.

+ Nie podrażnia skóry ani oka. Nie uczula. Nie wysusza.




+ Obie warstwy bez problemu się ze sobą łączą i zużywają się w takich samych proporcjach. Nie wiem, jak u Was, ale ja spotkałam się niejednokrotnie z tym, że w połowie zużycia 2-fazówek zostawała mi tylko jedna warstwa lub ew. troszkę drugiej. W przypadku tego produktu obu warstw ubywa w tych samych proporcjach.

+ Wydajność. Kupiłam ten produkt bodajże w maju a zużyłam mniej niż połowę buteleczki. Co prawda nie maluję się codziennie, jednak gdy już go używam, to go nie oszczędzam.



+ Szczelne i estetyczne opakowanie. Podejrzewam, że większość z Was byłaby bardziej zadowolona z buteleczki z pompką lub praktycznym dozownikiem. Tutaj mamy do czynienia z butelką wykonaną z dobrej jakości plastiku, która wg mnie wygląda bardzo estetycznie i wręcz luksusowo. Przez dziurkę wydobywa się taka ilość produktu, jaką chcemy. 

+ Dostępność. Ja kupiłam swój płyn w Rossmannie, a więc miejscu dostępnym dla każdego. Ale wiem, że można go zakupić w wielu innych miejscach.

- Cena. W cenie regularnej byłaby dla mnie zaporowa. W cenie promocyjnej i przy takim działaniu w połączeniu z wydajnością (z moim użytkowaniem) jestem na TAK!



PODSUMOWUJĄC:



Jest to NAJLEPSZY DWUFAZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU, jaki miałam kiedykolwiek. Robi dokładnie to, co obiecuje producent. Jedynym małym minusem jest wysoka wg mnie cena. Na promocji jednak polecam bez wahania wrzucić do koszyka! Warto!!

Miałyście ten produkt? Jakie płyny polecacie do zmywania makijażu oka?


Miłego wieczoru,

Jola

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Łupy z Biedronki !

Cześć!

Zastanawiałam się, o czym napisać kolejnego posta a pomysł pojawił się sam:)

W sklepach typu Biedronka czy Lidl jestem zdecydowanie stałym klientem.. i nie chodzi bynajmniej tylko o zakupy spożywcze. Regularnie przeglądam gazetki w poszukiwaniu ciekawych i jakże mi "potrzebnych" akcesoriów, gadżetów czy innych wynalazków. Jakby zrobić inwentaryzację mojego pokoju, to IKEA, BIEDRONKA i LIDL zdecydowanie wiedliby prym.

Ostatnimi czasy udało mi się upolować sporo perełek, jednak stwierdziłam, że nie ma sensu pokazywać rzeczy, których nie ma już w sprzedaży, więc skupię się na tych, które jeszcze znajdziecie w koszach. Dziś pokażę Wam, co w minionym tygodniu udało mi się zakupić w Biedronce:)





Na pierwszy "ogień" idzie kamera samochodowa marki HYKKER. Wiem, że pewnie sporo z Was jest zdania, że tego typu sprzęty kupuje się w sklepach typu Media Expert. Ja mam wiele sprzętów z Biedronki czy Lidla i nie narzekam. Do tej kamery jednak podchodzę po raz drugi. Obecnie jest ona w ponownej sprzedaży (wyprzedają to, co się im nie sprzedało w czerwcu). W czerwcu kosztowała 100zł, teraz 50zł. Kupiłam ją w czerwcu, jednak pojawił się problem z ładowaniem (nie mogłam jej naładować nigdzie, a próbowałam chyba wszędzie: przez gniazdo zapalniczki samochodowej, tradycyjnie a nawet przez komputer), dlatego też oddałam ją do sklepu.

Pamiętajcie, że wszystko możecie oddać w terminie 7 dni od zakupu bez podania przyczyny!

Udało mi się jednak nagrać pewien odcinek drogi i byłam zadowolona z tego, co zobaczyłam. Dodatkowo, przytrafiła mi się ostatnio pewna sytuacja na drodze i gdybym tylko miała to zarejestrowane, to dużo by mi to ułatwiło. Dlatego, jak tylko zobaczyłam ją "za biedronkową szybką" w cenie o połowę niższą - wzięłam bez mrugnięcia okiem. Zaopatrzyłam się też w rozgałęziacz samochodowy (nota bene również z Biedronki) i teraz ładuje bez problemu. Jeśli jesteście zainteresowani, to być może napiszę osobnego posta z testem tejże kamerki. Na pewno jakością odbiega od tych markowych, za parę stówek. Jednak w tej cenie, ja jestem więcej niż zadowolona z efektów, które widzę. A chodzi o samą świadomość, że gdyby coś się stało, to mamy to udokumentowane!



Kolejny zakup to ponownie coś z cyklu "kupujcie w sprawdzonych źródłach":) Tak mi się jednak spodobał jej design, że MUSIAŁAM JĄ MIEĆ! Biało-miedziana obudowa wygląda prześlicznie i śmiem twierdzić, że jest niezłym elementem dekoracyjnym!



Jednak przede wszystkim to przedłużacz z wejściem USB, co było pierwotnym powodem kupna. Zapłaciłam za nią 25zł. 



Skusiłam się również na angielski gamebook z ćwiczeniami, za który zapłaciłam 13zł. Na stoliku znalazł się również zestaw 6 białych podkladek z Pepco (5zł/6szt.).


W minionym tygodniu pojawiło się sporo kosmetyków wszelkiej maści. Ja NA SZCZĘŚCIE! skusiłam się tylko na dwie maski do włosów MRS.POTTER'S, których stacjonarnie jakoś nie widziałam. Jedna przeznaczona jest do włosów farbowanych, druga suchych i zniszczonych, czyli moich:) Jedna maska to koszt 6zł za 300ml produktu. Póki co, użyłam raz wersji do włosów farbowanych, więc się jeszcze na jej temat wypowiadać nie będę.



A jak Wy podchodzicie do zakupów w Biedronce? Kupujecie coś z "koszy":)

Miłego tygodnia,

Jola

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Recenzja: Odżywka do włosów - JOHN FRIEDA

Cześć Wszystkim!

Nie było mnie... za długo:) Ale..  studia za mną, magisterka obroniona, więc pora wracać do żywych:)



Na początek przychodzę do Was z recenzją odżywki do włosów Full Repair John Frieda, mającej na celu odbudowę włosów, przywrócenie im witalności.



INFORMACJE PODSTAWOWE:

Cena - 20 zł w cenie promocyjnej / 35 zł w cenie regularnej
Dostępność - Rossmann
Pojemność - 250 ml

CO PISZE PRODUCENT?



SKŁAD:



MOJA OPINIA:

+ Konsystencja i wydajność. Odżywka jest co prawda dość wodnista, jednocześnie jednak bardzo zbita. Na jedno użycie wystarczy naprawdę niewielka ilość produktu, przez co jest on bardzo wydajny.

+ Zapach. Typowo kosmetyczny, wręcz fryzjerski z domieszką czegoś słodkiego.



+ Opakowanie. Typowa poręczna tuba. Nic się nie wylewa.

+ Działanie. A więc najważniejsza kwestia. To pierwszy produkt, który zdołał okiełznać moje włosy od momentu nieszczęsnego farbowania (16 miesięcy temu)!! Przez tak długi okres czasu nie udało mi się trafić na żaden produkt, który zdołałby przynajmniej wizualnie nawilżyć moje włosy, a możecie mi wierzyć, że trochę tego było, zarówno wersji drogeryjnych, jak i aptecznych czy naturalnych.
Po 2-3 użyciach zauważyłam sporą zmianę zarówno w samym wyglądzie włosów, jak i dotyku. Przestały być tylko "siankiem". Są odżywione, nawilżone i dociążone.

+ Stosuję odżywkę na całej długości włosów, włącznie z tymi u nasady i jeszcze nigdy nie były one przyklapnięte, przeciążone.

+ Nie podrażnia skóry głowy, nie wzmaga przetłuszczania.

- Cena. Nawet cena promocyjna 20 zł jest wysoka, jak na tego typu produkt. Dwukrotnie wyższa, jest wręcz zaporowa.

PODSUMOWUJĄC:

Od prawie 1,5 roku to mój pierwszy włosowy hit. Włosy były rozjaśniane i dwukrotnie farbowane. Dopiero ta odżywka na moich włosach ROBI TO, CO OBIECUJE PRODUCENT. Bardzo żałuję, że cena regularna jest tak wysoka, jednak na kolejnej promocji z pewnością zaopatrzę się w kolejny produkt tej marki.

Miłego wieczoru,

Jola