Obserwatorzy

Obserwują mnie

niedziela, 17 stycznia 2016

Rossmann haul!

Cześć Wszystkim:)

Przychodzę do Was z krótkim, szybkim postem zakupowym z minionego piątku.

Będąc w Rossmannie moją uwagę przyciągają zielone przywieszki z "ceną na do widzenia". Działają na moją wyobraźnię i przykuwają uwagę dużo bardziej od "żółtych promocji".
Gdzieś z tyłu głowy pojawia się sygnał, że oto mam ostanią szansą nabycia tego produktu.
Pewnie, może gdzieś w innych drogeriach czy marketach jeszcze dany produkt będzie do zdobycia, jednak Rossmanna odwiedzam często i to w nim najczęściej dokonuję zakupów kosmetycznych stacjonarnie.

Mimo, iż nie dalej jak 2 tygodnie temu rozpoczęłam zużywanie "nowego" żelu z Dove i wiem, że przy ogromnej butli zużywanie jeszcze mi sporo zajmie... to zdecydowałam się na zakup 3 żeli pod prysznic firmy SANEX.



W cenie na do widzenia dostępne były jeszcze dwa inne rodzaje, jednak widziałam je półkę wyżej w dużej pojemności, więc liczę, że przynajmniej te duże jeszcze przez jakiś czas pozostaną na rossmannowskich półkach.

Zdecydowałam się na (od lewej):
- żel pod prysznic do skóry normalnej
- micelarny żel do skóry normalnej i tłustej
- żel pod prysznic do skóry wrażliwej

Wszystkie żele kosztowały ok. 5zł/butelkę. Pojemność jednego żelu to 250ml.

Czemu się skusiłam?

Miałam już jeden z żeli tejże firmy parę tygodni temu i byłam oczarowana. Żel pięknie pachniał, taką czytością w surowej postaci, bez dodatków tych wszystkich chemicznych cudeniek, które jednak pewnie i tak zawiera... jednak nie są w ogóle wyczuwalne. Dobrze oczyszczał skórę, nie wysuszając jej ani nie powodując najmniejszych podrażnień. Żel był dość wydajny i dobrze się pienił. To jeden z lepszych żeli, jakie ostatnio stosowałam i jestem pewna, że z nowych 3 nabytków będę zadowolona!

Przy okazji skusiłam się na swego rodzaju "pierdołkę", bo nie jest to rzecz niezbędna.
Mowa o uchwycie na telefon do auta.
Zakupiłam jakiś czas temu jakąś tanioszkę na Allegro, która okazała się takim bublem i króko mowiąc zwykłym shitem, że nadaje się tylko do kosza.



Tutaj opis producenta i cena 12zł mnie przekonały.
Ramy do mocowania i tył są wyściełane gąbeczką, dzięki czemu liczę że mój telefon za bardzo nie ucierpi, nawet kiedy będę na szybko go instalować w tymże urządzeniu.
Obrotowa o 360 stopni hm.. "głowica?" naprawdę jest mega przydatna.
Oby mi służył jak najdłużej i nie odczepiał się za często od szyby:)

Przy kasie w cenię 1 grosza za sztukę kupiłam też ściereczki do czyszczenia ekranów:)

Miłego tygodnia:)

Jola

8 komentarzy:

  1. dla mnie to nowości kosmetyczne , nawet marki nie znam

    _______________________
    www.justynapolska.com
    Fashion & makeup

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta marka "weszła" do Rossmanna parę miesięcy temu, więc to jest stosunkowa nowość:) Szkoda, że je wycofują z oferty, bo naprawdę warte wypróbowania!

      Usuń
  2. Ja żeli pod prysznic nie używam, więc w Rossmannie nawet na tą półkę nie spoglądam. Ostatnio w "CnD" widziałam olejek oczyszczający z Bielendy i do dziś żałuję, że nie kupiłam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj znam to uczucie, znam... ja też się czasem zastanawiam parę razy przed zakupem i jeśli nie kupię, to później żałuję..
      A produkty w "CnD" dodatkowo kuszą naprawdę niskimi cenami, że aż żal nie skorzystać..

      Usuń
  3. Ja przed świętami skusiłam się na żel do skóry wrażliwej z myślą o córce.Przekonały mnie właśnie te obietnice,że taki delikatny bez szkodliwego paskudztwa w środku i niestety nie sprawdził się , już przy pierwszym ( i ostatnim) myciu skóra ją swędziała.Coś więc w środku musi mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś na YT usłyszałam, że właśnie takie podrażnienia to nie wina kosmetyku a złego doboru. W sensie, że dorośli stosują szampony czy żele dla dzieci i odwrotnie i stąd niezadowolenie. I po czasie się troszkę z tym zgadzam, ponieważ jak żel tej firmy sprawdził się u mnie fantastycznie, naprawdę! Tak żele np. z babydream przeznaczone dla dzieci czy też te mamowe, które mają być super delikatne i nawilżające moją skórę wysuszają na wiór i podrażniają niemiłosiernie...

      Szkoda, że u Twojej córki się sprawdził.. a Ty próbowałaś?

      :-)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)