Obserwatorzy

Obserwują mnie

czwartek, 21 stycznia 2016

Denko - pielęgnacja ciała

Hej :)

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną częścią zdenkowanych produktów. Są to produkty zużyte od czasów ostatniego "postowego" denka pielęgnacyjnego do początku października. Także na szczęście jak widać nie ma tych produktów aż tak dużo. W denku włosowym będzie dużo więcej kosmetyków. No i do teraz dorobiłam się kolejnym pustych opakowań.. ale te zdjęcia były zrobione parę tygodni temu, także chce pokazać i ruszyć dalej:)

Na "czerwono" zaznaczam produkty, które bardzo polubiłam i w moim przypadku sprawdziły się bardzo dobrze.
Na "niebiesko" te, które okazały się bublami oraz średniaki.
Więc:
Czerwone - KUPIĘ
Niebieskie  - NIE KUPIĘ



Ale do rzeczy:


(od lewej):

1. Żel pod prysznic NEUTRAL (Rossmann, ok 7zł na promocji, 250ml) - żel miał krótki skład, bardzo ładnie pachaniał czystością, dobrze mył ciało, nie podrażniał, nie wysuszał. Dla mnie duży plus, niestety już dłuższy czas nie widziałam ich w Rossmannach i się zastanawiam, czy Sanexy, o których pisałam ostatnio nie podzielą losu tej marki. Polecam, jeśli będziecie mieli okazję wypróbować.

2. Odżywczy żel pod prysznic DOVE (Rossmann, ok 12zł na promocji, 500ml) - mega wydajny produkt. Bardzo dobrze mył, nie podrażniał, nie wysuszał, podobnie jak poprzednik pachniał czystością, chociaż w nieco inny sposób:) Dobrze się pienił i moją skórę dodatkowo nawilżał. Ale ja jestem szczęśliwą posiadaczką skóry normalnej, więc generalnie bardzo rzadko mam problem w wysuszeniem skóry. Polecam, obecnie używam podobnej wersji:)

3. Peeling pod prysznic o zapachu kwiatu jabłoni i limonki ISANA (Rossmann, 5zł, 200ml) - Isana co jakiś czas puszcza przeróżne kombinacje peelingowe, niestety zawsze to limitowanki, więc nawet jak się produkt sprawdza to szybko znika z półek. Sam peeling u mnie spisał się całkiem nieźle. Nie podrażniał skóry, nie wysuszał, należał do tych drobnoziarnistych, także żadnej krzywdy skórze nie zrobił. Jednak przy stosowaniu z rękawicą można nim uzyskać dużo mocniejszy efekt zdzierający. Ładnie pachniał, orzeźwiająco, więc to propozycja iście letnia lub wiosenna. Okazał się dość wydajny. Polecam, jeśli się pojawi.



4. Pianka do golenia do skóry wrażliwej ISANA (Rossmann, 3zł na promocji, 150ml) - pisałam o brzoskwiniowej wersji TUTAJ, aczkolwiek poza zapachem obie wersje niczym się nie różnią. Pianka jest bardzo wydajna, nie podrażnia ani nie wysusza mojej skóry. Ładnie pachnie i krótko mówiąc w pełni spełnia swoje zadanie, co w połączeniu z dostępnością sprawia, że notorycznie do niej powracam. Obecnie posiadam trzecią wersję zapachową (zielone jabłuszko). Polecam, polecam i jeszcze raz POLECAM!

5. Dezodorant w sprayu ISANA (Rossmann, 3zł, 150ml) - miał bardzo ładny, delikatny zapach, który w ogóle nie trącił niczym chemicznym, chociaż z pewnością coś w sobie ma. Nie podrażniał skóry pod pachami, nie plamił ubrań, ale niestety z ochroną było raczej kiepsko. Na szczęście jestem osobą, która nie ma problemu z nadmierną potliwością, ale mimo to produkt nie bardzo sobie radził. Ale mu to mimo wszystko wybaczam, to przecież tylko dezodorant. Uczucie na skórze było przyjemne, zapach również, więc myślę, że jestem w stanie kupić go ponownie.

6. Antyperspirant z ekstraktem z nasturcji SORAYA (Rossmann, 8zł na promocji, 50ml) - fatalny produkt, który męczyłam na raty, bo przy jednym dłuższym podejściu nie dałam rady. Ładnie pachniał, nie plamił ubrań ani nie podrażniał skóry podobnie jak poprzednik, jednak po antyperspirancie oczekuję więcej niż dezodorancie. Koszmarny produkt.

7. Złuszczający peeling do stóp i regenerująca maseczka EVREE (Hebe, 5zł, 2x7ml) - oba produkty wystarczą na jedno użycie, ale to takie typowe średniaczki, więc nie ma czego żałować. Nie było absolutnie żadnej różnicy "przed" i "po". Po użyciu maseczki zostaje tłusta powłoczka, nie do konca się wchłania, co dla mnie jest wręcz nie do zniesienia. Bardzo chemiczny zapach. Jednogłośnie - NIE!


8. Nawilżający papier toaletowy z ekstraktem z rumianku (Rossmann, 2zł na promocji, 60szt.) - kupiłam przypadkiem skuszona promocją i chęcią wypróbowania. Z początku nie byłam do nich przekonana, ale to szybko uległo zmianie. Fantastyczny produkt. To mój tańszy i bardziej ekonomiczny zamiennik chusteczek do higieny intymnej. W sprzedaży jest parę wersji, miałam już chyba każdą i wszystkie są świetnie. Polecam!

9. Emulsja do higieny intymnej o właściwościach ochronnych z kwasem mlekowym i wyciągiem z rumianku INTIMEA (Biedronka, 3zł na promocji, 400ml) - miałam każdą biedronkową wersję i z każdej byłam zadowolona, Bardzo dobry produkt, dobrze mył, nie podrażniał, nie wysuszał, dobrze się pienił, był wydajny. Jak dla mnie na plus. Zmieniam tylko ze względu poszukiwania innych ciekawych nowości.

To by było na tyle. Całkiem niezły wynik, tylko dwa nietrafione produkty. Oby tak dalej:)
Jednak z powodu sporych zaległości do zdenkowania czeka ogromna siata biedronkowa z pustymi opakowaniami. Także jeszcze dużo, dużo przed Nami:) Mam nadzieję, że po zakończeniu studiów magisterskich, pomimo pracy czasu na pisanie pojawi się więcej:)

Miłego weekendu:)

Jola


16 komentarzy:

  1. Znam jedynie żel dove który również lubię z resztą nie miałam styczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto je poznać:) Zwłaszcza, że większość dostępna w Rossmannie, więc daleko szukać nie trzeba;)

      Usuń
  2. Również używam tego "papieru" jako chusteczki do higieny intymnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że nie jestem jedyna:) Bo już się trochę obawiam o swoje podejście:D

      Usuń
  3. Często wracam do pianek z Isana


    ____________________
    www.justynapolska.com
    fashion & makeup

    OdpowiedzUsuń
  4. spore denko :) gratuluję zużyć

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam peelieng Isany i emulsję Intimea ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba każdą peelingową limitowankę z Isany kupuję:)

      Usuń
  6. Bardzo lubie żele Dove i chętnie do nich wracam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo. To ten typ produktu, który nigdy nie zawodzi:)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. To jeszcze nic... zaczekaj do denka włosowego:D

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)