Obserwatorzy

Obserwują mnie

czwartek, 28 maja 2015

WRACAM.. z denkiem włosowym !

Cześć.

Nie było mnie parę miesięcy. Przez cały czas wstrzymywałam się z pisaniem postów, czekając na "lepszy moment", który jednak nie nadszedł. Czas zacząć funkcjonować w takich warunkach, jakie mam.

Myślałam, że będę mogła pogodzić pracę, studia (w wersji normalnej plus uzupełnianie treści programowych, przez co nie mam żadnego wolnego weekendu) i pracę w domu z blogiem. Jak widać nie udało się. Nie chciałam pisać postów w momencie, kiedy nie miałam czasu, żeby naprawdę się na nich skupić, kiedy nie miałam fizycznie możliwości komentować czy odwiedzać Waszych blogów.

Jednak bardzo brakuje mi pisania postów, to moja pasja, do której czas w końcu POWRÓCIĆ !

Od razu uprzedzam, że pewnie nie będę regularnie Was odwiedzać, za co z góry przepraszam. Na chwilę obecną próbuję powoli powrócić do  regularnego pisania. A później będę mogła "dołączać" kolejne elementy.

Tak, jak wspomniałam na początku.. nie było mnie długo... Ale w tym  czasie nie wyrzuciłam ani jednego pustego opakowania po kosmetykach, w nadziei na powrót do pisania:)

Na "czerwono" zaznaczam produkty, które bardzo polubiłam i w moim przypadku sprawdziły się bardzo dobrze.
Na "niebiesko" te, które okazały się bublami oraz średniaki.
Więc:
Czerwone - KUPIĘ
Niebieskie  - NIE KUPIĘ




Dziś więc przychodzę z Denkiem z ostatnich 7 miesięcy. Ze względu na bardzo dużą ilość zużytych kosmetyków, dzisiaj zapraszam Was na część WŁOSOWĄ.

* SZAMPONY *


(od lewej:)

 1.PLANETA ORGANICA Szampon Prowansalski Regeneracyjny do wszystkich rodzajów włosów (Skarby Syberii, 13zł, 280ml) - bardzo ładnie pachniał, zapach utrzymywał się na włosach na długo po ich umyciu. Dobrze zmywał oleje, nie plątał włosów. Jednak po tej marce oczekiwałam chyba jakiś cudów, a otrzymałam ot zwykły szampon, który poza zapachem nie różnił się od większości innych szamponów. Skład bardzo dobry, wydajność również. Podsumowując bardzo dobry produkt, z którego byłam zadowolona.

2. PLANETA ORGANICA Szampon do włosów Tybetański: Objętość i Siła ( Skarby Syberii, 13zł, 280ml) - zapach był bardzo intensywny, który nie każdemu przypadnie do gustu, mi tego typu orientalne zapachy bardzo odpowiadają. Wydajność dobra, robi to, czego od szamponu oczekuję, jednakże objętości nie zaobserwowałam, a szkoda.. Mimo wszystko dobry produkt.

3. CIEN Pielęgnujący szampon z oliwą z oliwek x2 (Lidl, 5zł, 250ml) - to szampon z tzw. edycji limitowanych. Ja zaopatrzyłam się w dwie sztuki, w nadziei, że szampon okaże się równie rewelacyjny co jego kuzyn z aloesem. Niestety tak się nie stało. Zapach chemiczny, nieprzyjemny, wydajność raczej kiepska, plątał włosy. Gdyby się jeszcze pojawił, to raczej się na niego nie skuszę.

4. ORGANIX Szampon wygładzający z brazylijską keratyną (Hebe, 20zł w cenie promocyjnej, 30zł w cenie regularnej, 385ml) - tutaj podobnie jak u poprzedników, oczekiwałam, że szampon będzie tak rewelacyjny jak jego imbirowy odpowiednik i niestety się rozczarowałam. Zapach bardzo, ale to bardzo słodki, powiedziałabym, że wręcz duszący i ciężki. Dość dobrze mył włosy, jednak był mało wydajny, plątał włosy. Olej kokosowy i avocado, masło kakaowe i proteiny keratyny: to wszystko miało zapewnić solidne odżywienie włosów, niestety.. figa z makiem. Nie polecam.

5. BIODERMA Delikatny szampon do codziennego stosowania (Super-Pharm, 14zł na promocji, 30zł w cenie regularnej, 200ml) - kolejny bubel. Recenzja jego kuzyna byłaby idealnym odzwierciedleniem tego produktu. Kiepski i drogi, zdecydowanie nie wart swojej regularnej ceny a z delikatnością dla włosów nie miał nic wspólnego. Nie polecam, a wręcz odradzam.

6 i 7. EQUILIBRA Szampon do włosów farbowanych i Szampon aloesowy (DOZ, ok 30zł w dwupaku, poj. po 250ml) - pisze o nich łącznie zarówno ze względu na "łączoną" cenę jak i na działanie. Oba bardzo ładnie pachniały, chociaż wersja do włosów farbowanych bardziej przypadła mi do gustu. Oba dobrze myły włosy, nie podrażniały skóry głowy, były łagodne dla włosów i szybko się skończyły. Z obu produktów byłam bardzo zadowolona i z chęcią do nich powrócę w przyszłości.



* ODŻYWKI *


8. CECE OF SWEDEN Odżywka z mleczkiem kokosowym i biotyna zapobiegająca wypadaniu włosów (Super-Pharm, 20zł na promocji, 1000ml) - z tą odżywką męczyłam się tak długo, że aż wstyd wyjawiać ile czasu u mnie była. Początkowo używałam jej przede wszystkim do wygładzania pędzli do makijażu, później przyszedł czas na odżywianie włosów. I rzeczywiście - odżywiała. Włosy były miękkie w dotyku, lśniące i wyglądały na odżywione. Do tego sama odżywka mimo litrowej objętości, przy regularnym stosowaniu dosłownie znikała w butelce. Na wypadanie włosów nie miała żadnego wpływu. Mimo to - polecam.

9. GARNIER Ultra Doux Odżywka z olejkiem eterycznym z rozmarynu i liściem oliwnym (wygrana w rozdaniu, 200ml) - konsystencja niestety bardzo lejąca, zapach chemiczny i jak dla mnie zbyt intensywny. Szybko się zużyła i co ciekawe, całkiem dobrze spisywała się na włosach. Ja mogłabym zaliczyć ją do średniaków, więc nie wrócę.

10. PLANETA ORGANICA Balsam Tybetański: Objętość i Siła (Skarby Syberii, 13zł, 280ml) - miałam spore oczekiwania a sam balsam okazał się najzwyklejszą odżywką o bardzo ładnym zapachu. Z włosami niestety nie robiła kompletnie nic. Średniak, do którego nie wrócę.

11. DOVE Odżywka do włosów zniszczonych (Rossmann, 9 zł w cenie promocyjnej, 200ml) - bardzo ładnie pachniała, ułatwiała rozczesywanie włosów i lekko nawilżała, niestety była dość nie wydajna, dlatego mam mieszane uczucia. Nie wiem, czy do niej wrócę.

* MASKI *


12. PLENETA ORGANICA Maska marokańska przeciw wypadaniu włosów (wygrana w rozdaniu, 300ml) - FANTASTYCZNA!! Dzięki temu produktowi zapragnęłam złożyć zamówienie w Skarbach Syberii, żeby wypróbować innych kosmetyków z tej firmy. Konsystencja, zapach, wydajność, DZIAŁANIE - wszystko na plus. Włosy po jej użyciu były idealnie dociążone, wygładzone i odżywione jednocześnie. Uwielbiałam ten produkt! W okresie, kiedy używałam tej maski, włosy wypadały mi w ilościach minimalnych, więc nie byłam w stanie stwierdzić, czy działała w tym zakresie. Gorąco POLECAM!

13. APTECZKA AGAFII Maska drożdżowa do włosów: Pobudzenie wzrostu (Skarby Syberii, 14zł) - pachniała identycznie jak Kallos Latte, ale miała bardziej lejącą konsystencję. Działanie w sumie podobne do Latte, a cena 3 razy wyższa, więc ja polecam Latte zamiast tej. Żadnego pobudzenia nie było:)

14. APTECZNA AGAFII Maska do włosów Siedmiu Sił (Skarby Syberii, 4zł, 100ml) - jak na dość niewielki produkt, to maska okazała się niesamowicie wydajna. Z działaniem niestety już gorzej. Zauważyłam, że kosmetyki AGAFII w zdecydowanej większości się u mnie nie sprawdziły i znam ich tańsze odpowiedniki, tak jest i tym razem. Nie kupię ponownie.

* INNE *


15. BATISTE Suchy szampon Fresh (Biedronka, 15zł, 200ml) - w zasadzie powinien być z szamponami, no ale.. To najgorsza wersja suchego szamponu, jaki miałam. A miałam tylko Batiste. Odświeżenie było nikłe i krótkotrwałe, zapach zamiast świeżego, bardzo chemiczny i mało przyjemny. Zdecydowanie nie powrócę.

16. GARNIER OLIA farba do włosów 4.0 ciemny brąz (Rossmann, 12zł na promocji, 20zł w cenie regularnej) - podkuszona nie wiadomo czym, w kwietniu pozwoliłam zrobić sobie parę pasm jaśniejszych włosów, co skończyło się praktycznie blondem, w którym kompletnie się nie odnajdywałam. Zakupiłam więc farbę o kolorze jak mi się wydawało zbliżonym do tego sprzed farbowania. Kolor wyszedł minimalnie ciemniejszy niż na opakowaniu, określiłabym go BRĄZOWĄ CZERNIĄ. Z każdym myciem minimalnie się jednak spłukuje, co dla mnie jest dużym plusem i całość wygląda bardziej naturalnie. Farba całkiem ok, jak na farbę oczywiście.

17. SESA Olejek do włosów przeciw wypadaniu (Allegro, 5zł, 20ml) - kupiłam dwa opakowanie na próbę. Zapach niestety strasznie mnie drażnił a i samo działanie raczej kiepskie. Nie wrócę ponownie.

18. BIOSILK Jedwab do włosów (Rossmann, 10zł, 15ml) - dzięki temu wymęczonemu produktowi wiem już, że nie cierpię tego typu produktów. Obciąża włosy takie jak moje (cienkie) nawet pomimo minimalnych ilości, ale bardzo ładnie pachniał, typowo "fryzjersko". Jednak jest to dla mnie kompletnie zbyteczny produkt. Nie wrócę.

19. L'OREAL Spray ułatwiający rozczesywanie i zwiększający objętość (bez spłukiwania) (Super-Pharm, 13zł na promocji, 200ml) - z początku nie mogłam się do tego produktu przekonać, z czasem jednak przy regularnym stosowaniu nawet go tolerowałam. Objętość raz była, a raz nie.. więc nie wiem czy to kwestia ilości produktu czy zwykłego przypadku? Zapach chemiczny, działanie nie pewne, produkt zbyteczny - tyle w temacie:)

20. DABUR Vatika Olejek do włosów (Allegro, 15zł, 150ml) - Zapach straszny, chociaż typowo kokosowy. Działanie całkiem ok, nawilżał włosy, jednak identycznie zachowuje się naturalny olejek kokosowy, więc nie widzę sensu kupowania chemicznych zastępników. Mimo wszystko wracać nie planuję, bo zapachu kokosa nie znoszę.


To byłoby na tyle. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze tam po drugiej stronie został.. :)

Produktów jest naprawdę sporo.. ale to zużycia SIEDMIU MIESIĘCY a nie jednego:)

Do następnego posta:)

Jola

6 komentarzy:

  1. WOW spore to denko ! Parę produktów znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spore, to fakt:) Ale jednak to ponad pół roku:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dużo, ale to 7 miesięcy:) no i teraz myję włosy średnio co 2 dni, więc zużywam więcej:)

      Usuń
  3. Ja jestem bardzo zadowolona z szamponu Organix :)
    Zapraszam: http://szafazapachow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety nie bardzo się sprawdził...:(

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)