Obserwatorzy

Obserwują mnie

środa, 1 października 2014

Mydełko z dziką różą. czyli wielkie rozczarowanie miesiąca

Cześć Wszystkim!

Wiem, że ostatni post pojawił się 3 tygodnie temu, że nie odpowiadam na komentarze i nie ma mnie na Waszych blogach, jednak odnalezienie się w pracy zajęło mi sporo czasu.. i jak to bywa przy początkach.. nawet po powrocie do domu, myślami ciągle byłam w pracy.

Teraz  weszłam już chyba w odpowiedni dla siebie rytm i powoli zaczynam robić "cokolwiek" po pracy, bo nawet ze zwykłymi obowiązkami domowymi miałam niestety problem.



Dzisiaj bardzo krótki, szybki post na temat mydełka z dziką różą do twarzy i ciała.

Samo mydełko otrzymałam w ramach gratisu, przy zamówieniu na TEJ STRONIE.
Jak widzicie jest różowe i malutkie - ma 25g.

 SKŁAD:

SODIUM PALMATE, SODIUM COCOATE, AQUA, SODIUM OLIVATE, GLYCERIN, PARFUM, ROSA CANINA FRUIT EXTRACT, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, POTASSIUM STEARATE, POTASSIUM PALMITATE, SODIUM GLUCONATE, SODIUM CHLORIDE, SODIUM TRIOSULFATE, CL 12490, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CITRONELLOL, GERANIOL.

Muszę przyznać, że w papierowej torebeczce pachniało nieziemsko!
Ba! Cała paczuszka przed otworzeniem pachniała mydełkiem.

Niestety kłopoty rozpoczęły się już na "dzień dobry".

+ Fakt, że to gratis i nie zmarnowałam na owe mydełko ani grosza.

- Zapach. Owszem przez opakowanie pachniał na "kilometr", jednak już po pierwszym użyciu różany zapach zniknął i zastąpił go zapach taniego mydła za grosze, a raczej chemicznych składników, które czuć od takich mydełek na odległość.
- Słabo się pieni, żeby nie powiedzieć, że w ogóle.
- Okropnie wysusza skórę. Parę razy próbowałam umyć owym mydełkiem twarz i tak ściągniętej skóry nie miałam od bardzo dawna. Przy myciu ciała spisuje się identycznie. Jedno wielkie, nieprzyjemne ściągnięcie i wysuszenie skóry.
- Skład. Nie znam się co prawda, ale sporo nazw w moim odczuciu to chemia z pierwszej półki + ekstrakt z róży znajduje się za perfumem - słabo.

PODSUMOWUJĄC:

Nie znoszę tego produktu i męczę się z nim pod prysznicem tylko dlatego, że mimo wszystko żal mi cokolwiek wyrzucać. Nie polecam a wręcz ODRADZAM! Koszmar!

Miałyście styczność z tym mydełkiem?

Pozdrawiam serdecznie
i do następnej notki, 
mam nadzieję - już wkrótce!

Jola