Obserwatorzy

Obserwują mnie

środa, 14 maja 2014

Recenzja: Witaminowa skompresowana maska MARION SPA

Cześć:)

Zapraszam Was dzisiaj na recenzję witaminowej maski skompresowanej, firmy Marion.



Swoją kupiłam w Leclercu, za cenę 4 zł .
Pojemność 7 ml.

CO PISZE PRODUCENT I SKŁAD:


 

Otrzymujemy:
  • maskę w tabletce
  • serum
Muszę przyznać, że początkowo myślałam, że owa tabletka się rozpuści w serum:) A wystarczyło spojrzeć na rysunki:)


MOJA OPINIA:

+ Cena. 4 zł jak na maseczkę to wg mnie całkiem przyjemna cena.
+ Zapach. Całkiem przyjemny, aczkolwiek czuć, że to naturalnych nie należy.
+ Skompresowana forma maski. Takie małe urozmaicenie, kiedy "pastylka-maseczka", po włożeniu do serum natychmiast pęcznieje i rozkładamy gotową do nałożenia maskę.




+ Nie podrażniła, nie uczuliła.
+ Nie było na szczęście uczucia chłodzenia, którego wprost nie cierpię.Obiecanego ciepła też nie poczułam, praktycznie nie było żadnych odczuć przy jej pozostawieniu na twarzy, aczkolwiek mi to w ogóle nie przeszkadza.


+ Działanie. Skóra po jej użyciu faktycznie była gładka, delikatna w dotyku.

- Dostępność. Ja widziałam ją stacjonarnie tylko w Leclercu, jeśli się mylę, to dajcie znać w komentarzach:)

* Dopasowanie do twarzy. Tutaj bardzo się czepiać nie będę, bo tragedii nie było. Co prawda maska przewidywała większe czoło i mniejsze usta niż mam, ale dało się to przeboleć:)

PODSUMOWUJĄC:



Nie jest to zła maska, powiedziałabym, że jest jedną z lepszych nakładanych w formie płata, których miałam okazję używać, aczkolwiek nie było ich dużo. Jednak ja oczekuje chyba spektakularnych efektów. Być może kiedyś do niej wrócę, albo do jej innych wersji. Szału w działaniu nie było, ale wygładziła skórę, więc przynajmniej zrobiła COKOLWIEK.

Znacie? Miałyście? Używałyście?:)

Miłego dnia,

Jola

58 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy produkt, w przystępnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy produkt :) Jak spojrzałam na pierwsze zdjęcie, to tak jak i Ty myślałam, że tabletka się rozpuści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że nie jestem sama w moim rozumowaniu:) Mimo wszystko fajny bajer z pęcznieniem tkaniny:D

      Usuń
  3. Jak kiedyś gdzieś go spotkam to wypróbuje, bo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto:) Dla samego faktu "przygotowywania" maski do użytku:D

      Usuń
  4. Ciekawe to z tą tabletką, może kiedyś się z tym spotkam to na pewno spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo całkiem fajnie się sprawdziła;)

      Usuń
  5. ja miałam tylko olay nakładaną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Olay jeszcze nie miałam:)
      Miałam nakładaną z Biedronki, która była totalnym bublem i koszmarem..

      Usuń
  6. Byłam ciekawa tej maseczki, używam produktów do włosów z Marionu, do twarzy jeszcze nie próbowałam. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie lubię takich szmacianych masek, u mnie się nie sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od czasu do czasu mam chęć na wypróbowanie czegoś "innego":)

      Usuń
  8. lubię od czasu do czasu sięgnąć po maskę "szmacianą", choć moim faworytem w temacie maseczek i tak zdecydowanie są glinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to prawda.. u mnie też glinki "rządzą":D

      Usuń
  9. Pierwszy raz widzę tę maseczkę, genialny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa opcja:) Zawsze to jakieś urozmaicenie:)

      Usuń
  10. Nie miałam maseczek z tej serii, ale szukałam je w sklepach. Niestety, w typowych drogeriach ich nie widziałam :( A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam je tylko w Leclercu i małych osiedlowych drogeriach:(

      Usuń
  11. Lubie kosmetyki z mariona , ale nie używałam jeszcze maseczki :)
    greenpinkandcafe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem dlaczego, ale do ich produktów podchodziłam przez długi czas dość sceptycznie... a ich niektóre produkty są naprawdę warte zainteresowania:)

      Usuń
  12. ciekawa maseczka, pierwszy raz widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz się z taką zetknęłam w momencie zakupu:)

      Usuń
  13. Takiego czegoś to ja jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego teraz nie wymyślą, żeby uatrakcyjnić produkt:)

      Usuń
  14. Fajne, chciałabym spróbować coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za maseczkami. Nie lubię czekać z twarzą wyglądającą jak ufo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś bardzo maseczek nie lubiłam:) teraz powoli się do nich przekonuje:)

      Usuń
  16. Mamy je w sklepie :) ale jeszcze nie miałam okazji do użycia. Może po wczasach wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny pomysł. Też na początku pomyślałam, że jedno rozpuszcza się w drugim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że przygotowywanie jest całkiem inne:) Fajna sprawa:)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Jak zobaczysz, to warto wypróbować:)

      Usuń
  19. Bardzo ciekawa forma tej maseczki, jeszcze się z czymś takim nie spotkałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też było pierwsze zetknięcie się z tego typu maseczką:)

      Usuń
  20. cos takiego by sie przydalo teraz mojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę fajna sprawa:) Zwłaszcza przy takim działaniu i takiej cenie;) Tylko z tą dostępnością troszkę gorzej:(

      Usuń
  21. Nie używałam nigdy :) Bardzo lubię twoje recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję to naprawdę warto wypróbować:) W ciemno:)
      Bardzo dziękuję, miło mi czytać takie słowa:)

      Usuń
  22. Wow, nie widziałam u siebie tych maseczek, bardzo ciekawa forma :) Nie miałam nigdy maski tego typu :) Jak dorwę u siebie na pewno wypróbuję :)
    Buziaki Skarbie :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie ma ich w ofercie Rossmanna czy Natury:(
      Koniecznie wypróbuj, bo warto:) Samo jej przygotowanie jest warte zakupu:D
      :**

      Usuń
  23. Śmieszna ta maseczka. Z samymi maskami tego typu się spotkałam - płóciennymi, foliowymi (okluzja) itd., ale nie widziałam jeszcze takiego produktu jak ten Mariona - maska w tabletce i płyn Fajna sprawa, ale chyba wolę takie produkty kupować osobno. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie taka forma maseczki to też nowość:) I nie żałuję, bo to naprawdę jedna z lepszych maseczek, z jakimi miałam styczność:)
      Myślę, że jeszcze wiele ich wypróbuję, pod różną postacią, bo bardzo lubię z takimi kosmetykami eksperymentować:)

      Usuń
  24. Haha :-) z takim rodzajem maseczki to jeszcze nie miałam okazji się spotkać.
    Świetny pomysł! I co najważniejsze działa! Więc nie pozostaje mi nic tylko testować na sobie...
    Dzięki kochana :-*


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie:) Fajna sprawa i wg mnie godna polecenia;)

      Usuń
  25. U mnie jeszcze nigdzie jej nie widziałam, a szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z dostępnością jest problem:(

      Usuń
  26. Znam dobrze tą formę z maseczek koreańskich - tej nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie taka forma to absolutna nowość:)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)