Obserwatorzy

Obserwują mnie

niedziela, 13 kwietnia 2014

Recenzja: Szampon przeciwłupieżowy - Catzy

Cześć:)


Obecnie mija miesiąc odkąd zaczęłam stosować kuracje Aloevitem. Niedługo planuję zrobić zdjęcia i napisać posta na ten temat. Być może później pokuszę się o zrobienie jeszcze jednej, kolejnej odsłony: porównania Aloevitu i Jantaru - zobaczymy.
W każdym razie, zaczynam również przyjmowanie suplementu Doppel Herz (z biotyną na włosy), mam spore oczekiwania i wielkie nadzieje co do niego, zobaczymy jak będzie w praktyce. 

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją jedynego szamponu przeciwłupieżowego, który pomógł mi w zwalczeniu problemu. Z jego recenzją troszkę się wzbraniałam. Po pierwsze chciałam wykończyć całą buteleczkę, zanim się wypowiem na jego temat, bowiem to produkt mający zapewnić konkretne rezultaty a na takowe z reguły trzeba troszkę poczekać. Po drugie łupież to wcale nie taka oczywista sprawa - pisałam o tym w TYM POŚCIE. Jednak skoro opublikowałam tamten post, to stwierdziłam, że ten szampon zasługuje na wyróżnienie. A jak już ten post miałam prawie gotowy, to brakowało czasu na jego dopracowanie. Ale w końcu - oto i jest:)


Mowa o szamponie przeciwłupieżowym Catzy, zakupionym w Super-Pharm za 19 zł.
Pojemność 200 ml.


Co pisze producent:
 Działanie i zastosowanie:
Szampon zawiera 1% pirytionianu cynku, substancji o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznym. Szampon przeznaczony jest do stosowania w przypadku łupieżu do każdego rodzaju włosów.
Przebadany dermatologicznie.

Skład:
AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDE DEA, ZINC PIRYTHIONE, SODIUM CHLORIDE, PARFUM, CI 42080, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE.
 
Moja opinia:

+ DZIAŁANIE. To pierwszy szampon, który robi to, co obiecuje producent na opakowaniu. Rzeczywiście działa, zwalcza łupież, likwiduje jego przyczynę a nie tylko objawy. Po odstawieniu szamponu nie ma nawrotów.
+ Zapach. Apteczny, ziołowy, całkowicie mi odpowiadał.


+ Opakowanie/Wygląd. Szczelna butelka zamykana na "klik", kryjąca dość gęsty produkt o miętowym zabarwieniu.


+ Cena. Jak na produkt apteczny o takim działaniu całkiem dobra cena. Zwłaszcza w porównaniu do chociażby Nizoralu, którego pojemność jest o połowę mniejsza a cena o 1/3 większa. Chociaż gdyby Nizoral działał to nie byłoby to może takie tragiczne - nie wiem, bo nie używałam.
+ Pojemność. 200 ml to całkiem sporo i starczy na pełną kurację.

Minusów nie zauważyłam:)

Miałyście? 
Jakie są Wasze ulubione (działające) szampony przeciwłupieżowe?

Miłego dnia,

Jola

30 komentarzy:

  1. Ja nie uzywalam nigdy takiego to nie pomoge :(
    ale zycze powodzenia w szukaniu ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ten spisał się bardzo dobrze, chociaż lubię szukać nowości, więc pewnie w przyszłości, jeśli będzie taka potrzeba, to skuszę się na inny szampon:)

      Usuń
  2. nie znam tego szamponu.
    najlepiej kupić parę saszetek nizoralu i po kłopocie na zawsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nizoralu jeszcze nie miałam okazji stosować:)

      Usuń
  3. Dobrze wiedzieć, że jest taki produkt.. Jednak ja, tak jak w wypowiedzi powyżej uważam, że Nizoral to najłatwiejsze rozwiązanie. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm.. chyba więc i ja będę musiała spróbować, żeby się przekonać:D

      Usuń
  4. Ja kiedyś miałam dość obfity łupież i nic mi nie pomagało, dopiero szampon Zoxinmed wszystko zmienił. :) Co prawda jest dość drogi, ale war swojej ceny :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :) ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że pomógł:)
      Jeśli jest jakiś problem, zwłaszcza uporczywy i mamy produkt, który działa to wtedy te parę zł więcej nie brzmi już tak złowieszczo:)
      Również pozdrawiam:) Z pewnością zajrzę:)

      Usuń
  5. Nawet o nim nie słyszałam, ale dałaś mi do myślenia i muszę go wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:) Wiadomo, na każdego może zadziałać inaczej, jednak u mnie zrobił to, czego oczekiwałam:)

      Usuń
  6. Ja kiedyś na łupież stosowałam nizoral...ale średnio działał. Jak zaczełam lepiej dbać o skalp to na szczęście łupież sam zniknął ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie, w przypadku, gdy coś się pojawia to teraz najpierw stosuję peeling skóry głowy, czasem to zwykły naskórek:)

      Usuń
  7. na szczęście problem łupieżu omija mnie szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miewam problemów z łupieżem, ale cieszę się, że był u Ciebie skuteczny :). Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny, prosty, konkretny skład, bez oblepiaczy i silikonów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, skład krótki i prosty:) Więc to zdecydowanie na plus:)

      Usuń
  10. Nie mam takiego problemu, ale zapiszę sobie bo warto znać takie produkty w razie czego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda:) gdyby problem się pojawił, to dobrze mieć parę delikwentów w zanadrzu:)

      Usuń
  11. Na szczęście z łupieżem nigdy nie miałam problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie zawsze rządził Nizoral, ale skóra sie przyzwyczaiła niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu, ale mnie Nizoral jakoś nie przekonuje, mimo, że nie używałam...
      Oby szło ją jakoś odzwyczaić...

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)