Obserwatorzy

Obserwują mnie

wtorek, 22 kwietnia 2014

Recenzja: olejek pod prysznic ISANA

Cześć.

Nie wiem jak Wam, ale mi te Święta minęły bardzo szybko. Nie wchodziłam na bloga, także mam spore zaległości, które staram się nadrabiać, jednak wiem, że z pewnością nie zrobię tego tak, jakbym chciała w 100% - brak czasu:(
Podczas tych paru dni zastanawiałam się w ogóle nad definicją świąt wpisaną we współczesny świat i doszłam do wniosku, że owszem: każde święto jest wykorzystywane przez marketingowców, ale ile w tym prawdziwych Świąt?
To była przecież Wielkanoc, a wydaje mi się, że mało kto zastanowił się, czym tak naprawdę są te dni. Czym są i co oznaczają dla osób wierzących.
Na hasło Wielkanoc przed oczami stają teraz w szeregu zajączki, pisanki, prezenty i lany poniedziałek. A czy o to chodzi? Moim zdaniem to zmierza w złym kierunku.
Ale nie o tym dzisiaj. 

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam recenzję olejku pod prysznic, marki Isana.

 

Zakupiłam go w Rossmannie, w cenie 4 zł. Pojemność 200 ml.

Co pisze producent:

  • natłuszczające olejki pielęgnują suchą oraz wrażliwą skórę
  • pantenol oraz witamina E chronią przed wysuszeniem
  • pH przyjazne dla skóry, testowane dermatologicznie
Skład:

GLYCINE SOJA OIL, MIPA-LAURETH-SULFATE, LAURETH-4, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, PARFUM, BHT, PANTHENOL, TOCOPHERYL ACETATE

Moja opinia:

+ Dobrze myje.
+ Nie wysusza.
+ Lekko nawilża. Jednak owe nawilżenie będzie odczuwalne tylko u osób mało wymagających pod względem nawilżenia. Moja skóra na ciele jest normalna i nie potrzebuję po kąpieli smarować się niczym innym, jednak u osób ze skórą suchą nawilżenie będzie moim zdaniem niewystarczające.
+ Cena. Niska, zwłaszcza w stosunku do pojemności.
+ Dostępność. Rossmann jest już prawie wszędzie.



+ Buteleczka. Zamykana na klik.
+ Zapach. Mi nie przeszkadza. Owszem jest specyficzny, jednak nie jest nie przyjemny, ja ryby nie czuję:)

- U osób ze skórą suchą nawilżenie może być niewystarczające. Jednak tego typu produkt ma przede wszystkim myć.
- Słabo się pieni. Nie powiem, że w ogóle, minimalna piana jest. Jeśli jednak ktoś lubi, gdy widzi czym się myję, widzi pianę na gąbce - tutaj tego nie uzyska.
- Mało wydajny. Żeby zobaczyć i poczuć chociaż ową minimalną pianę to trzeba troszkę go wylać na gąbkę.

Podusmowując: 

Ja ten produkt lubię i będę do niego wracać. Jest tani, łatwo dostępny i podoba mi się jego działanie na mojej skórze, zwłaszcza latem, kiedy w upałach nie mam ochoty smarować się czymkolwiek po kąpieli.
To moja druga buteleczka i z pewnością nie ostatnia.

Miałyście? Używałyście?

Miłego dnia,

Jola

52 komentarze:

  1. też bardzo lubię olejki pod prysznic :) ten za 4 zł kuszący

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakos nie przepadam za isaną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja troszkę się z początku wzbraniałam przed tą firmą i muszę przyznać, że trafiłam zarówno na fajne produkty (jak chociażby ww. olejek) oraz na totalne badziewia (jak żel pod prysznic w wersji mlecznej z tej firmy)
      :)

      Usuń
  3. Nie miałam nigdy olejku pod prysznic z Isany, ale chyba go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, bo za tą cenę nawet jeśli komuś nie podpasuje to nic nie traci:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ma być alternatywą dla ojelku z Nivei, który jednak kosztuje 4x więcej:)

      Usuń
  5. ja nie mialam, ale chyba musze sie zainteresowac :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo dobrego o nim słyszałam i czytałam,ale jeszcze go nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz szukała czegoś do kąpieli czy pod prysznic to polecam wypróbować:) A nóż się spodoba:)

      Usuń
  7. Nie miałam tego olejku ale jakoś mnie nie kuszą ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre są faktycznie nie trafione, ale mają też produkty godne uwagi:)

      Usuń
  8. Miałam kiedys inny z Isany ale mnie nie powalił. Wolę żele pod prysznic z nivea albo ewentualnie dove

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja z melonem i gruszką (jeśli dobrze kojarzę i o tej mówisz) totalnie mnie nie kusiła, bardziej przypominała mi żel aniżeli olej.
      Gdybyś szukała olejku to warto skusić się na ten, bo z Isany to chyba jedyny podchodzący pod prawdziwy olejek pod prysznic - na wzór olejku z Nivei:)

      Usuń
  9. No to widzę że faktycznie warto się mu przyjrzeć bliżej!
    Tyle pozytywów i tak zachwycona recenzentka... coś w tym musi być! :-)
    Rewelacyjny post kochana - jesteś w tym mistrzem! :-*


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przekonać się samemu:)
      Dosłownie na własnej skórze;)

      Usuń
  10. Ja wgl nie używałam nidgy olejków do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam w wakacje ubiegłego roku:)
      I na lato to dla mnie idealna opcja:)

      Usuń
  11. nigdy nie używałam tego olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Olejków nie miałam, ale niektóre ich zele mi służyły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam żel mleczny bodajże i niestety okazał się totalną klapą i tymczasowo się zraziłam;/

      Usuń
  13. Lubię kosmetyki marki Isana - głównie żele i ich krem do rąk z mocznikiem :)

    A olejków nie lubię, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak naprawdę dopiero w zeszłym roku się do tej marki przekonałam, prędzej nie wiem czemu, ale jakoś ją omijałam..:)

      Usuń
  14. Jest szansa, że by mi krzywdy nie zrobił tak jak żele Isana, które mnie potwornie wysuszają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak.. ja miałam jeden żel z Isany, wersję mleczną.. i był straszny.. cieszyłam się, kiedy go wykończyłam;/
      Ale ten olejek wart jest zainteresowania:)

      Usuń
  15. lubię produkty Isana, więc może ten też niedługo wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto:) Cena niska a działanie całkiem ok:)

      Usuń
  16. Mam go i czeka na swoją kolej. Akurat tego, że będzie się jakoś super pienił nie oczekiwałam, więc może będę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, jak się sprawdzi:)
      Dla mnie słaba piana jest minusem, bo ją zwyczajnie lubię:))

      Usuń
  17. Ja też ten olejek bardzo lubię i często do niego wracam. A gdy jest w promocji kupuję kilka sztuk ;) Kochana dziękuję Ci serdecznie - Ty wiesz za co ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W promocji już w ogóle się opłaca;)

      Nie ma za co:* Ciesze się, że się ucieszyłaś:D:*

      Usuń
  18. Słyszałam, że produkty Isana są bardzo niezdrowe dla cery nawet jeśli początkowo tego nie widać, więc uważaj! Oczywiście mam nadzieję, że to tylko plotki :)

    http://www.lefffka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do cery, to nie wiem, bo jeszcze nie miałam okazji nic używać:)
      Systematycznie używam jednak pianki do golenia tej firmy, którą uwielbiam:) I na szczęście ze skórą nic złego się nie dzieje:)

      Usuń
  19. Musze przetestować, bo latem również smarowanie się jakimiś balsamami po kąpieli jest dla mnie katorgą..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z pewnością będziesz zadowolona:) Chyba, że masz bardziej wymagającą skórę pod względem nawilżenia..

      Usuń
  20. na razie miałam tylko jeden olejek z Flosleku i byl boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w ogóle idea olejków się podoba:) ja miałam ten oraz Niveę i byłam zadowolona;)

      Usuń
  21. Też słyszałam o tym rybim zapachu,ale nie miałam okazji tego sprawdzić. Wierzyłam blogerkom na słowo :) .Co do świąt, też ostatnio kompletnie nie mam na nic czasu :). I masz rację - straszny ten świat jest jeśli chodzi o komercjalizowanie wszystkiego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ryby nie czuję:) na całe szczęście, chociaż je lubię to nie wyobrażam sobie rybiego zapachu na ciele:)
      Na komercję nic się nie poradzi, jednak mam wrażenie, że coraz bardziej społeczeństwo się w tym wszystkim zatraca..

      Usuń
  22. bardzo lubie takie olejki do ciala :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę go kupić, ostatnio nawet na niego zerkałam, ale zrezygnowałam, teraz wiem, że to był błąd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic straconego:) Rossmann pewnie blisko a i promocje na niego są dość często:)

      Usuń
  24. Nie miałam, ale chętnie bym wypróbowała bo lubię takie tłuste myjacze :D
    Jak będę w Rosmannie (a na razie świadomie unikam, nie planuję rozwodu a mogłoby to się tak skończyć) to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za taką cenę naprawdę warto przynajmniej raz wypróbować:)

      Usuń
  25. Nie miałam tego olejku, ale lubię produkty Isany, więc go chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:) Nie każdemu przypasuje, jednak ja jestem bardzo zadowolona;)

      Usuń
  26. nie miałam go jeszcze ale chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak sprawdzi się u Ciebie;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)