Obserwatorzy

Obserwują mnie

środa, 30 kwietnia 2014

Recenzja: Arganowy szampon 8w1 EVELINE

Cześć Wszystkim.

Przyszedł czas na recenzję kolejnego produktu do włosów. Muszę przyznać, że ostatnie zużywanie idzie mi całkiem nieźle, a raczej produkty kończą mi się w jednym czasie, stąd tyle recenzje na moim blogu w ostatnim i najbliższym czasie.



Dzisiaj opowiem Wam troszkę o arganowym szamponie 8w1 firmy Eveline, który ma zapewnić kompleksową odbudowę i ochronę koloru, przeznaczony jest do włosów farbowanych, rozjaśnianych i zniszczonych.

Swój zakupiłam w Biedronce. Zapłaciłam ok 9 zł za 150 ml produktu.

CO PISZE PRODUCENT:





SKŁAD:

 AQUA/WATER, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, DIMETHICONAL, TEA-DODECYLBENZENESULPHONATE, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, PROPYLENE GLYCOL, COCAMIDE DEA, ARCTIUM LAPPA ROOT EXTRACT, HYDROLYZED KERATIN, SODIUM CHLORIDE, PANTHENOL, PEG-75 LANOLIN, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, EQUISETUM ARVENSE LEAF EXTRACT, URTICA DIOICA LEAF EXTRACT, HYDROLYZED SILK, BUTYLENE GLYCOL, CENTELLA ASIATICA LEAF EXTRACT, CITRIC ACID, PARFUM, METHYLCHLOROISOTHIASOLINONE, METHYLISOTHIASOLINONE.

MOJA OPINIA:

Najpierw zweryfikuje słowa producenta:
  • ma dokładnie i delikatnie myć: czy dokładnie to nie wiem, ale z początku spisywał się w tym względzie całkiem dobrze
  • chroni kolor: nie jestem w stanie tego stwierdzić, ale śmiem wątpić
  • nadaje włosom blask: zdecydowanie nie. Od tego mam olejki.
  • intensywnie odżywia, nawilża i głęboko regeneruje włókna włosów: nie, nie i jeszcze raz NIE!
  • włosy staja się lśniące, miękkie w dotyku, łatwo się rozczesują i nie puszą się:  wypowiedziałam się wyżej: nie ten produkt. Szampon ma przede wszystkim OCZYSZCZAĆ mi włosy, tego oczekuję. Moje włosy są lśniące i mięciutkie, nie mam problemu z puszeniem ani rozczesywaniem, ale to zasługa odżywek i olejowania przede wszystkim.
  • nie obciąża i nie zostawia osadów: osadów rzeczywiście nie zostawia, ale w moim przypadku po 3-4 użyciu zaczął obciążać.
  • intensywna regeneracja: nie, w żadnym wypadku.
  • ochrona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych: niby jakim cudem? Nie.
Odnośnie działania składników, nie zaobserwowałam praktycznie NIC:
  1. Brak regeneracji
  2. Brak nawilżenia
  3. Nie chroni przed szkodliwym działaniem czynników zew.
  4. Nie nadaje miękkości. Brak elastyczności.
  5. Brak odbudowy struktury włosa.
  6. Brak odżywienia i regeneracji.
  7. Brak wzmocnienie cebulek.
  8. Nie koi żadnych podrażnień skóry głowy.
  9. Nie stymuluje porostu włosów.
  10. Nie hamuje ich wypadania.
  11. Nie normalizuje hydrolipidowej równowagi skóry głowy.
  12. Nie działa przeciwłupieżowo. 
Zaobserwowałam:
  1. Wygładzenie (chociaż ja bym to raczej nazwała obciążeniem) 

+ Dostępność. W większości drogerii i marketów.
+ Opakowanie. Wygodna buteleczka, z której nic nie przecieka.
+ Dobrze się pieni.


- Cena/Pojemność. Wg mnie 9 zł za 150 ml to sporo, zwłaszcza, że żadnego szału nie widzę. Gdybym była zachwycona, to być może inaczej bym spojrzała na ten aspekt. Ale w tej cenie można dostać większe i lepiej działające szampony (przynajmniej na moje włosy).


- Konsystencja/Wydajność. Szampon o dość lejącej konsystencji, przez co jego wydajność maleje. 
- Zapach. Mówiłam już Wam o tym, że bardzo nie lubię słodkich zapachów. A ten taki właśnie jest. Przypomina mi troszkę maskę Kallos Latte - ma podobny, mleczny, bardzo słodki i dla mnie duszący zapach.
- Działanie: Przy pierwszych użyciach byłam nawet zadowolona, jednak później bardzo szybko zaczął obciążać mi włosy. Mam wrażenie, że te silikonowe składniki czy też olejki nabudowały się na powierzchni włosa w trakcie mycia, przez co nie czułam komfortu umytych włosów, a wręcz przeciwnie. Nie mogłam doczekać się kolejnego mycia, by zmyć z włosów to, co na nich siedzi.

Podsumowując:

Jestem tym szamponem troszkę rozczarowana. Nie spodziewałam się może cudów, ale mimo wszystko działanie i wygląd włosów, jaki otrzymałam mnie nie zadowalają w żadnym wypadku.
Wg mnie cena jest wygórowana, zwłaszcza w stosunku do pojemności i wydajności.
Włosy są przyklapnięte, obciążone. Z jednej strony są umyte a z drugiej wymagają mycia.
To mówi samo za siebie - szampon ma dokładnie oczyszczać mi włosy - ja tego oczekuję i niestety tego nie otrzymałam.

Z pewnością do tego produktu już nie wrócę!
Jestem bardzo zadowolona, że się skończył.
 

Miałyście z nim do czynienia?
Jak spisał się u Was?

Słonecznego dnia,
Jola

42 komentarze:

  1. Zawiera sles więc nie dla mnie :) Poza tym nic znaczącego u cb nie zrobił na włosach, czyli wiem, żeby go nie kupować :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio przestałam uciekać przed SLS-ami:) miałam taki czas, w którym przez długie miesiące myłam włosy delikatnymi, dziecięcymi szamponami.. jednak po czasie już wiem, co moje włosy lubią a czego nie.. i SLS w moim przypadku nie są takie straszne, jak początkowo myślałam..
      Ale do tej wersji już nie wrócę:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Być może u Ciebie sprawdziłby się lepiej:)

      Usuń
  3. jak obciąża to nie dla mnie:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena szamponu wygórowana, a efektu wow nie ma ;/ Obserwuję oraz zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. są lepsze i tańsze..:)
      Dziękuję, bardzo mi miło:)
      Z pewnością zajrzę:)

      Usuń
  5. Najgorzej jest jak coś nie działa/ działa źle na nas,a czujemy się zobligowani żeby dany kosmetyk wykorzystać i stosujemy go na siłę z utęsknieniem wyczekując dna...nienawidzę tego uczucia:D
    A szamponu nie używałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak.. dokładnie wiem, co masz na myśli.. ale szczęście w nieszczęściu, że pojemność raczej niewielka i konsystencja taka, że dość szybko poleciał do siatki z pustakami:)

      Usuń
  6. Szkooda, bo myślałam nad zakupem. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie spisałby się dużo lepiej.. przez pierwsze mycia byłam nawet zadowolona.. dopiero później zaczął włosy obciążać..

      Usuń
  7. Szampon ma dużo protein, więc faktycznie może obciążać. Wszystko zależy od rodzaju włosów. Myślę, że na moich miałby szansę się sprawdzić, ale szczerze? Jest za drogi, by chciało mi się ryzykować póki co :). Było mi żal wydawać na niego tyle kasy [bo normalnie kosztuje coś chyba nawet koło 15zł], ale żałowałam też, ze nie mam szansy go wypróbować. Dzięki Tobie żałuję troche mniej :). Buziak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ja do jego zakupu podchodziłam parokrotnie właśnie ze względu na wygórowaną cenę..
      Mi za 9 zł było ciężko go kupić, za 15 z pewnością bym ominęła, bo nie kusił mnie na tyle..
      W mojej ocenie nie ma czego żałować, ale każde włosy lubią co innego;)

      :*

      Usuń
  8. nie używałam nigdy


    ps. a u mnie? to co każdy z nas lubi - nowości w mojej szafie - już na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja go nie używałam i po Twojej recenzji raczej nie zamierzam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można wypróbować:) A nóż okaże się, że tylko u mnie tak kiepsko się spisał:)

      Usuń
  10. Skoro obciąża włosy to ja podziękuję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety.. nie lubię tego uczucia brudnych włosów kilka godzin po umyciu;/

      Usuń
  11. szkoda bo zapowiadal sie ciekawie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się przyzwyczaiłam, że jak coś jest hucznie zapowiadane to u mnie się nie sprawdza;)
      Tak samo było chociażby z Jantarem czy słynnym TT:) Dla wielu hit a dla mnie totalna klapa:)

      Usuń
  12. ja mam duzy zapas szamponow:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kolejce czekają 4 sztuki:D a 5 jest na wykończeniu:)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ja też.. zwłaszcza, że z początku byłam z niego nawet zadowolona..

      Usuń
  14. miałam i zupełnie przeciętnie się u mnie spisał... jego młodszy brat, Liquid Silk, spisuje się dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam chyba żadnego innego szampony tej firmy i pewnie szybko mieć nie będę:)

      Usuń
  15. U mnie się sprawdził dopiero po wielu użyciach i w duecie z maską.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja próbowałam go z maską z tejże firmy z kompletu jakby to efekt był jeszcze gorszy i stwierdziłam, że za dużo wszystkiego i maska sobie poczeka..

      Usuń
  16. 8w1... może jak coś jest do wszystkiego to rzeczywiście jest do niczego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzice zawsze mi to powtarzali i coś w tym faktycznie być musi:) Bo praktycznie z obietnic.. wg mnie nie spełnia nic...
      Chociaż nie sugerowałam się, że wszystko co napiszą, okaże się prawda;)

      Usuń
  17. Czyli nie warto :)
    Szkoda, najbardziej wkurza to że jest dużo obietnic co do działania, świetnych efektów.My się nakręcimy, kupimy i oczekujemy ...a tu lipa :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam Cię poinformować że nominowałam Cię do Liebster Blog Award .
      Wiem że komentarze z linkami lądują w spamie ale zostawię, będzie wygodniej trafić w ten post z nominacja :)
      http://echantillons-tests.blogspot.com/2014/05/liebster-blog-award.html

      Usuń
    2. Ech.. ja na szczęście na te obietnice tak nie liczyłam, toteż nie jestem może aż tak rozczarowana jak mogłabym być, gdybym oczekiwała efektów WOW:)

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję:)
      Widziałam i z pewnością odpowiem:)
      Ja nie wrzucam albo też nie mam ustawionego "sortowania" komentarzy, także dla mnie to spore ułatwienie, chociaż już link sobie zapisałam:D

      Dziękuję jeszcze raz:)

      Usuń
  18. Nie miałam z nim do czynienia, ale od początku mi się nie podobał. I rzeczywiście kosztuje sporo jak za 150 ml.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wysoki koszt.. ale w ogóle cała ta seria 8w1 jest wg mnie piekielnie droga.. zarówno szampon jak i odżywka czy maska w mojej ocenie kosztują dużo za dużo..

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Mnie już do niego chyba nic nie przekona..

      Usuń
  20. Miałam i pisałam przed sekundą w innym poście :)
    Beznadzieja - ocena 1/10. Ten jeden punkt za to, że jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo to się zgadzamy w opinii:))
      Może to, że był dość kiepsko wydajny i mały pod względem pojemności też można zaliczyć do plusów? - przynajmniej szybciej się skończył.... :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)