Obserwatorzy

Obserwują mnie

środa, 5 marca 2014

Małe wyjaśnienie

Cześć Wszystkim.

Dzisiaj krótki post, wyjaśniający moją nieobecność na blogu i małą aktywność u Was.

Za mną pierwszy zjazd nowego (ostatniego) semestru. Bardzo męcząco i bardzo intensywnie. Zajęcia od rana do wieczora, w biegu - byle w niedzielę zdążyć na ostatni pociąg (o zgrozo ok 20 min od zakończenia zajęć) - czyli jeden, wielki stres.
Nawał nauki jak i pisania dalszej części pracy inżynierskiej.
Do tego jakieś choróbsko, które zaczęło mnie rozkładać już w niedzielę.


Dzisiaj poszłam do lekarza. Niestety mojego "stałego" nie było, więc poszłam do obcego. I co? I wyszłam zdenerwowana.
Brak podejścia do pacjenta, zero rozmowy, zero wytłumaczenia. Baa.. zero badania. Pan nawet się nie pofatygował, by wstać z krzesła. Leki bez żadnych zniżek - 80zł mniej w portfelu. Jedna wielka złość.
Od pół godziny mam zdrętwiałe podniebienie i nie wiem, czy tak powinno być.

Mam całą masę rzeczy do zrobienia, ale brak chęci na cokolwiek.
Z reguły nie oglądam wiadomości, bo to nie na moje nerwy. Same złe, przygnębiające wiadomości, na które nie mam żadnego wpływu.
Ale ostatnio - pewnie jak większość: oglądam.
Oglądam i zaczynam się bać. Mam zbyt bujną wyobraźnię.

Pewnie za kilka dni wrócę do Was z jakimś "normalnym" postem.

Miłego dnia i tygodnia dla Was.

Jola

32 komentarze:

  1. Trzymaj się! Dużo zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za szybki powrót do formy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Teraz już mogę oddać uścisk:) Więc ściskam mocno:)

      Usuń
  4. Współczuję, a na temat służby zdrowia to możnaby doktorat napisać:/ Ostatnio byłam u lekarza (czekałam pare miesięcy na wizytę). Dzień wcześniej sprawdzalam o tej dr opinie w internecie i było ze opryskliwa etc no i się sprawdziło:P zaleciła mi dr Google;) i była bardzo niemiła. Wysłała mnie na prześwietlenie i kazała wrócić z wynikiem (jest na miejscu) wróciłam, a ona niestety nie mogę juz pani poświęcić dzisiaj wiecej czasu:P wtf?:D wiecej tam nie pójdę. To chyba najgorsza przychodnia w Łodzi. Wcześniej w tej przychodni byłam u innego specjalisty i powiedział, ja nie wiem dlaczego panią boli i wysłał mnie do tamtej;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety służba zdrowia w naszym kraju jest w opłakanym stanie.. zawsze staram się pocieszyć myślą, że są kraje, w których jest dużo gorzej.. Nie mniej jednak jest wiele sytuacji, które doprowadzają do szewskiej pasji;/
      Ech... miałam podobną sytuację z ortopedą.. kostka mi puchła, bolała (była po skręceniu).. miałam robione prześwietlenie, itp a Pan powiedział, że skoro przyszłam o własnych nogach to symuluję... nie obejrzał ani nogi, ani prześwietlenia...
      A wtedy się dziwią, że pacjenci szukają w Googlach i "wszystko wiedzą lepiej".. lepiej wiedzieć tyle, co przeczytane niż nic..:)

      Usuń
  5. Jejku biedna ;( niestety tak to juz bywa z naszymi lekarzami, liczy sie zysk nie pacjent ;( życzę szybkiego powrotu do zdrowia ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już dużo lepiej:)
      Ale jedne leki musiałam odstawić, bo w ogóle mi nie pomagały a szkodziły..

      Usuń
  6. mnie niektórzy lekarze też strasznie denerwują, zero kompetencji ... nie przejmuj się, daj sobie czas na ogarnięcie wszystkich spraw i wróć tu do nas w pełni sił! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wracam:) W sumie dużo czasu może nie minęło, ale jakoś ciężko mi bez bloga:)

      Usuń
  7. Zdrowia życzę. Wszystko jest dobrze dopóki zdrowie dopisuje, trzymaj się cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szybkiego powrotu do zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymaj się;* Ja właśnie piszę mgr, więc znam ten ból :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już na mgr nie zamierzam iść.. mam dość nauki, studiowania... i jeszcze płacić 2x tyle, co teraz.. nie dziękuję:)

      Usuń
  10. kochana zdrowiej i powodzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. zdrowiej szybko nie nie denerwuj się, szkoda nerwów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie racja, ale w praktyce różnie z tym bywa:)

      Usuń
  12. To wina pogody, zdrówka Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)