Obserwatorzy

Obserwują mnie

wtorek, 25 lutego 2014

Łupież czy martwy naskórek?

Cześć:)

Dzisiaj przychodzę do Was z postem na temat łupieżu i nie tylko.
Na wstępie muszę jednak zaznaczyć, że ekspertem to ja nie jestem i to, o czym mówię opieram tylko i wyłącznie na swoich doświadczeniach i obserwacjach. Być może to, co piszę dla wielu z Was nie jest zgodne z prawdą - proszę dajcie znać w komentarzach na dole:) To, co piszę jest odwzorowaniem moich zmagań i obserwacji tego problemu.

Łupież - jest to choroba skóry głowy objawiająca się złuszczaniem zrogowaciałej warstwy naskórka z mniej lub bardziej nasilonym łojotokiem. Kiedyś uważano, że najczęstszą przyczyną łupieżu był drożdżak Malassezia furfur, dawniej Pityrosporum ovale, który występuje naturalnie na skórze ludzkiej zarówno ludzi zdrowych jak i z łupieżem. Później jednak odkryto, że głównym czynnikiem przyczyniającym się do powstawania łupieżu jest specyficzny grzyb Malassezia globosa.

Jednak czy to jedyne przyczyny powstawania łupieżu?
Do jego powstawania może się przyczynić nie odpowiednia, chlorowana bądź też zanieczyszczona woda, źle dobrany szampon, nie dokładne spłukanie odżywki oraz wszystko to, co działa drażniąco na skórę głowy.

Istnieją dwa rodzaje łupieżu:
  •  zwykły/suchy: łuszczenie naskórka, bez zmian zapalnych
  •  tłusty: żółte, "mokre" łuski przylegające go skóry głowy, ze stanem zapalnym, prowadzić to może to zwiększonego wydzielania sebum, a więc zwiększonego przetłuszczania skóry głowy

Musimy mieć świadomość, że obumieranie i łuszczenie się skóry jest procesem naturalnym nie tylko na naszym ciele czy twarzy, ale również na skórze głowy.
Jeśli zaobserwujemy więc płatki skóry między włosami nie należy momentalnie wpadać w panikę, lecieć po pierwszy lepszy szampon przeciwłupieżowy, bo jest problem. Nie - nie zawsze ten problem faktycznie występuje.

Aby pozbyć się martwego naskórka, należy zrobić to samo, co w przypadku twarzy czy ciała - Peeling.
Ja osobiście robię go od niedawna. Wystarczy w miseczce czy nawet na dłoni zmieszać: 1 dużą łyżkę stołową zwykłego cukru z szamponem, którego aktualnie używamy.

Z reguły myję włosy dwukrotnie. Pierwszy raz (sam szampon) jest mniej dokładny i po prostu zmywa wierzchnie zabrudzenia z włosów. Przy drugim myciu nakładam "mieszankę" na skórę głowy, wykonuje masaż skóry głowy i zostawiam na kilka minut. 

Naprawdę możecie być pewni, że jeśli macie do czynienia tylko z obumarłym naskórkiem - po takim domowym peelingu nie będzie po nim śladu.

Kiedy więc mamy do czynienia z chorobą skóry głowy, a kiedy to zwykłe obumieranie i łuszczenie martwego naskórka?

Jak wspomniałam na początku - to, co mówię opieram tylko na własnym doświadczeniu.
W moim przypadku, jeśli pojawiają się jasne "płatki", ale skóra mnie nie swędzi, nie piecze to mam do czynienia ze zwykłym martwym naskórkiem i po wykonaniu peelingu jest ok.
Jeśli jednak skóra głowy mnie swędzi, jest lekko zaczerwieniona i dopiero wtedy pojawiają się stopniowo białe płatki - wtedy wiem, że peeling nie pomoże.

Na samym początku wspomniałam Wam, że każdy z nas "posiada" drożdżaka (na zdrowej skórze głowy i tej z łupieżem). Nie określono chyba, co jest dokładną przyczyną jego rozwoju, jednak w pewnych warunkach owy drożdżak zaczyna się rozmnażać i wtedy pojawia się problem: odczuwamy świąd skóry, pojawia się stan zapalny, naskórek łuszczy się w nadmiernej ilości i w konsekwencji pojawia się łupież.
Jak zawsze, także i tutaj możemy temu przypisać szereg czynników zwiększających ryzyko rozwoju drożdżaka: zła dieta, stres, osłabienie organizmu, łojotok.

Nie chcę tutaj wypisywać dostępnych szamponów przeciwłupieżowych, bo jak zawsze - na każdego może zadziałać co innego.
Pamiętajmy jednak, że "białe płatki skóry" to nie zawsze choroba i nie trzeba sięgać po specjalne specyfiki, które być może nie są potrzebne.

W mojej opinii jest różnica pomiędzy obumieraniem martwego naskórka (wystarczy peeling), a chorobą/zaburzeniami pracy gruczołów łojowych (który trzeba leczyć). Ale być może się mylę. Sama o peelingu dowiedziałam się stosunkowo nie dawno, ale po paru miesiącach obserwacji swojej skóry głowy wysnułam takie, a nie inne wnioski.
Więc.. jeśli piszę coś nie tak - dajcie znać:) I przepraszam za ew. wprowadzanie w błąd - u mnie po prostu taki system funkcjonuje:)

A jak jest w Waszym przypadku?
Zmagacie się z łupieżem? 
Stosujecie peeling skóry głowy?

Spokojnej nocy,

Jola

42 komentarze:

  1. Peelingu skory głowy nigdy nie stosowałam, czasem stosuje glinkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś nawet o czymś takim nie słyszałam:)

      Usuń
  2. Przepraszam, że trochę nie na temat, ale się nieco śpieszę. Bardzo dziękuję za link do szczotkarni i bardzo mozliwe, ze wybiorę się nawet osobiście, bo mieszkam w okolicach Warszawy. Nie musiałaś się fatygować :) Bardzo, bardzo dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co:)
      Jeśli tylko w jakiś sposób się link przydał to super:) Sama chciałam tam zamawiać, ale mieli przerwę w realizacji zamówień a 2 tyg wtedy czekać nie chciałam, więc padło na Rossmannowską:)

      Usuń
  3. upewniłam się w przekonaniu, że mam na głowie tylko martwy naskórek ;) nigdy peelingu głowy nie robiłam, muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często miałam tylko sam martwy naskórek, toteż szampony przeciwłupieżowe nie dawały żadnego efektu.. fajnie wypróbować peeling skóry głowy:) Żadna krzywda na pewno się nie stanie:)

      Usuń
  4. Robiłam peelingi głowy ostatnio z cukrem brązowym i czuć różnicę, nie zmagam się z łupieżem, ale taki zabieg fajnie jest co jakiś czas zaserwować :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię ze zwykłym a i tak efekt jest:) Taka prosta rzecz a tyle dobrego robi:)

      Usuń
  5. Nie mam łupieżu, ale coraz częściej myslę o zrobieniu peelingu skóry głowy, bo nigdy nie robiłam, a ponoć dobrze robi to dla skalpu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja parokrotnie zmagałam się z łupieżem.. przynajmniej wtedy tak myślałam.. teraz "odpukać" jest idealnie pod tym względem:)
      Robi bardzo dobrze dla skóry głowy:)

      Usuń
  6. Nigdy nie słyszałam o peelingu głowy :x
    A jak go robisz, to włosy się jakoś później nie zachowują dziwnie?
    Tak trochę sceptycznie do tego podchodzę, bo ten cukier :P
    Chociaż też bardzooo mnie to ciekawi :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, włosy zachowują się jak zawsze:)
      Na początku to dziwne uczucie, wmasowywać szampon z cukrem, wszystko też dobrze się pieni jeśli prędzej włosy oczyszczone są samym szamponem.. :)
      Jak nie chcesz cukru to przepuszczam, że można spróbować z innymi składnikami:) Ja sama zastanawiam się nad użyciem chociażby kawy a może i płatków owsianych:) Skoro można z nich zrobić domowe peelingi to czemu nie skóry głowy?:)
      Sporo pomysłów w głowie i z pewnością będę próbować:)

      Usuń
  7. Ja niestety jak użyje niewłaściwego szamponu- to zaraz wychodzi mi łupież :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz mieć bardzo wrażliwą skórę głowy..
      Moja na szczęście na szampony/odżywki, itp. nigdy nie reaguje podrażnieniem:)

      Usuń
  8. Ja nigdy problemów z łupieżem nie miałam, więc zupełnie mnie to nie dotyczy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, że nigdy nie robiłam sobie peelingu skóry na głowie. Może czas go zrobić? Czasami widzę na swoich włosach białe, małe płatki. I zastanawiałam się czy to łupież, czy martwy naskórek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero metodą próbowania doszłam do tego, że to właśnie zwyczajny martwy naskórek:)
      Zaszkodzić raczej nie powinno, więc żadnej straty nie będzie:)

      Usuń
  10. na szczęście nie mam problemu. ale kiedyś pamiętam od zmiany szamponu pojawił mi się ale użyłam nizoral i już nie powrócił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zawsze cena Nizoralu jakoś odstraszała.. sporo osób mówiło mi, że to przereklamowany produkt i w rezultacie decydowałam się na inne..

      Usuń
  11. U mnie problem łupieżu powraca jak bumerang po każdej wizycie u fryzjera. Może to wina kosmetyków, których w tym salonie używają.
    O peelingu skóry głowy już czytałam na innych blogach,ale boje się że cukier rozpuści się i poskleja mi włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro powraca po wizytach u fryzjera to albo kosmetyki, jakich tam używają albo woda nie taka i podrażnia skórę głowy..
      Akurat o to nie masz się co martwić:) Jak go wymieszasz prędzej z szamponem i taką maź położysz i wmasujesz a potem spłuczesz jak zawsze to nic nie zostanie:) A włosy będą czyste i takie jak zawsze po myciu:)

      Usuń
  12. ja czasami używam szampon przeciwlupiezowy i pomaga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie szampony nie do końca pomagały.. ostatnio miałam szampon, który sobie bardzo dobrze poradził.. w 80% pozbyłam się problemu i dopiero po zrobieniu peelingu problem znikł w 100%:)

      Usuń
  13. Przyznaję,że nie miałam pojęcia.Zawsze byłam pewna,ze skoro białe to łupież.Zapamiętam sobie tę maseczkę i w razie problemu wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama do tego doszłam poniekąd przypadkiem, bo przy próbach na sobie:)
      I w moim przypadku się sprawdziło, bo po takim peelingu zginęły białe płateczki wszystkie, jakie posiadałam.. więc na logikę, skoro w wielu książkach/poradnikach czytałam, że łuszczenie skóry głowy jest normalne i mi pomaga peeling/pozbywanie się tej skóry - to coś w tym musi być;)

      Usuń
  14. ten problem na szczęście omija mnie szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bałabym się, że źle wypłuczę szampon ze skóry głowy po takim peelingu i łupież mi powróci, a niestety niemal każdy szampon powoduje u mnie tą przykrą reakcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, przykro mi.. Ja na szczęście nie mam problemu z podrażnieniami skóry głowy.. i w moim przypadku wszystko wypłukuje się bez problemu:)

      Usuń
  16. Tyle razy sobie obiecuję zrobienie peeling skalpu, tylko ciągle jest przesuszony i muszę to odkładać niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś ten dzień na pewno nastąpi:) Daj znać, jak się taki peeling spisał:)

      Usuń
  17. jeszcze nigdy nie robiłam peelingu głowy, muszę w końcu spróbować, bo przydałoby mi się to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja troszkę się z początku obawiałam, ale wszystko jest proste, szybkie i skuteczne:)

      Usuń
  18. ja na szczęscie nie mam tego kłopotu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. a mi nic nie pomaga i nie wiem już co mam robić :/ myslalam ze to uczulenie na cocamidopropyl betaine, okazalo sie jednak ze nie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie fenomenalnie z przyczynami łupieżu poradził sobie szampon CATZY (niedługo napiszę jego recenzję), a na martwy naskórek - peeling i teraz nie mam tego problemu.. a męczył mnie bardzo, bardzo długo..

      Usuń
  20. Ciekawy post :) na szczęście nie mam tego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Koniecznie muszę to dziś wypróbować, z martwym naskórkiem zmagam się już 2 lata i żaden szampon nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie naprawdę warto spróbować:) Dobrze do tego użyć gęstszego szamponu, tak żeby cukier nie rozpuścił się podczas mieszania go z szamponem:)

      Daj znać, czy pomogło:)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)