Obserwatorzy

Obserwują mnie

sobota, 1 lutego 2014

Recenzja: La Roche Posay - Effaclar Duo

Cześć:)

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kremu, który totalnie zrewolucjonizował moje życie, a będąc bardziej precyzyjną: diametralnie zmienił wygląd mojej skóry.

Jest to produkt, którego recenzję zapisałam sobie w moim "blogowym zeszyciku" na samym początku, jednak z racji nie posiadania w tamtej chwili kartonika, a co za tym idzie podstawowych informacji, wstrzymałam się do zakupu kolejnej tubki.

Na początku jednak chciałabym napisać parę zdań słowem wstępu:
Po pierwsze: wiem, że każdy z nas ma świadomość, że to, co sprawdziło się u mnie, nie koniecznie sprawdzi się u drugiej osoby, jednak sporo osób w tym także ja często posiłkuję się recenzjami, w celu znalezienia i dobrania dla siebie idealnego kremu, podkładu, etc. Należy jednak pamiętać, że każda skóra jest inna i ma inne wymagania. 
Po drugie: na zdrową cerę wpływa wiele czynników. Owszem - kosmetyki mogą bardzo pomóc, jednak w przypadku zaniedbania pewnych kwestii, problem będzie powracał bądź nie będzie "doleczony" do końca. O tych innych czynnikach planuję napisać osobnego posta.
I po trzecie: należy prawidłowo rozpoznać problem. Czym innym jest trądzik w aspekcie chorobowym (o różnym podłożu, często warunkowany problemami hormonalnymi i wymagający specjalistycznego leczenia oraz konsultacji z dermatologiem), czym innym skóra ze skłonnością do występowania niedoskonałości a jeszcze czym innym sporadycznie pojawiające się pryszcze.
W mojej ocenie odnośnie pierwszego przypadku należy udać się do specjalisty, chociaż z tego, co słyszę od osób, które się z tym borykają - owi specjaliści rzadko skutecznie dobierają metodę leczenia, wtedy spróbowanie tego kremu może być kolejną próbą w dążeniu do pozbycia się problemu.
Jeśli ktoś ma wręcz idealną cerę i pryszcz pojawia się okazjonalnie to wydaje mi się, że ten krem jest zbyteczny.
Jeśli natomiast ktoś z Was ma cerę ze skłonnością do powstawania owych niedoskonałości - ten krem jest dla Was.

Tyle odnośnie wstępu.
Wiele razy wypowiadałam się na temat tego kremu na Waszych blogach, gdzie bardzo go polecałam. Dzisiaj napiszę Wam o nim więcej.



Swój krem La Roche Posay Effaclar Duo kupuję w Super-Pharm. W cenie regularnej zapłacimy za niego ok. 48 zł. Ja zawsze kupuję go na promocji w cenie ok. 30 zł.
Pojemność 40 ml, która naprawdę wystarczy na bardzo długo.

Co pisze producent:

Jest to krem zwalczający uporczywe niedoskonałości o podwójnym działaniu: redukuje uporczywe niedoskonałości i odblokowuje zatkane pory.
Testowany na skórze z tendencją do trądziku.
Bez parabenów.
Jest on kompletną pielęgnacją dla skóry trądzikowej, zawierającą 4 składniki aktywne, aby skutecznie działać na:
- uporczywe niedoskonałości: Piroktonian Olaminy o działaniu antybakteryjnym, aby przeciwdziałać niedoskonałościom. Niacynamid i woda termalna o działaniu łagodzącym.
- zatkane pory: LHA TM (Lipohydroksykwas) oraz kwas Linolowy, aby odblokować pory i eliminować martwe komórki odpowiedzialne za ich zatykanie.

Rezultaty:
- niedoskonałości są zredukowane, pory odblokowane
- powierzchnia skóry jest wygładzona, nadmiar sebum i błyszczenie zmniejszone

Konsystencja:
- nietłusty, matujący i odświeżający żel-krem
- doskonała baza pod makijaż
- nie powoduje powstawania zaskórników



Skład:

AQUA/WATER, GLYCERIN, CYCLOHEXASILOXANE, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, NIACINAMIDE, ISOPROPYL LAUROYL SARCOSINATE, AMIMONIUM POLYACRYLDIMETHYLTAURAMIDE/AMIMONIUM POLYACRYLOYLDIMETHYL TAURATE, SILICA [NANO]/SILICA, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, SODIUM HYDROXIDE, SALICYLIC ACID, NYLON-12, ZINC PCA, LINOLEIC ACID, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYDROCINNAMATE, CAPRYLOYL GLYCINE, CAPRYLOYL SALICYLIC ACID, CAPRYLYL GLYCOL, PIROCTONE OLAMINE, MYRISTYL MYRISTATE, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, GLYCERYL STERATESE, PARFUM/FRAGRANCE

Moja opinia:

DOSKONAŁY, IDEALNY KREM NA NIEDOSKONAŁOŚCI !!

Chciałabym tyle Wam o nim powiedzieć, że boje się, że o czymś zapomnę.
Wypadałoby chyba powiedzieć coś więcej na temat mojej cery i jej stanu, zanim rozpoczęłam kurację Effaclarem Duo.

Moja skóra nigdy nie była idealna, jednak do wielu nastoletniego z powodzeniem unikałam wszelkich mazideł, kremów oraz kosmetyków kolorowych.
Nawet za czasów technikum moja pielęgnacja była znikoma a makijaż praktycznie zerowy.

Moja wiedza na temat właściwej pielęgnacji była właściwie żadna. A problemy ze skórą niestety się powiększały. Zaczęło się od masowo pojawiających się zaskórników. Gdy pojawiły się w okresie gimnazjalnym, nie miałam nawet pojęcia, co to jest.
Towarzyszyły mi przez cały okres szkoły średniej, z tą różnicą, że z początku pojawiały się tylko w okolicach brody, by później poszerzyć swój rewir o rejony nosa czy czoła.
Potem pojawiły się wypryski. Najpierw jeden, później kilka.. a jeszcze później moja twarz wyglądała naprawdę nie ciekawie.

Powoli zaczęło mi to wszystko przeszkadzać, zaczęłam stosowanie kremów drogeryjnych, ale co jeden to gorszy. Po żadnym nie było pozytywnych rezultatów - wręcz przeciwnie.
Wtedy zaczęłam interesować się urodą i kosmetykami. Wciągnęłam się w kanały urodowe na YT i tym oto sposobem dowiedziałam się o istnieniu kremu Effaclar Duo. 
Gdy zaczęłam studia i po raz pierwszy odwiedziłam Super-Pharm wiedziałam, że muszę go wypróbować.

Wypróbowałam. I się zakochałam. Muszę dodać, że dla lepszego działania kupiłam wtedy również żel do mycia twarzy La Roche Posay Effaclar do cery z niedoskonałościami (cena ok. 20 zł na promocji za 200 ml)

Nie powiem, że efekty widziałam już po kilku dniach, bo w takie cuda nie wierzę. 
Jednak po niedługim czasie zaobserwowałam znaczną poprawę stanu mojej skóry. Zaskórniki szybko zniknęły (i odpukać) nie pojawiły się do tej pory, pryszcze przestały być rankami, zaczęły się stopniowo goić, zmniejszać aż całkowicie zniknęły z powierzchni mojej twarzy. 
Moja skóra dzięki Effaclar Duo stała się gładka, czysta, wolna od zaskórników i masowo pojawiających się pryszczy.

Spotkałam się ze stwierdzeniami, że wysusza i konieczne jest stosowanie na równi kremu intensywnie nawilżającego. Ja o tym nie wiedziałam. I z początku stosowałam go codziennie, rano i wieczorem. Później tylko na noc, gdyż zauważyłam przesuszenie, które mogło być również spowodowane warunkami atmosferycznymi, bowiem był środek zimy, a ja nie używałam żadnego nawilżacza.

Skóra zwłaszcza w okolicach, gdzie masowo występowały zaskórniki schodziła płatami, ale dało się to przeżyć. Kilka peelingów i późniejszego nawilżania i było ok:)



Podsumowując:

+ DZIAŁANIE !! Jest fenomenalny. Usuwa zaskórniki, pryszcze, łagodzi skórę przy powstawaniu kolejnych. Jeśli widzę wieczorem i czuję, że pod skórą tworzy się nieprzyjaciel, czuję bolącą grudkę podskórną to wystarczy, że posmaruję na noc grubszą warstwę na danym miejscu - rano nie ma grudki, nie ma bolącego obszaru. Jeśli już pryszcz nam wyskoczy to po nocnym, intensywniejszym posmarowaniu rano cieszymy się bezbolesną, prawie zagojoną krostką. Naprawdę ten krem DZIAŁA!!
+ Produkt apteczny. Fakt, że możemy go dostać tylko w aptece sprawia, że wiemy, iż mamy styczność z kosmetykiem, który skład ma zbliżony do leku a nie do mazidła drogeryjnego.
+ Cena. Wg mnie jak na taki produkt o takim działaniu cena jest idealna. Nawet bez promocji bym go kupiła!
+ Wydajność. Tubka wydaje się mała, jednak starcza na naprawdę długi okres czasu.
+ Wygląd/konsystencja. Całość wygląda estetycznie, prosto. Nie ma problemu z wydobywaniem kremu. A sam krem przyjemnie rozprowadza się na skórze. Dzięki swojej kremowo-żelowej konsystencji szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Nadaje się również pod makijaż.
+ Dostępność. Dostaniemy go chyba w każdej aptece.

Minusów BRAK !!

Wiem, że nic tak nie działa na wyobraźnię jak zdjęcia. Sama lubię widzieć konkretne efekty niż czytać o suchych faktach. Dlatego poniżej wstawiam Wam zdjęcia "przed" i "po" kuracji Effaclarem Duo.

Stan "przed" przedstawia gorszy stan mojej skóry: zaskórniki, pryszcze, bolące ranki. Zdjęcia zrobione za czasów technikum, gdzie borykałam się z tym problemem.
Stan "po" jak sami widzicie. Nie jest może idealnie, ale rozszerzone pory będę miała do śmierci i są to kwestie, których nie zmienię i nie mam z tym problemu. Zaskórników brak. Pryszcze owszem, pojawiają się, ale dzięki Effaclarowi już nie muszę się ich bać. Znikają tak szybko jak się pojawiają:) Zdjęcia zrobione w styczniu tego roku.

 PRZED:



PO:




Mam nadzieję, że nie uciekliście z krzykiem:)
 
Od momentu używania tego kremu wierzę w skuteczność kremów aptecznych, a bardzo zwątpiłam w działanie tych drogeryjnych, toteż zaprzestałam ich kupowania. Wolę wydać te 20 zł więcej i mieć kosmetyk, który ma w sobie składniki mogące wpłynąć na stan skóry.

Ja jestem zakochana. Jeśli ktoś z Was ma problemy ze skórą ze skłonnościami do występowania niedoskonałości to naprawdę polecam wypróbowanie tego kremu. To tylko 30 zł a efekt jest piorunujący ! Obecnie jestem w posiadaniu swojej 3 tubki :) Pierwsza była używana dzień w dzień, a kolejne od czasu do czasu, okresowo, gdy czuję, że moja skóra tego potrzebuje.

Bardzo się rozpisałam, ale naprawdę to chyba produkt, który w mojej pielęgnacji na przestrzeni tych wszystkich lat odegrał największą rolę. Dzięki niemu polubiłam swoją twarz taką, jaka jest. Od prawie roku w ogóle nie robię makijażu twarzy, bo w stanie naturalnym czuję się najlepiej, nie wstydzę się pojedynczego pryszcza. Jestem dumna z tego, jak udało mi się zmienić stan mojej cery.

Ten krem w mojej ocenie nie potrzebuje wielu zachwytów, bo sam się obroni - DZIAŁANIEM.

Ważne jest, by pamiętać o tym, o czym wspomniałam na początku. Jeśli bowiem dana osoba boryka się z pojedynczymi pryszczami (a przecież kobiety a przynajmniej większość boryka się z powstającymi niedoskonałościami co miesiąc, które są absolutnie naturalne i same znikają) to naprawdę nie potrzebuje kosmetyków o tak silnym działaniu.

Dajcie znać, czy ktoś z Was miał z nim do czynienia?
Jakie jest Wasze zdanie na jego temat?

Miłego weekendu:)

Jola





67 komentarzy:

  1. Ja należę do osób, którym raz na ruski rok wyskoczy coś na buzi więc oprócz kremów nawilżających nie stosuję nic. Świetnie, że ten kremik tak fajnie się u Ciebie spisał :) Efekt przed i po jest powalający!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takiej skórze też bym się na Effaclar nie skusiła:) Ale właśnie rzecz tkwi w prawidłowym rozpoznaniu swoich potrzeb. Bo wiem, że są dziewczyny, które mają podobną skórę do Ciebie - tzn. pryszcz raz na jakiś czas.. lecą po ten krem i nie widzą efektów - bo niby jakie, skoro jest ok?:)
      Zastanawiałam się czy wstawić zdjęcia.. te "przed" nie zachwycają.. ale stwierdziłam, że takie porównanie lepiej dotrze:)

      Usuń
  2. Zgadzam się La Roche pasaj powala swoją skuteczności jednak ja cenę nie uznałam za plus a jednak za minus, bo są to produkty drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30 zł to nie jest mało, jednak w mojej ocenie nie jest to wygórowana kwota za produkt, który zdziałał u mnie takie cuda. Kremy drogeryjne kosztują ok 20 zł i po 1-2 miesiącach się kończą a nie działały w moim przypadku. Ten krem kosztuje 10 zł więcej (mówię o cenie promocyjnej), wystarcza na wiele miesięcy i działa. Dlatego ja uważam, że cena jest na plus jak na taki produkt.
      Mam świadomość, że to produkt apteczny, więc bliżej mu do leku, poprzez składniki w nim zawarte - a wyprodukowanie kremu z takim właśnie składem też kosztuje.

      Podsumowując w moim odczuciu cena jest na plus, ale rozumiem, że ile osób tyle opinii:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Owszem:) Dlatego będę dalej go kupować:) Bo to jedyny krem, który działa w moim przypadku:)

      Usuń
    2. No teraz to masz już bardzo ładną twarz :)

      Usuń
  4. o kurde, juz kolejny raz czytam o jego dobry działaniu, ale pierwszy raz to widzę. Chyba go sobie sprawię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie spotkałam się z efektami "przed" i "po" przy stosowaniu tego kremu, dlatego stwierdziłam, że jednak zamieszczę swoje. Bo mnie samą takie zdjęcia przekonują najbardziej :)

      Usuń
  5. Zgadzam się, to, że coś np sprawdziło się u mnie nie oznacza, że u kogoś też;) mam chęć na ten produkt..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko masz skórę ze skłonnościami do niedoskonałości to polecam. Jak widać na załączonych wyżej obrazkach - u mnie zdziałał bardzo dużo:)

      Usuń
  6. Jestem pod wrażeniem! O takich efektach zapewne marzy niejedna dziewczyna :)

    Sama zastanawiałam się nad zakupem tego kosmetyku, ale faktycznie - jego cena nieco odstrasza ;) Chwilowo mam w planach zakup kremu SVR. Jak ten nie pomoże to zapewne skuszę się na Effaclar Duo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak szukałam zdjęć do tego posta to aż się lekko przeraziłam stanem swojej skóry "przed".. ciesze się, że znalazłam coś, co było w stanie mi pomóc:)

      Trzeba polować na promocję. Przy pierwszym zakupie zawsze jest ryzyko, bo nigdy nie wiadomo jak dany produkt podziałała na naszą skórę.
      Ja kończę właśnie krem z SVR na dzień i jest ok, ale w moim przypadku nic nie pobije Effaclara:)

      Usuń
  7. Niesamowite efekty uzyskałaś! Ja też muszę sobie w końcu kupić ten Effeclar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku naprawdę się sprawdził:)

      Usuń
  8. Moja przyjaciółka bardzo zachwalała całą tą serię :)
    Jak miałam większe problemy z niedoskonałościami to nawet zastanawiałam się nad kupnem...ale regularne mycie żelem oczyszczajacym, stosowanie toniku, żelu punktowego i dobrze nawilżającego kremu pozwoliło mi sie pozbyć tego uciążliwego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety nic, co stosowałam prędzej nie zadziałało.. a jedynie pogarszało sprawę.. Całe szczęście, że trafiłam na ten krem:))

      Usuń
  9. ale Ci pomógł jestem w szoku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego go uwielbiam:) I stwierdziłam, że zdjęcia "oddadzą" więcej niż sam tekst:)

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej świetny efekt! Chyba go kupię :)
    Powiedz mi w jakiej cenie go kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na promocji w cenie 30 zł:)
      Bez promocji kosztuje ok 48 zł :)

      Usuń
  12. hey u have a lovely blog.....do u wanna follow each other on GFC, bloglovin and google+
    do let me know....i will follow u back
    www.hairfashionbeautyblog.blogspot.in

    OdpowiedzUsuń
  13. Woooow tez chcialam go kupic, ale tego nie zrobiłam, ale Twoje efekty sa boskie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz potrzeby (a widziałam, że nie masz) to nie ma po co kupować:) On zrobi efekty tylko tam, gdzie faktycznie skóra tego potrzebuje:) Na zdrowej skórze nie będzie robił nic:)

      Usuń
  14. Niesamowite efekty, u mnie pierwsza tubka też co nieco zdziałała, kolejna już nie bardzo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie ten krem działa do dziś:) Ale tak jak wspomniałam w poście przy kolejnych tubkach nie używam non stop tylko wtedy, kiedy czuję, że skóra tego potrzebuje:) Żeby nie przesadzić:)

      Usuń
  15. Faktycznie bardzo Ci pomógł :)) Ja go nie miałam, ale znam osoby, które dałyby się za niego pokroić :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciesze się, że w ogóle się o nim dowiedziałam i że jest dla mnie dostępny:) Bo często słyszałam o super kosmetykach.. u których minusem była dostępność a raczej jej brak (czyt. np. UK) albo wysoka cena..

      Usuń
  16. efekty są świetne ;)
    ja po wyrzuceniu z pielęgnacji kremów z silikonami zauważyłam ogromną różnicę w wyglądzie cery, dlatego na razie się wstrzymam z effeclarem, choć od pewnego czasu mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie ma potrzeby to można się bez niego obyć:)
      Chyba najgorsze co może być to źle dobrane kosmetyki i zła pielęgnacja, która nie dość, że nie pomaga to jeszcze szkodzi..

      Usuń
  17. Różnica przed i po OGROMNA :) Nie dziwię się, toż to chodzący ideał z tego kremu :) Super, że tak Ci służy, teraz promieniejesz Kochana, śliczna jesteś :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nigdy nie wycofają go ze sprzedaży:)
      Dziękuję:*

      Usuń
  18. wow jestem na prade pod warzeniem, zobil cudo z Twoja buzia :D:D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten krem przepisała mojej mamie lekarka, widze ze na ciebie pieknie zadziałał. Teraz sama zastanawiam sie nad jego kupnem... musze sie za nim rozejrzec...
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że lekarze też go polecają:) Dodatkowy plus dla niego:)
      Ale skoro jest dostępny tylko w aptekach to o czymś to chyba świadczy:)

      Usuń
  20. Ja używam Efaklar K ale właśnie się zastanawiam czy na DUO nie zmienić, też mi pomaga ale stosuję na przemian z PHARMACERIS 10% kwas :)
    Świetnie sobie poradził u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja innego Effaclaru nie miałam, ale może się kiedyś skuszę:) W końcu firma ta sama, ale jeszcze wiele dobrego słyszałam o Effaclar H :)
      Z Pharmacerisu nie miałam jeszcze żadnego kremu, ale pewnie do czasu:)

      Usuń
  21. Na całe szczęście z trądzikiem nigdy nie miałam problemów - od czasu do czasu tylko coś mi wyskoczy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam produkty tej marki, ale są dla mnie niestety sporo za drogie. Po zdjęciach widać, że kremik zrobił dobrą robotę na Twojej buzi :). Ślicznie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenowo na pewno wychodzą drożej niż te drogeryjne, ale na promocjach można je dostać w naprawdę fajnych cenach:) I wszystko mi rekompensują swoim działaniem:)
      Dziękuję :)

      Usuń
  23. Wow, sprawdza się u Ciebie świetnie! Wyglądasz ślicznie z taką zdrową i zadbaną buźką! Pamiętam, że miałam go kilka lat temu, gdy miałam jakieś tam problemy z cerą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Człowiek momentalnie czuję się lepiej bez tych wszystkich podskórnych grudek.. bo one mnie bardzo męczyły.. zwyczajnie bolały;/

      Usuń
  24. efekt faktycznie rewelacyjny, fajnie że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  25. efekty faktycznie widać , ale przyznam szczerze , że nigdy nie używałam tego kosmetyku, nie znałam go

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poznałam go dopiero poprzez kanały dziewczyn na YT:)

      Usuń
  26. Efekty są bardzo widoczne, super działa <33
    ♥blog-klik♥

    OdpowiedzUsuń
  27. wow wygląda bardzo ciekawie :) moze czas się z niego zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko faktycznie skóra tego potrzebuje to serdecznie polecam:)

      Usuń
  28. Nigdy nie używałam nic z tej firmy ale widzę, że warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na LRP się jeszcze nie zawiodłam:)

      Usuń
  29. Jak zwykle fenomenalny post! Jesteś mistrzynią! :*
    Produkt jak dla mnie - wow! Na pewno sama spróbuje na sobie...:-))
    No i jak tu nie chcieć wracać po więcej? :-)

    U mnie co nieco o brokułach – wiedziałaś że leczą nowotwory?


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Ja o warzywach generalnie mało wiem, niestety:(
      Ale nigdy nie jest za późno:)

      Usuń
  30. wow jaka różnica :) świetny blog. Dodaję do obserwowanych :)

    http://lifeastherainbow.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło:)

      Cieszę się, że widać efekt:)

      Usuń
  31. piękna cera! Czyli po wykorzystaniu 1 tubki efekt już był? nie wysątpił u CIebie wysyp tych zaskorników na wierzch? Pozdrawiam i czekam na odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć:)
      W moim przypadku po 1 tubce był efekt, którego się nie spodziewałam a który widać na zdjęciach:) Chociaż zdjęcia te są już po 2 tubce, to przy okazji pierwszej było tak samo:)
      U mnie żadnego dodatkowego wysypu nie było, ale to chyba dlatego, że cały batalion tychże kropeczek miałam już "na dzień dobry".. poza tym ten krem działa na innej zasadzie niż chociażby suplementy działające od środka. Są produkty, które najpierw oczyszczają, właśnie poprzez wysyp. Tutaj (przynajmniej u mnie) takiego czegoś nie było, było leczenie tego wszystkiego, stopniowe gojenie ranek, usuwanie zaskórników.. to jest krem leczniczy, który radzi sobie z tym, co już mamy na twarzy i który nie dopuszcza do rozwijania się "pryszczy i zaskórników", które są pod skórą i jeszcze nie ujrzały światła dziennego.
      Jeśli np. czujesz, że wyskoczy Ci pryszcz, masz bolącą gruzdkę pod skórą to po posmarowaniu kremem na noc grubszą warstwą, nie czujesz na drugi dzień tego bolącego miejsca, gruzdka jest mniejsza... on nie dopuszcza do rozwoju na powierzchni skóry tego, co się tworzy, tylko jakby niszczy to "w zarodku":)

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. dziękuję bardzo za odpowiedź! Wahałam się co do kupna,ponieważ bardzo boję się tego wysypu, ale skóra jest w takim stanie ze myślę, żę nawwet jakby ten wysyp wystąpił to nie będzie gorzej. Mam tylko te zaskórniki na czole i policzkach,takie podskórne malutkie białe kropki.. nie wychodzą mi raczej ropne duże czerwone gule. Chcę się ich pozzybć i jak widzę krem powinien sobie pomóc. Chcę sprobować jeszcze tego, jesli nie pomoze wybiorę się do dermatologa. Chyba zaryzykuję. Zamówiłam już krem. Bardzo dziękuję jeszcze raz za odpowiedź i świetną recenzję!
      Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
    3. Nie ma za co:)
      Ja też miałam pewne obawy co do zakupu tego kremu, ale to chyba wynikało raczej z mojej rezygnacji.. próbowałam paru kremów (tylko drogeryjnych) i żaden nie zrobił nic pozytywnego ze stanem mojej skóry. Toteż nawet w Effaclarze nie pokładałam początkowo zbyt wielkich nadziei. Chciałam bardzo, żeby się spisał, ale bałam się kolejnego niepowodzenia.
      Z zaskórnikami rozprawi się tak szybko, że sama będziesz w szoku:) Przynajmniej mam nadzieję, że tak będzie i u Ciebie:)
      Nie ma za co:) Naprawdę:)
      Cieszę się, jeśli w jakikolwiek sposób mogłam pomóc:)

      Trzymam kciuki, żeby krem zadziałał:) Napisz koniecznie jak Twoje wrażenia za parę tygodni:) Albo i szybciej:))

      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)