Obserwatorzy

Obserwują mnie

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Zeszłoroczne DENKO!

Cześć:)

Dawno nie było u mnie denka, a to z tego tytułu, że w ostatnim okresie nie miałam na nic czasu, teraz jednak siateczka się zapełniła, więc oto jestem:) Co prawda początkowo planowałam przychodzić z denkiem, gdy uzbiera się 10 produktów, ale nie będę tego rozkładała na kilka, więc wrzucam wszystko.
Produkty zużyte w przeciągu ostatniego 2,5 miesiąca.


Małe przypomnienie:
Na "czerwono" zaznaczać będę produkty, które mnie zachwyciły, które się u mnie sprawdziły i do których będę powracać !
Na "niebiesko" te, które nie przypadły mi do gustu i do których zdecydowanie nie powrócę ponownie.
A na "zielono" takie, które pewnie zakupię ponownie ale najpierw chce wypróbować czegoś innego z danego zakresu pielęgnacji, tzw. "średniaczki".

 PIELĘGNACJA WŁOSÓW:




1. Olejek do włosów Amla DABUR - (strona internetowa Paatal, cena 8zł) byłam z niego dość zadowolona, chociaż nie zauważyłam żadnej zmiany w moich włosach (zmiany nie widziałam jeszcze po żadnym), zapach w ogóle mi nie przeszkadzał - wręcz przeciwnie, dobrze się zmywał, pewnie za jakiś czas kupię ponownie.

2. Łagodny szampon i płyn do kąpieli 2 w 1 NIVEA Baby - (Rossmann, cena ok.14zł) tutaj robiłam recenzję porównawczą z jego udziałem. Nic w tej kwestii się nie zmieniło. Był ok, ale mam kilka szamponów do zużycia, później inne w planach, także szybko do niego nie wrócę.

3. Suchy szampon BATISTE original - (Hebe, cena ok.7zł) tutaj możecie przeczytać moją recenzję na jego temat. Mam już kolejne miniaturowe opakowanie na wyjazdy i duże do użytku domowego. Uwielbiam! I serdecznie polecam!

4. Lakier do włosów SYOSS shine&hold - (Drogeria Aster, cena ok 15zł) wstyd się przyznać, ale miałam go bardzo, bardzo dawno temu i nie wykończyłam do końca, powiedzmy, że sam dokończył żywota:) Z tego, co pamiętam był ok, nie sklejał włosów, nie tworzył twardej powłoczki na powierzchni włosów, ale też ich nie nabłyszczał i nie specjalnie utrwalał. Nie byłam z niego zadowolona i zbytnio nie używam lakierów, więc na pewno nie kupię ponownie.

5. Szampon ochrona koloru Oliwki i Kwiat Lotosu ALTERRA - (Rossmann, cena ok. 6zł na promocji) to moja druga buteleczka tego szamponu i z pewnością nie ostatnia. Nie farbuję włosów już od dłuższego czasu, ale nie kierowałam się tym oznaczeniem podczas wyboru szamponu. Za jakiś czas planuje zrobić porównanie szamponów Alterry, ale na temat tego mogę śmiało powiedzieć, że wspaniale odświeża istniejący kolor włosów, wydobywa refleksy. Podczas jego stosowania kilka osób z mojego otoczenia zachwycało się "moim nowym kolorem włosów" i pytało, jakiej farby używam:) Także naprawdę wydobywa z włosów to, co najlepsze.

6. Ekspresowa odżywka bez spłukiwania 'wzmocnienie i energia' do włosów osłabionych i wypadających MRS.POTTER'S - (Auchan, cena ok.7zł) długo ją męczyłam, bo była dość wydajna.. Ale właśnie - męczyłam. Kompletnie nic z włosami nie robiła, dlatego z pewnością nie kupię ponownie.

PIELĘGNACJA TWARZY:


 7. 2-fazowy płyn do demakijażu oczy z bawełną BIELENDA - (Leclerc, cena ok.9zł) nie mam wrażliwych oczu a ten mi je podrażniał. Jeśli dostał się do oka to szczypało kilka godzin, pomimo przemycia wodą. Dosyć dobrze zmywał makijaż oka, ale większość 2-fazówek, z którymi miałam styczność to robiła a są i lepsze, więc do tego z pewnością NIE WRÓCĘ.

8. Regenerujący peeling do twarzy z olejem arganowym DELIA - (Hebe, cena 6,50zł) był bardzo dobry, nie uczulał, nie podrażniał, nie zapychał, zdzierał martwy naskórek w sposób bardzo delikatny, nie ma możliwości żeby sobie zrobić nim krzywdę, łagodny dla skóry. Nic mnie po nim nie zapchało i w połączeniu z maseczką do twarzy z tej serii naprawdę fajnie się spisał. Mam inne peelingi, ale do tego z chęcią wrócę za jakiś czas.

9. Woda termalna AVENE - (Super-Pharm, cena ok.10zł na promocji) to moja pierwsza woda. Sprawdziła się latem, celem odświeżenia twarzy, ale nie jest to produkt, bez którego nie mogłabym żyć. Jeśli będzie na promocji to się skuszę, ale w cenie regularnej z pewnością nie.

10. Regenerujący krem do rzęs L'BIOTICA - (Apteka, ok.12zł) pierwsze, co przychodzi mi na myśl na wspomnienie tego produktu to wydajność. Był mega wydajny i podchodziłam do niego w kilku próbach. Nie uważam, żeby krem mógł powstrzymać wypadanie - w tej kwestii raczej odżywianie rzęs od wewnątrz może wg mnie pomóc, także nie zaobserwowałam żadnych zmian. Ale nie borykałam się z nadmiernym wypadaniem rzęs, więc być może nie byłam w stanie ocenić pełni jego możliwości. Odnośnie przyciemnienia rzęs również się nie wypowiem - jestem posiadaczką czarnych z natury:) Do tego produktu nie wrócę, bo nie widzę potrzeby.

11. Przeciwzmarszczkowy krem liftingujący pod oczy PHARMACERIS - (Apteka, cena ok.40zł) fajny, delikatny krem. Nie podrażniał, nie uczulał, nie wysuszał skóry ale też nie nawilżał jakoś specjalnie, więc może chociaż przeciwzmarszczkowo zadziałał?:D Zobaczymy za kilka lat;) Raczej nie wrócę ponownie.

12. Kostka myjąca do twarzy AVENE - (Super-Pharm, cena ok.20zł) niestety pudełeczko od niej wyrzuciłam i została mi pusta mydelniczka. Dwa razy do niej podchodziłam. W okresie, kiedy moja cera miała skłonności do przetłuszczania czułam dokładne oczyszczenie, ale też nieprzyjemnie ściągała skórę. Później, gdy cera się unormowała w stronę normalnej sprawdzała się idealnie. Zero ściągnięcia ani wysuszenia. Tylko dobrze oczyszczona twarz. Była bardzo wydajna i ciężko było mi ją zmęczyć, a że lubię nowości to raczej szybko do niej nie wrócę.

PIELĘGNACJA CIAŁA:


13. Kremowy żel pod prysznic DOVE - (Super-Pharm, cena ok.6zł na promocji) uwielbiam! Konsystencja musu, piękny świeży zapach, dobrze mył, dobrze się pienił. Z pewnością wrócę ponownie!

14. Pianka do golenia do skóry wrażliwej ISANA - (Rossmann, cena ok.5zł) mój ideał jak idzie o pianki do golenia. Tania, szeroko dostępna, wydajna. Nie wysusza skóry, idealnie się sprawdza. To moje kolejna pianka Isany i nie ostatnia. Ciągle szukam czegoś innego, ale w efekcie i tak do niej wracam.

15. Peeling pod prysznic ISANA - (Rossmann, cena ok.4zł) Nie dla mnie. Wodnista konsystencja przelewająca się między palcami, w ogóle nie zdzierał martwego naskórka, dodatkowo wysuszał skórę. Cieszyłam się, jak go wykończyłam. Nie wrócę.

16. Płyn do higieny intymnej FACELLE - (Rossmann, cena ok.7zł) to moja druga tubka i nie ostatnia, chociaż chyba skład się zmienił na przestrzeni ostatnich lat. Kiedyś pozostawiał na skórzę delikatny film, teraz nie zostaje nic. Wolałam starą wersję ale i do tej będę powracać.

SUPLEMENTY/KOLORÓWKA:


17. Suplement diety SILICA - (Super-Pharm, cena ok.32zł na promocji) wiele się o niej swego czasu naczytałam. Opakowanie wystarczyło mi na 1,5 miesiąca codziennego stosowania. Nie zauważyłam żadnych zmian. Ale jeśli dobre składniki dostają się do naszego organizmu to ten wykorzystuje je tam, gdzie są potrzebne - najwidoczniej uznał, że narządy są ważniejsze:) Moja cera obecnie jest całkiem dobra, paznokcie również ale nie wiem, czy mogę to przypisać właśnie jej, bo za jej przyjmowania nie widziałam absolutnie żadnej różnicy. Może kupię ponownie.

18. Eyeliner - nieznanego pochodzenia:) Ale zadowolona nie byłam. Szukam jakiegoś fajnego, czarnego eyelinera - możecie polecić mi coś godnego uwagi? :)

KOSMETYKI NIE WYKORZYSTANE DO KOŃCA


19. Emulsja odżywczo-nawilżająca na dzień OLAY - (Rossmann, cena ok.20zł) do większej połowy używałam go do twarzy, jednak nie dość, że nic z nią nie robił to jedynie mogłam się po niej świecić jak żaróweczka;/  Później chciałam go zużyć do stóp, ale też jakoś nie szło, zostawia na nich tłustawą warstwę, która mi przeszkadza... więc chyba tą resztą wyrzucę.. Nie kupię ponownie!

20. Aktywnie nawilżający krem na noc AA 20+ - (Rossmann, cena ok.20zł) podobnie jak w przypadku kremu wyżej - totalna klapa. Nic nie robił, nie czułam ani nawilżenia, ani nic innego... ot krem jakich pełno...

Odkąd zaczęłam używać kremów aptecznych a stan mojej skóry znacznie się poprawił to zrezygnowałam z kremów drogeryjnych. Nie mówię, że są złe, po prostu na mojej skórze takowe w ogóle się nie sprawdzały..

PRÓBECZKI/MASECZKI:


21. Maska kompres 4D DERMO PHARMA - (Biedronka, cena. ok.6,50zł) tutaj możecie zobaczyć moją recenzję na jej temat. Na pewno NIE KUPIĘ ponownie!

22. Wosk różany - (Allegro, cena ok.5zł) bardzo fajny, dobrze się rozprowadzał na skórze, nie ciągnął je, ale włoski owszem:) Są lepsze i gorsze woski - ten zdecydowanie należy do tej pierwszej grupy. Jak zużyje te, co mam z pewnością zakupię kilka sztuk tego.

23. Wazelina biała kosmetyczna ZIAJA - (Drogeria Aster, cena ok.3zł) używałam jej głównie, gdy farbowałam komuś włosy. W tej kwestii sprawdzała się idealnie. Bardzo wydajna, tania, dostępna. Obecnie mam do wykorzystania krem oliwkowy tej firmy o bardzo podobnym działaniu, więc nie kupię w najbliższym czasie, ale kiedyś pewnie wrócę.

24. Dwie próbki kremu na dzień Cellular Anti-Age NIVEA - (Hebe) całe szczęście, że to tylko próbki. Istny KOSZMAR!! Gdybym posmarowała twarz olejem do smażenia uzyskałabym chyba identyczny efekt! NIGDY WIĘCEJ!!

25. Próbka szamponu i odżywki nadającej blask i objętość Diamond Volume NIVEA - (Hebe) po jednej próbce ciężko coś powiedzieć, ale zapach był ok, konsystencja też. Szampon dobrze umył włosy, odżywka nie obciążała. Może kiedyś kupię:)

26. Próbka żelu pod prysznic z olejem z pestek dyni LUKSJA - (dodatek do Shape'a) był ok, ale skład mi wadzi, SLS na drugim miejscu, można mieć coś lepszego, więc pewnie nie kupię.

27. Maseczka rozświetlająca RIVAL DE LOOP - (Rossmann, cena ok.1,20zł) miałam dwie saszetki, zastygała na skórze tworząc skorupkę.. ale mi takie coś nie przeszkadza. Nie zrobiła krzywdy, nie podrażniała, skóra była odświeżona, dobrze oczyszczona. Pewnie kupię ponownie.

28. Chusteczki do higieny intymnej - (Hebe, cena ok.2,50zł) coś nie byłam z nich zadowolona, są lepsze na rynku. Nie kupię ponownie.

To by było na tyle:)) Uff:)))
Gdybyście mieli jakieś pytania odnośnie któregoś z wymienionych produktów piszcie śmiało:) Na każdy komentarz odpowiem:)



Spokojnej reszty poniedziałku:) Dla Was to też druga "niedziela"?:)

Jola

49 komentarzy:

  1. Też mam Silicę, cera obecnie ok, ale nie byłabym pewna czy to jej zasługa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żadnej zmiany podczas jej stosowania nie zauważyłam... a szkoda..

      Usuń
  2. Wow sporoooo !!!!!!! nic z tego nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przez 2,5 miesiąca troszkę się tego nazbierało:) Ale całkiem przyjemnie było robić takie większe denko:))

      Usuń
  3. ale duże denko! :)
    miałam odżywkę z MRS.POTTER'S... nic ciekawego...
    z regenerującego kremu do rzęs jestem zadowolona, rzęsy nie wypadały, teraz przestałam używać i widzę, że ich stan się pogorszył...
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi ta odżywka też nie przypadła do gustu... ale przynajmniej nie zaszkodziła - o ile to można uznać za plus:)
      U mnie właśnie z racji braku problemów z wypadaniem nie zaobserwowałam żadnej zmiany:) Ale fajnie, że u Ciebie się spisała:) Jak kupisz ponownie i zobaczysz, że efekty znowu są to daj znać:)

      Usuń
  4. Ja ogolnie nie przepadam za produktami Syoss...suchy szampon to była porażka, farba do włosów bardzo szybko się "sprała" a po zwykłym szamponie ja i mój TŻ dostaliśmy strasznego łupieżu -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś z Syossa miałam szampon, odżywkę.. ale wtedy nie interesowało mnie, czy coś robi czy nie... teraz omijam tą firmę:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Tak się jakoś złożyło:) Ale przyjemnie się wywalało puste opakowania:D

      Usuń
  6. Mam ten krem do rzęs,ale jakoś nie używam. Słyszałam, że zupełnie nie działa. Eyeliner polecam z Maybelline, taki w słoiczku z pędzelkiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nic nie zrobił.. ale w sumie nie miał co robić, więc u kogoś z problemem może i zadziała:)
      Dziękuję bardzo:) W takim razie będę wypatrywać:)

      Usuń
  7. szkoda że tak źle spisał się u Ciebie ten płyn do demakijażu z Bielendy, ja bardzo go lubię :)
    ślicznie dziękuję za przepis - już niedługo pójdzie w ruch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie lepiej od tego sprawiła się wersja z avocado, ale oba blado wypadają na tle zwykłej Ziaji:)
      Ciekawa jestem, czy Ci zasmakuje:))

      Usuń
  8. Mam mieszane uczucia co do szamponów marki Alterra. Miałam 2 i każdy z nich spisał się u mnie inaczej ;) Bardzo polubiłam ten z morelą i pszenicą. Jednak wersja z papają do mnie nie przemówiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie one są bardzo różne.. wydaje mi się, że już wszystkie przetestowałam.. I tylko dwa z nich mnie zadowoliły. Do włosów farbowanych (w denku) i ten z biotyną i kofeiną (przedłużał świeżość włosów).. cała reszta nic z włosami nie zrobiła.. jeden jedynie przyspieszał przetłuszczanie.. więc warto samemu wypróbować:) Na promocji można je upolować za całkiem niską cenę:)

      Usuń
  9. calkowicie sie zgadzam co do plynu z Bielendy, nigdy wiecej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też się zraziłam:) Ziaja i Nivea są całkiem fajne:)

      Usuń
  10. Ja akurat ten krem AA Wrażliwa Natura uwielbiam, u mnie się świetnie sprawdzał ;) A jeśli chodzi o tę dwufazówkę to mama mi właśnie taką kupiła, oby tak źle u mnie nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nic nie zrobił... ale to może kwestia właśnie nie dobranych kosmetyków, albo brak jakiś substancji czynnych.. :)
      Dobrze, że u Ciebie działa bez zarzutu:)

      Może z 2-fazówką u Ciebie nie będzie tak źle, każdy ma inną cerę:) Ja skakałam z radości jak ją skończyłam:D

      Usuń
  11. Spore denko :) Nowa fanka Wita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Miło mi bardzo:)

      A denko ze sporego okresu czasowego:) Normalnie wychodzą mniejsze:)

      Usuń
  12. Silica działa wtedy, kiedy jej stężenie jest znacznie większe niż w tych tabletkach, co miałaś :)
    Polecam te: http://www.healthstore.uk.com/images/www.healthstore.uk.com/extralarge/032923Hubner_silica_caps.jpg (nie wiem czy można je dostać w Polsce w aptekach, ale przez Internet chyba da sie zamówic). Silica uratowała moje pazurki, z którymi miałam MEGA problem. Łamały się, rozdwajały... masakra. A teraz? Są długie i lśniące :)
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:)) Stacjonarnie ich nie widziałam, ale online może dostanę:)
      Jakoś zraziłam się do suplementów, bo jeszcze na takie nie trafiłam, co by działały:)

      Jedyne, czego mnie nauczyły to tego, żeby nie używać tych ze skrzypem latem (słoneczna pogoda), pierwszy raz w życiu dostałam poparzenia słonecznego:(

      Moje paznokcie raz są kruche i łamliwe, a za chwile mocne i grube:) Zmienne jak kobieta:D

      Usuń
    2. :) Polecam serdecznie te w biało-niebieskim opakowaniu - u mnie zdziałały niemal cuda. Będąc w Polsce w Super-Pharm skusiłam się na te, co Ty miałaś i zero, nic, null! Zagadka wyjaśniła się dopiero po porównaniu ilości Silicy w Silice (200 kontra 5 mg krzemu) :)

      Usuń
    3. Jeśli je dorwę to biorę w ślepo:))

      Usuń
  13. No no sporo tego :] Nic, totalnie nic, z tego nie miałam :[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Ja też jak patrzę w cudze denka to stwierdzam, że nie znam produktów:D

      Usuń
  14. niektóre kosmetyki z tych co miałaś też mam, a oniektóych dowiaduję sie pierwszy raz :>
    ♥blog♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że te które miałaś dobrze się spisały:)

      Usuń
  15. To się nazywa porządne denko! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwieolbiam tego małego batista ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja:) To moja druga mała buteleczka i na pewno nie ostatnia:)

      Usuń
  17. O ja Cię, ale wielkie DNO :)))) Szampony Alterry oraz Facelle to moi ulubieńcy, absolutne must have w łazience :) Gratuluję tylu wspaniałych zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) fajnie, że mimo, że nie mamy Balei ani Alverde to mamy chociaż to w naszych Rossmannach:) Zawsze to coś:)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. To fakt:) A jaka radość z wywalania pustych opakowań:D

      Usuń
  19. Żałuję trochę, że nie kupiłam suchego szamponu od Batiste, a z Isany - ten nie okazał się wcale taki dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam różne opinie o innych suchych szamponach, dlatego stwierdziłam, że jeśli już kupię to tylko Batiste:)

      Usuń
  20. O te kostce z Avene nie słyszałam, brzmi swietnie.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna i niesamowicie wydajnaaa:)

      Usuń
  21. Sporo tego :D Gratuluję zużyć! Chętnie wypróbowałabym ten regenerujący peeling do twarzy z olejem arganowym DELIA :D Ciekawe czy bym go polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:D
      Był delikatny i jakiś mocny zdzierak to raczej z niego nie był, ale jako normalny peeling sprawdził się bardzo fajnie:) Nic po nim nie wysypało, skóra dobrze wchłaniała maseczkę:) Dla mnie był bardzo fajny:)

      Usuń
  22. Uwielbiam Twoje denka ;D Ja uwielbiam kosmetyki Dove! <3 Jest to moja ulubiona linia. A co do eyelinera to jeszcze do niedawna poleciłabym Ci z Wibo, ale teraz coś go ulepszyli" i w efekcie jest gorszy xd A co do serii Mr Potters to klapa totalna, bo miałam szampon i też nie byłam zadowolona ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję:D Zapraszam już na kolejne:D
      Ja mam teraz żel z Dove, którego niestety nie znoszę.. pod względem zapachu:(
      Miałam kilka butelek Mr.Potters balsamu ale jakoś szału nie było.. i tyłek na swoim miejscu:)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)