Obserwatorzy

Obserwują mnie

piątek, 27 grudnia 2013

Recenzja porównawcza: Cleanic vs. Lilibe - płatki peelingujące

Cześć wszystkim:)

Nie wiem jak Wam, ale mi Święta minęły bardzo szybko:) Może to dlatego, że pierwszy raz spędzałam je poza domem:)
Dziękuję Kochanie:*

Przechodząc do postu, dzisiaj kolejna recenzja porównawcza. Tym razem chodzi o płatki peelingujące.







Wyszczególnienie
CLEANIC – płatki do peelingu (efekt dermabrazji)
LILIBE – płatki do peelingu
Dostępność
Cena
Rossmann  (pewnie także w innych drogeriach, marketach)
Ok. 12zł
Rossmann
 Ok. 9zł
Liczba sztuk
 Opakowanie;
 Szata graficzna

35 sztuk
Całość zapakowana w typowe dla płatków kosmetycznych opakowanie

35 sztuk
Całość zapakowana w typowe dla płatków kosmetycznych opakowanie

Wygląd
Kolor

W. płatki kształtu jajowatego
Powierzchnia lekko chropowata, dzięki niebieskim drobinkom, płatki zbite, twarde.
K. białe płatki, z niebieskimi drobinami

W. płatki kształtu jajowatego
Powierzchnia lekko chropowata, dzięki niebieskim drobinkom, miękkie płatki.
K. białe płatki, z niebieskimi drobinami oraz malutkimi kuleczkami (wyglądem przypomina lekko brokat)

Skład:
Ok. 85% bawełna, ok. 15% polyester

Brak informacji o składzie na opakowaniu

Co pisze producent?

To nowoczesny produkt do dogłębnego oczyszczania skóry twarzy, szyi dekoltu. Specjalna powierzchnia płata, pokryta niebieskimi mikrogranulkami pozwala wykonać peeling niezwykle szybko i wygodnie.
Mikrogranulki na płatku oczyszczają skórę, jednocześnie usuwając martwe komórki naskórka i pobudzają mikrokrążenie.


Płatki z wierzchnią warstwą peelingującą.

Działanie
 Moja opinia
Zdzieralność

Jeśli przejedziemy po płatku palcem to ten w dotyku jest łagodniejszy od płatków z Lilibe.
Nie zrobiły mi żadnej krzywdy, nie podrażniły, faktycznie dużo lepiej oczyszczają skórę w porównaniu ze zwykłymi płatkami.

Mocniejszy w dotyku od Cleanic.
W praktyce spisuje się identycznie jak Cleanic.
Nie podrażniają, nie robią krzywdy. Robią to, co mają robić.




Konkretne różnice pomiędzy produktami są podkreślone.
A moja opinia na temat danego produktu wyszczególniona.




Podsumowując tabelkę, zdjęcia oraz moje ogólne spostrzeżenia po wielu tygodniach użytkowania mogę śmiało stwierdzić, że pomiędzy płatkami nie ma prawie żadnej różnicy !
Jedyne różnice mają miejsce w wyglądzie. Lilibe mają coś na kształt świecącego brokatu, czego nie mają płatki Cleanic.
Oraz przy dotyku palcem Cleanic są łagodniejsze, mimo, że ich struktura jest bardziej zbita od Lilibe.
Żadne się nie rozwarstwiają.

Ja zużyłam więcej Cleanic, jako, że były prędzej zakupione. Jednak żeby przetestować i nie sugerować się z góry wymieszałam płatki (podpisując je z drugiej strony odpowiedni C. i L.), dzięki czemu mogłam stwierdzić, czy są jakieś różnice w użytkowaniu pomiędzy nimi czy też nie ma żadnych.

Twarz po obu była dobrze oczyszczona, nie podrażniona.
Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać? No właśnie po co :)
Ja wybieram Lilibe ☻

Pytanie jest inne: tradycyjne Vs. peelingujące płatki
Co wybrać?
Polecam każdemu wypróbowanie płatków peelingujących, zamiast zwykłych.
Przy zmywaniu makijażu zwykłymi płatkami, można było użyć ich 3 pod rząd i mimo, że z pozoru buzia była czysta.. to na każdym nowym płatku jakieś pozostałości po makijażu, itp były.
Przy zmywani płatkami peelingującymi naprawdę mamy uczucie mocnego oczyszczania i naprawdę - oczyszcza, kremy lepiej się wchłaniają, dodatkowo w moim przypadku zmniejszyło się przetłuszczaniu strefy T, z którym co jakiś czas się borykałam, mam wrażenie, że pojawia się też mniej niedoskonałości, dzięki dokładnemu oczyszczaniu oraz zwiększonego wnikania składników kremów, które mają okazję się wykazać:)

Cenowo może wychodzą troszkę drożej od zwykłych, jednak na "raz" zużywamy tylko połowę "jajowatego" peelingującego płatka. Z racji jego dużej powierzchni i nie wykozystywania jej w całości, ja swoje płatki mam poprzecinane na połówki. 

Używacie tych płatków?
Jakie macie zdanie na ten temat?
:)

Jola

40 komentarzy:

  1. Nie miałam żadnych z nich , ale wybrałabym Cleanic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cleanic były moim pierwszym zakupem:) Jednak z racji, że nie widzę różnicy to wolę Lilibe:)

      Usuń
  2. mialam kiedys ale wole jednak tradycyjne peelingi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnego peelingu to na pewno nie zastąpi - to fakt:)

      Usuń
  3. Cleanic, mam i są lepsze :)
    http://labelsout-lifedesigners.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4.  Świetny blog i ładne zdjęcia :) ♥

    Podoba mi się szata graficzna! Pomyślnego prowadzenia bloga życzę!



    Zapraszam na mojego bloga: www.turqusowa.blogspot.com

    Jeżeli Ci się spodoba - zaobserwuj go, a na pewno odwdzięczę się tym samym. Wracam do reaktywacji bloga i nadrabiam stracony czas - chciałabym dobić do 600 obserwatorów ;)


    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny post! <3
    Obserwujemy? Bo my już xoxo

    Zapraszamy>>>>>>>

    http://solodayworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jeszcze do czynienia z podobnymi płatkami, choć już kilka razy zbierałam się do zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że zdania są podzielone w kwestii które lepsze:) Warto więc pewnie wypróbować obu:)

      Usuń
  7. Ja się właśnie nad nimi kiedyś zastanawiałam, ale ostatecznie zrezygnowałam, bo nie wiem jakby się spisały na mojej wrażliwej skórze, skoro nawet tradycyjnego peelingu nie mogę używać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy wrażliwej skórze to pewnie sama bym się nie zdecydowała.. nie są tak mocne jak tradycyjny peeling, ale jednak są mocniejsze od zwykłych płatków..

      Usuń
  8. Kochana dzieki tobie uslyszalam o nich po raz pierwszy... Az wstyd sie przyznac ale nie slyszalam o nich wczesniej i nie wiedzialam, ze cos takiego istnieje :)

    Moze obserwujemy?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inną cerę i jakieś preferencje w tym temacie:)
      Ja lubię szukać, jak się natknęłam na te, to stwierdziłam, że spróbuje:) I już przy nich chyba zostanę:)

      Usuń
  9. Nice post. I was checking continuously this blog and Im impressed! Extremely useful info specifically the last part :) I care for such information much. I was seeking this particular info for a long time. Thank you and best of luck.
    Saction Boxing Game

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Wg mnie naprawdę warto wypróbować:)

      Usuń
  11. nie używałam nigdy, ale może kupię :D
    zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszt nie jest przesadnie wysoki, bez względu na to czy chodzi o Cleanic czy Lilibe:)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ja też jestem z nich bardzo zadowolona:)

      Usuń
  13. skoro w działaniu są takie same to faktycznie lepiej kupić te tańsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie nie licząc małych zmian w strukturze to w działaniu nie ma żadnej różnicy:) Ale każdy ma inną cerę, więc może dla innych lepsze są Cleanic. Najlepiej samemu wypróbować:)

      Usuń
  14. nie używałam :))
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com | zapraszam do mnie . ♥ + proszę kliknij w link w najnowszej notce na moim blogu ;* pozdrawiam ♫

    OdpowiedzUsuń
  15. Też nie znam żadnego z nich, używam do peelingu glinki marokańskiej. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie do normalnego, tradycyjnego peelingu bardzo fajnie sprawdza się naturalny korund połączony z jakimś naturalnym żelem:)

      Usuń
  16. Płatków peelingujących nigdy nie stosowałam (nawet nie wiedziałam, że istnieją), zawsze tylko klasyczne. Przy najbliższej okazji w rossmanie kupię je by wyrobić sobie o nich opinie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie fajnie wypróbować:) Jeśli się nie spodobają, to zwyczajnie nie kupi się ponownie:)

      Usuń
  17. nie słyszałam jeszcze o takich płatkach peelingujących.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepuszczam, że to stosunkowa nowość, sprzed kilku miesięcy.. bo sama prędzej też się na nie nie natknęłam:)

      Usuń
  18. Skoro nie ma różnicy to można wybrać te tańsze. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku różnicy nie ma żadnej, ale może dla kogoś, kto ma wrażliwszą skórę droższa wersja okaże się lepsza:) W końcu mimo wszystko różnica cenowa nie jest kolosalna:)

      Usuń
  19. Wstyd się przyznać, ale również o nich nie wiedziałam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden wstyd:) I wszystko można nadrobić:)
      Ja dopiero zapoznaję się z kosmetykami naturalnymi:)

      Usuń
  20. Nigdy nie miałam tego typu płatków. Chyba czas się na nie skusić :) Zapewne też wypróbuję obie wersje, bo wiadomo, że każdy produkt sprawdza się inaczej u różnych osób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) Każdy jest inny i każdemu coś innego może przypasować:)
      Mi się jedne płatki skończyły, teraz wykorzystuje drugie i z pewnością na stałe zagoszczą w mojej kosmetyczce:) Uwielbiam je;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)