Obserwatorzy

Obserwują mnie

czwartek, 7 listopada 2013

Recenzja: Dermo Pharma - maska kompres 4D (intensywne nawilżenie i dotlenienie)

Cześć Wszystkim.

Jako, że jutro wybywam na uczelnie postanowiłam przed wyjazdem wrzucić jakiegoś posta i padło na recenzję maseczki do twarzy, którą robiłam na początku tygodnia.


Pokazywałam ją w tym haul'u.
Zakupiona w Biedronce, za cenę 6,25zł.
Niestety, były to zmarnowane pieniądze.
Ale po kolei.



Co pisze producent:

Rewolucyjna maseczka kompres 4D, nasączona aktywnymi składnikami, idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy, równomiernie rozprowadza skoncentrowaną formułę oraz skutecznie działa w kierunku skóry.
Profesjonalny zabieg na twarz do samodzielnego wykonania w domu.
4D: Równomierne działanie na całą twarz, wnikanie w głębokie warstwy skóry, odnowienie wieku biologicznego i ochrona przed upływającym czasem.
Problem skóry: odwodnienie, utrata elastyczności, szorstkość, napięcie, podrażnienie
Skoncentrowane działanie substancji aktywnych - precyzyjne działanie w problem:
Kwas hialuronowy - utrzymuje prawidłową wilgotność naskórka i skóry właściwej. Chroni skórę przed wysychaniem i wzmacnia jej właściwości ochronne.
Gliceryna - regeneruje wilgotność przez 24h w głębokich warstwach rogowych naskórka.
Witamina E - antyoksydant, chroniący komórki przed utleniaczami. Nawilża i uelastycznia skórę, skutecznie wspiera proces odnowy komórkowej.
Krystaliczna woda z lodowca Alaski - zapewnia optymalne nawilżenie skóry oraz natychmiastowe uczucie świeżości. Zawartość minerałów (wapno, sód, potas, magnez) wpływa na poprawę jakości skóry.
Alantoina - pochodna mocznika. Działa nawilżająco i wygładzająco, eliminuje podrażnienia.
D-Panthenol - działa leczniczo, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia.
Ekstrakt z alg - zawiera witaminy z grupy B oraz E i C a także B-karoten. Wykazuje działanie antyrodnikowe, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, poprawia koloryt.
Ekstrakt z aloesu - odżywia i regeneruje skórę, stymuluje procesy odnowy naskórka. Pobudza fibroblasty do produkcji włókien kolagenu i elastyny odpowiedzialnych za jędrność i sprężystość skóry.
Rezultaty:
- wyraźny wzrost nawilżenia i elastyczności we wszystkich warstwach skóry
- wzmocnienie naskórka i spłycenie drobnych zmarszczek
- eliminacja podrażnień skóry

Skład:

WATER (AQUA), GLYCERIN, PEG/PPG-18/4 COPOLYMER, PANTHENOL, PHYTO COLLAGEN (NATTO GUM), ERYTHRIDOL, XANTHAN GUM, HYALURONIC ACID, FUCUS VESICULOSUS (SEAWEED) EXTRACT, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE (ALOE EXTRACT), TOCOPHERYL ACETATE (VITAMIN E ACETATE), PEG 40 HYDROGENATED CASTOR OIL, PEG 60 HYDROGENATED CASTOR OIL, ALLANTOIN, DOPOTASSIUM GLYCYRRHIZATE, PEG-14M, DISODIUM EDTA, METHYLPARABEN, PHENOXYETHANOL, FRAGRANCE (PARFUM)




Moja opinia:

+ Cena. Niby plus, chociaż dość mizerny, zważywszy na efekty, a raczej ich brak.
+ Wygląd. To pierwsza maska w formie maski. Nie rwała się, nie rozwarstwiała i była solidnie namoczona w tych wszystkich obiecywanych "cudownościach".
+ Nie odczepiała się, nie spadała, zero problemu z nakładaniem, zdejmowaniem. Chociaż co do jej dopasowania do twarzy - z tym bym dyskutowała. Naciągałam ją wedle uznania, inaczej "usta" miałabym na brodzie itp.

I na tym koniec "dobrego"

- Dostępność. Widziałam ją tylko w Biedronce i to nie w stałej ofercie, także nie wiem, gdzie można dostać ją stacjonarnie. Dostępna jest online (ok.7,00zł)
- Działanie. Nie zrobiła totalnie nic. Jedyne co, to po niej twarz miałam zaczerwienioną. Jestem posiadaczką jasnej, żeby nie powiedzieć bardzo jasnej karnacji i każde zaróżowienia się na niej odznaczają.Dodatkowo "dzięki" niej, na drugi dzień wyskoczyło parę krostek, które jak podejrzewam zawdzięczam olejowi mineralnemu przy końcu w składzie :/



Samo stosowanie maski było ok. Tak jak wspomniałam - zero problemu.
Może latem sprawdziłaby się lepiej, chłodząc dodatkowo twarz.
Po użyciu maski oprócz wspomnianego lekkiego zaczerwieniania nie zaobserwowałam totalnie nic.
Skóra była dziwna w dotyku, taka, której nie lubię.
Nie była nawilżona, raczej lepka. O elastyczności też nie było mowy. Co do wzmocnienia naskórka czy spłycenia zmarszczek się nie wypowiadam, bo to dla mnie równoznaczne z gruszkami na wierzbie.
Moja skóra nie była podrażniona przed stosowaniem, ale wątpię, by miała zadziałać w tym aspekcie.

Podsumowując: 
Jeśli się na nią natknę - ominę szerokim łukiem!
Moja skóra było w dużo lepszym stanie jak idzie o elastyczność czy nawilżenie PRZED zastosowaniem maski.
Jeden, wielki bubel i pic na wodę.

Nie polecam.


Miłej reszty tygodnia i weekendu:)

Jola

20 komentarzy:

  1. Nie stosowałam nigdy tej maseczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już do niej zdecydowanie nie wrócę;/

      Usuń
  2. Kiedyś widziałam właśnie jak ktoś robił sobie tą maske

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie skuszę się na inne, ale ta... ta już nie..

      Usuń
  3. Szkoda, że efektów brak, bo maseczki w płatach lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza w płatach, ale nie ostatnia:)
      No i każdy ma inną cerę, więc to, co mi nie przypadło do gustu dla innej osoby będzie istnym objawieniem:)

      Usuń
  4. miałam ją i też nie widziałam żadnych efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jak się efektów doszukiwać to tylko tych na "anty"..

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Na pewno to jakaś alternatywa dla tradycyjnych maseczek:)

      Usuń
  6. szkoda że się nie sprawdziła... ale na twarzy całkiem fajnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż coś:)
      Ale trzeba było ją troszkę podciągnąć na potrzeby zdjęcia.. inaczej nie miałabym ust:) Dosłownie jak Hannibal:)

      Usuń
  7. Ja lubię maski-kompresy, szkoda, że są takie drogie...po tą na pewno nie sięgnę bo opis nie zachęca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z pewnością będę szukać dalej:) I właśnie ta cena.. troszkę zniechęca..;/
      Ale raz na jakiś czas... czemu nie:)

      Usuń
  8. Niby taki bajer, a jednak pic na wodę :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem szczerze,że nigdy nie testowałam ;p a twoja opinia na pewno nie zachęca ;p
    Szkoda tylko tej kasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego typu to była moja pierwsza :)
      Kasy szkoda, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem:) Przynajmniej będę pamiętała na przyszłość, żeby od niej uciekać:)

      Usuń
  10. Ja nie lubię tych szmacianych maseczek, u mnie też nie dają żadnych efektów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja liczę, że kiedyś trafie na taką, która mnie zadowoli i powiem WOW :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)