Obserwatorzy

Obserwują mnie

wtorek, 5 listopada 2013

Barwniki spożywcze

Hejka, 

Przepraszam za zaległości u Was na blogach, ale teraz mam jakiś "gorący okres".. masa stresów, wyjazdów, spraw do załatwiania..
Ale staram się komentować wszystkie zaległe posty u osób, które i u mnie zostawiają ślad po sobie:)
Nie mniej jednak postaram się w miarę systematycznie komentować wszystkie obserwowane przeze mnie blogi:)

Dziś znowu temat "pieczeniowy":)

Nie wiem jak Wy, ale ja miałam wielki problem jak idzie o zakup stacjonarnie barwników spożywczych. Nie liczę "kolorowych pisaków".
Wiem, że barwniki można spokojnie kupić online, jednak zdziwiło mnie, że chociażby w Bdg nigdzie nie mogłam ich znaleźć... 
Ostatecznie jedynym sklepem stacjonarnym, w którym zakupiłam owe barwniki był Lewiatan. 
Gdyby ktoś był zainteresowany niebieski barwnik - 3,69zł; czerwony - 4,29zł.






Niebieski barwnik w szklanej buteleczce jest zdecydowanie mocniejszy, ale oba dają fajne efekty.




Siostrzeniec w akcji:) 
Robienie zygzaków na zwykłych ciasteczkach to świetna zabawa :D
To moje pierwsze, ciężko upolowane barwniki, ale z pewnością nie ostatnie. W większą ilość planuje się zaopatrzyć jakoś za miesiąc - już online, żeby mieć większy wybór.

A Wy używacie barwników spożywczych? Czy jesteście zwolennikami naturalnego barwienia chociażby lukrów?:)

Miłego dnia,

Jola


32 komentarze:

  1. Polecam Ci barwniki w proszku. Dają super efekt. Wklejam linka ;)
    http://allegro.pl/barwniki-spozywcze-najtaniej-z-wysylka-i3666566576.html

    Na prawde są extra ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Barwników używam do zdobienia pierniczków :) Wychodzą ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam barwników pierwszy raz, głównie chodziło o jakieś urozmaicenie i zabawę dla siostrzeńca:)
      Ale kolor może naprawdę uatrakcyjnić nie jeden deser:)

      Usuń
  3. jaki mają sklad, bo o niebieskim czytalam takie rzeczy ze strach sie bac:) rozowy zwykle robiony jest z buraka wiec spoko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzę na składy teraz, to niebieski ma mega krótki skład: woda, barwnik (naturalny).
      Zaś jak idzie o czerwony: syrop glukozowy, cukier, barwniki (kwas karminowy, luteina), woda, substancja żelująca (karagen), regulatory kwasowości (kwas cytrynowy, kwas octowy, kwas mlekowy, mleczan sodu), substancja konserwująca (sorbinian potasu).

      Także hm.. akurat tutaj to niebieski wydaje się być tym łagodniejszym....

      :)

      Usuń
  4. Oo jesteś wielka! Nie mogłam nigdzie stacjonarnie znaleźć barwików.. Widziałam je jedynie w Kuchniach świata, ale wydały mi się zbyt drogie.. Ponad 10-15zł (zależnie od wielkości pojemniczka), więc niestety zakup odwołany. Teraz na bank zajrzę do Lewiatana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie gwarantuję, że będzie w każdym Lewiatanie. Ja byłam w kilku Lewiatanach a barwniki były tylko w jednym :(

      Usuń
  5. fajna zabawa, może zakupię i też się tak pobawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na jakiś czas naprawdę fajna sprawa:)

      Usuń
  6. Niebieski wygląda aż nierealnie!

    Możesz używać jako barwników niektórych produktów spożywczych są naturalne i zdrowe (np. burak, szpinak - ludzie dodają niewielkich ilości soku nawet do ciast dla koloru). ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się pierwszy raz z nimi zetknęłam i też trochę z ciekawości:)
      Wiem, że można naturalnie barwić, ale jakoś ciągnęło mnie do zobaczenia jak jest z takim faktycznym barwnikiem w praktyce:)

      Usuń
  7. ja nie lubie barwnikow, zawsze mam odczucie, ze to sama chemia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może nawet i częściowo tak jest, chociaż patrząc na składy to mam wrażenie, że codziennie zjadamy jej dużo więcej, tylko mniej świadomie.. bo barwnik to dla nas takie oczywiste, że sztuczne i chemiczne..
      Jednak raz na jakiś czas wydaje mi się, że to nic strasznego:)

      Usuń
  8. te w szklanych butelkach są u mnie w mieście w takim małym sklepiku z cukieraskami :) choć za często po nie nie sięgam - ostatnio zaszalałam jak robiłam tort tęczowy Synkowi na urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sięgnęłam pierwszy raz:) Ale właśnie dla tego efektu WOW pewnie będę sięgać ponownie:)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Łatwo też zdobi się "pisakami" z tego, co już miałam okazję próbować:)

      Usuń
  10. Trudno znaleźć barwniki w sklepach stacjonarnych ;) Na całe szczęście w necie jest mnóstwo wszystkiego.
    W sumie nigdy z nich nie korzystałam, ale kiedyś się skuszę, bo przecież wypieki muszą nie tylko smakować, ale i wyglądać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zdania, że najpierw jemy oczami, także wszelkie wariacje mające na celu ulepszenie pod względem wizualnym są mile widziane:)

      Usuń
  11. Fajnie wygląda ten niebieski barwnik ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę obawiałam się, czy nie spowoduje zmiany smaku, ale wszystko było ok:)

      Usuń
  12. Kochana zapraszam na rozdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale super :) nie wiedziałam o tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post się na coś przydał:)

      Usuń
  14. fajna zabawa musi być z barwnikami jak moja mała podrośnie na pewno coś pomalujemy razem jakieś ciasteczko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę świetna zabawa:) niby mała rzecz a cieszy:)
      Przy okazji mimo prostoty dość kreatywna, bo tworzenie kolorowych wzorków wcale nie jest takie proste jak się może pozornie wydawać:)

      Usuń
  15. bardzo fajnie ;-) lubię ozdabiać ciacha :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dekorowanie to chyba ta najfajniejsza część:))

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)