Obserwatorzy

Obserwują mnie

czwartek, 17 października 2013

Denko #2 - czyli kolejni wykończeni

Hejka,

dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym Denkiem:) Więc bez zbędnego wstępu - zaczynamy:)

Małe przypomnienie:

Na "czerwono" zaznaczać będę produkty, które mnie zachwyciły, które się u mnie sprawdziły i do których będę powracać !
Na "niebiesko" te, które nie przypadły mi do gustu i do których zdecydowanie nie powrócę ponownie.
A na "zielono" takie, które pewnie zakupię ponownie ale najpierw chce wypróbować czegoś innego z danego zakresu pielęgnacji.

1. Żel pod prysznic CreamOil z naturalnymi olejkami pielęgnującymi DOVE - (Rossmann, cena regularna ok.16zł, ja kupiłam go w promocji za 8-9zł) jestem zachwycona. Robi wszystko to, czego od żelu oczekuje. Myje, jest łagodny, nie podrażnia, nie wysusza skóry a wręcz przeciwnie, w moim przypadku powiedziałabym nawet, że delikatnie ją nawilżał. A do tego bardzo wydajny produkt o pięknym zapachu, kremowej konsystencji. Żel - marzenie ! Gorąco polecam, zwłaszcza na promocjach:)
2. Profesjonalny szampon z witaminami z grupy B i ekstraktem z papi do włosów suchych i zniszczonych Cece, SALON - (Super-Pharm, cena regularna ok 16zł, na promocji 8-9zł) byłam z niego bardzo zadowolona. Mył włosy, dobrze się pienił, nie podrażniał skóry głowy, nie powodował u mnie plątania ani wrażenia szorstkich, tępych w dotyku włosów. Producent zapewnia, że szampon odżywia i nawilża włosy oraz chroni je przed przesuszeniem. Tego nie wiem, ponieważ używam regularnie odżywek, masek a to one w głównej mierze wg mnie odpowiadają za poziom nawilżenia włosów. Ja byłam z niego zadowolona, siostra gdy go używała zachwycała się nim już od pierwszego użycia, więc myślę, że za taką cenę warto wypróbować. Ja na pewno do niego wrócę:)
3. Kuracja do włosów przetłuszczających się, skłonnych do wypadania Lotion SEBORADIN - (Apteka, 23zł) być może nie używałam go zbyt systematycznie, bo w zasadzie dopiero od połowy opakowania zmobilizowałam się, by używać go codziennie przez 3 tygodnie. Całość opakowania wystarczy na 2,5-3 kuracje. Niestety być może był to za krótki okres czasu (1,5 kuracji) żeby mogło zadziałać.. Bo z moimi włosami nie zrobiło kompletnie nic, a przynajmniej ja nie zauważyłam ani zahamowanego wypadania włosów ani zmniejszenia przetłuszczania. 
4. Samoopalacz w sprayu do normalnej i ciemnej karnacji SUN OZON - (Rossmann, 9zł) jego recenzję pisałam TUTAJ NIGDY WIĘCEJ !!



 5. Ajurwedyjska pasta do zębów z Neem (miodlą indyjską) DABUR - (Helfy.pl, 15,00zł) była dosyć wydajna i to koniec jej plusów. Zapach bardzo drażniący, po umyciu zębów miałam wrażenie ich nie wystarczającego wyczyszczenia, ponadto ten drażniący zapach utrzymywał się w ustach, więc zero odświeżenia, które zapewnia nam zdecydowana większość past. Może tak miało być, w końcu to pasta indyjska, ma troszkę inny skład niż nasza tradycyjne pasty, ale mi jakoś w ogóle nie podpasowała. Nie zamierzam do niej wracać.

6. Żel pod prysznic FA - (prezent) dostałam go kiedyś, nie wiem czy jest dostępny w Polsce. Wykorzystałam i pewnie bym do niego wróciła, bo miał fajny zapach, kremową konsystencję i mył. Nie będę się o nim więcej rozpisywać, z racji, że na półkach w sklepach nigdzie go nie widziałam.

7. Wodoodporna emulsja ochronna do opalania SPF50 CELEBRIN SUN - (Apteka, 17zł) resztę musiałam wycisnąć do kosza, bo data przydatności do użytku właśnie minęła. Używałam przez dwa sezony. Miał teoretycznie sporą ochronę, bardzo bielił skórę, miał charakterystyczny zapach. Jakoś mi nie podpasował i w kolejnym sezonie zaopatrzę się w coś innego. 






8. Chusteczki do demakijażu, skóra normalna i mieszana CLEANIC - (Super-Pharm, 3,99zł) jestem z nich bardzo zadowolona. Na co dzień nie używam tego typu produktów, jednak zdarza mi się zabierać je na wyjazdy i wtedy okazjonalnie od czasu do czasu spisują się fenomenalnie. Zmywają ew. makijaż, nie podrażniają, nie uczulają, nie ściągają skóry. Robią to, czego ja od nich oczekuje. Więc pewnie kupię ponownie.

9. Próbka PALMERS - (dodatek w jakiejś gazecie) fajny zapach, ale nic ponad to. To nie produkt dla mojego typu skóry, świeciłam się po nim jakbym sobie oliwkę na twarz nałożyła. Dobrze, że to tylko próbka, którą szybko zużyłam.

10. Olejek do włosów SESA (Helfy.pl, 25,00zł) może to nie wina olejku, ale złego sposobu olejowania, bo olejuje włosy już ponad 2,5 roku (różnie z regularnością) ale nie widzę żadnych spektakularnych efektów, mimo zmiany olei, więc od kilku tygodni zmieniłam sposób olejowania z "suchego" na "mokry". Zobaczymy czy teraz będą efekty. Ten olejek nic nie zrobił z moimi włosami, być może z mojej winy, jednak za tę cenę raczej nie kupię go ponownie. Chyba, że trafię na promocję.


No to by było na tyle:)
Do połowy wykończonych zdecydowanie nie wrócę, ale człowiek uczy się na błędach:)
Dajcie znać czy używałyście/liście któryś z tych produktów i jakie jest Wasze zdanie na ich temat:)

Miłego piątku ♥

Jola

20 komentarzy:

  1. bardzo lubię te żele Dove :)
    całkiem fajne to denko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Mi ostatnio DOVE bardzo przypadł do gustu:))

      Usuń
  2. fajne denko, muszę wypróbować ten olejek Sesa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie:) Każdy ma inny typ włosów, więc to, co u jednego okaże się totalna klapą u innej osoby może stać się cudem:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Z reguły jak mi się kończą produkty to hurtem:) A jak nie ma nic.. to nie ma nic:D

      Usuń
  4. Miałam taką wielką butlę odżywki do włosów SALON i nie udało mi się jej zużyć, dlatego podziwiam Cię, że zużyłaś ten szampon. WOW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam litrowy szampon z algami SALON i zarówno tamten jak i ten całkiem sprawnie poszły, bo jednak szamponu używam więcej (myję włosy z reguły dwukrotnie).. jednak z litrową odżywką idzie mi bardzo opornie;/

      Usuń
  5. Ładne zużycia :) Miałam chusteczki CLEANIC i niestety u mnie sprawdziły się mocno przeciętnie. Jednak kompletnie mnie to nie dziwi, bo ja ogólnie mam na bakier z chusteczkami do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też prędzej nie przepadałam za chusteczkami do demakijażu, ale odkąd używam ich tylko na wyjazdach to okazuje się, że spisują się naprawdę dobrze:)

      Usuń
  6. Nic nie miałam :] Całkiem spore denko :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postawiłam sobie zasadę, że denko będzie się pojawiać, gdy uzbieram 10 produktów:)

      Usuń
  7. Spore denko ;) bardzo lubię olejki sesa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie SESA właśnie nic nie zrobiła.. no ale to może być "wina" nakładania, więc z pewnością olejować będę dalej!

      Usuń
  8. Super post:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2013/10/let-me-go.html

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)

Na Wasze pytania odpowiadam pod postami, pod którymi zostały one zadane:)
Staram się odpowiadać na każdy komentarz pod postem:)

Jeśli mój blog Cię zaciekawi zachęcam do "obserwowania" - byłoby mi bardzo miło:)