Obserwatorzy

Obserwują mnie

poniedziałek, 30 września 2013

Liebster Blog Award

Hejka,

przy okazji posta z pierwszym denkiem, w komentarzu przeczytałam, że zostałam nominowana do Liebster Blog Award.
Dziękuję ANNFFASHION :)

Jako, że blogowanie zaczęłam stosunkowo nie dawno to nie mam pewności czy dobrze zrozumiałam zasady, no ale:) Nie myli się ten, kto nic nie robi:)

Zasady nominowania do nagrody:
Nominacja do L.B.A. jest przyznawana przez blogerów początkującym blogom w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Otrzymują ją blogi o mniejszej ilości obserwujących, przez co daje możliwość rozpowszechnienia się.
Po otrzymaniu nominacji należy odpowiedzieć na 11 pytań, które ułożył jej autor. Następnie układasz 11 pytań, które zadajesz 11 nominowanym przez Ciebie osobom.
Nie wolno nominować bloga, który nominował Ciebie do L.B.A!!!


Więc do dzieła !

Pytania, na które odpowiadam:

1. Co skłoniło Cię do założenia bloga? 
- od dłuższego czasu zastanawiałam się nad założeniem bloga o zróżnicowanej tematyce. Podjęłam kiedyś próbę:  kilka lat temu założyłam bloga w celu pisania opowiadań -  zakończyło się to przez moje niedopatrzenie (nie dodałam notki w ciągu 3 miesięcy i blog został zablokowany:().. (oto on). Bardzo lubię tematykę urody, mody, kosmetyków, podróży, kulinarii i postanowiłam spróbować swoich sił w tej materii. To naprawdę daję niesamowitą radość ♥

2. Skąd czerpiesz inspiracje? 
- myślę, że z wszystkiego, co mnie otacza. Tak naprawdę można pisać o wszystkim i niczym w taki sposób, że nawet informacja o padającym deszczu może okazać się fascynująca.  

3. Jak nazwałabyś swój styl? 
- znowu nie jestem w stanie dać jednej, konkretnej odpowiedzi. Wydaje mi się, że bawię się różnymi stylami, tworząc w ten sposób swoje stylizacje w zależności od nastroju, pogody, okoliczności i chęci:-) Jednak klasyka to coś, co wg mnie jest ponadczasowe i zawsze w dobrym guście :)

4. Na ile poważnie traktujesz swojego bloga? 
- bardzo poważnie. Zaczynając pisać pierwszego posta nie wiedziałam za bardzo co napisać, jak zacząć.. Jednak teraz piszę posty z wielką radością i prowadzenie tego bloga daje mi ogromnego kopa energetycznego. Mam nadzieję, że znajdą się osoby czytające i komentujące, ponieważ to jest uczucie nie do opisania i chciałabym żeby to wszystko powoli się w jakiś sposób rozwijało. Żebym ja mogła pisać i dzielić się swoimi spostrzeżeniami oraz wymieniać rady z Wami i ktoś na tym może skorzystał:)

5. Jakie masz plany związane z blogiem? 
- zamierzam powoli go udoskonalać pod względem wizualnym i dążyć do pewnej wprawy w pisaniu dla Was. Jak to wszystko się rozwinie i uda - czas pokaże :)

6. Czy chciałabyś kiedyś zarabiać na blogu? 
- na chwilę obecną to za daleko idące marzenia. Myślę, że tak, jednak na razie stawiam pierwsze kroczki w blogowaniu i to odzew z Waszej strony jest dla mnie najlepszą nagrodą!

7. Który celebryta ma według Ciebie najlepszy styl? 
- podobnie jak w pytaniu 3, nie jestem w stanie udzielić konkretnej odpowiedzi. Nie śledzę losów "celebrytów" tak pieczołowicie, by utożsamiać się ze stylem którejś "gwiazdy". W ich przypadku najważniejsza jest praca, jaką wykonują. I jeśli któreś robi to dobrze to styl jego/jej ubioru ma dla mnie małe znaczenie. I powtórzę się: klasyka. Mężczyźni i kobiety ubrani z klasą, schludnie - to jest to ! Zdecydowanie jestem fanką prostoty i minimalizmu :)

8. Czy czujesz, że inspirujesz innych ludzi? 
- wydaje mi się, że to jeszcze nie ten etap jeśli idzie o prowadzenie bloga:)

9. Co jest Twoim największym marzeniem? 
- zależy czy rozpatrywać to pytanie pod kątem bloga czy życia osobistego. Jeśli chodzi o pierwszy aspekt to zdecydowanie rozwój bloga:)

10. Gdzie odbyłabyś podróż swojego życia? 
- wydaje mi się, że nie miejsce jest ważne a osoby, które by mi towarzyszyły - RODZINA ♥ Doborowe towarzystwo gwarantuje wspaniałe chwile i cenne wspomnienia na lata :)


11. Na jakich innych portalach można Cię znaleźć? 
- nie licząc bloga oraz kanału na YT (założonego tylko na potrzeby komentowania subskrybowanych przeze mnie kanałów) to nigdzie:)


Pytania, które kieruję do nominowanych:
1. Czy prowadzenie bloga zmieniło Twoje postrzeganie tego "blogowego" świata? Jeśli tak, to w jaki sposób.
2. Gdybyś mogła/mógł zmienić coś w swoim blogu - co by to było?
3. Czy wg Ciebie istnieje ideał?
4. Kosmetyk, bez którego nie wyobrażasz sobie funkcjonowania?
5. Ulubione powiedzenie/motto życiowe, którym starasz się kierować?
6. Najmilsza chwila z ostatnich dni ? Pierwsza, o której pomyślałaś/pomyślałeś czytając to pytanie.
7. Jakbyś opisał/a siebie w 4 słowach?
8. Gdybyś mogła/mógł zmienić w sobie jedną rzecz - co by to było?
9. Wymień 2 cechy, które cenisz w drugim człowieku najbardziej?
10. Jaki jest Twój wymarzony prezent?
11. Czy spotkałeś/aś się kiedyś z jawną krytyką swojego bloga? Jak sobie z nią poradziłaś/eś?


Osoby nominowane:  (podejrzewam, że z racji inicjatywy LBA powinny być to blogi początkujące, jednak mi jako osobie początkującej ciężko jest takowe znaleźć, dlatego nominuję osoby, które okazały mi serdeczność w moich początkach - dziękuję Wam bardzo ♥ )
Gdybyście miały ochotę odpowiedzieć na zadane przeze mnie pytania to zapraszam serdecznie:)

[kolejność przypadkowa]
 Lila


Uff.. mam nadzieję, że nikt nie obrazi się za nominację i nie potraktuje tego negatywnie :)

Miłego dnia ♥

Jola

niedziela, 29 września 2013

Leniwa niedziela :-)

Hejka,

pogoda za oknem całkiem przyjemna. Aż chciałoby się pospacerować..

Ja tymczasem zajadam się rosołkiem, oglądając przy tym jedną z moich ulubionych telenoweli ♥




Słonecznej, spokojnej niedzieli:)

Jola

sobota, 28 września 2013

Na jesienne chłody najlepsza herbatka:)

Hejka,

jako, że nadal męczę się z jesiennym katarem to przychodzę z luźną notką:)
W taką pogodę, jaką mam za oknem najlepsza dla mnie jest ciepła herbata, koc i dobry film. Fajnie wraca mi się do dawnych seriali z "młodszych czasów".. zupełnie inaczej patrzę teraz na "Xenę" niż te parę lat temu... :-) 
Ale sentyment pozostał:)

Za tydzień o tej porze będę siedzieć na uczelni... kolejny rok akademicki przede mną.... 
Im szybciej się zacznie - tym szybciej się skończy :D



Ciepłej soboty,

Jola

czwartek, 26 września 2013

Denko #1 - czyli produkty wykończone do cna

Hejka,

Walczę z atakującym przeziębieniem ale postanowiłam napisać dla Was posta z wykończonymi produktami, na które czeka już tylko kosz:)
Jakoś długo zbierałam się do tego posta, bo gdy już się z nim organizowałam to nagle robiłam zakupy, które bardzo chciałam pokazać, żeby być na bieżąco - a nóż w danej chwili ktoś potrzebował bądź szukał tego, co kupiłam...

Od momentu założenia bloga nazbierało mi się troszkę produktów, ale na samym początku ustaliłam sobie ich konkretną liczbę - taki warunek powstania "denka". Dlatego też tego typu posty pojawiać się będą na blogu, gdy uzbiera mi się 10 produktów. Nie chciałabym pisać o dwóch czy trzech i wydaje mi się, że taka liczba będzie wystarczająca. Dodatkowo później łatwo będzie mi wizualnie zobaczyć w jakim tempie zużywam kosmetyki.

Przy każdym wymienionym produkcie pojawiać się będzie cena, miejsce, gdzie został zakupiony oraz krótka opinia na jego temat.Osobne recenzje pojawiać się będą wtedy, gdy produkt mnie zachwyci bądź też totalnie rozczaruje. Tzw. "średniaki" doczekają się jedynie krótkiej opinii w tego typu postach.

Na "czerwono" zaznaczać będę produkty, które mnie zachwyciły i którym oddałam serce :)
Na "niebiesko" te, które nie przypadły mi do gustu i do których zdecydowanie nie powrócę ponownie.
A na "zielono" takie, które pewnie zakupię ponownie ale najpierw chce wypróbować czegoś innego z danego zakresu pielęgnacji.

No więc zaczynamy:



1. Odżywka wygładzająca z olejem Babassu ISANA - (Rossmann, 5,19zł) niestety wycofana ze sprzedaży. Ja używałam jej głównie przy myciu pędzli i 1/3 opakowania zużyłam na moje włosy. Włosy po użyciu były bardzo fajne, mięsiste i sprawiały wrażenie odżywionych dlatego jestem pewna, że wypróbuje inne odżywki ISANY nadal dostępne w Rossmannie.
2. Odżywcza maska/wosk do włosów WAX HENNA TREATMENT - (sklep internetowy Paatal, cena 11,00zł) miałam wobec niej spore oczekiwania i chyba ją przeceniłam. Podobnie jak w przypadku Isany bardzo fajny zapach, ale nie o to przecież chodzi. Mi chodzi przede wszystkim o działanie. Sprawdziła się fajnie, włosy były odżywione, mięsiste, gładkie w dotyku. Naczytałam się sporo na jej temat w kwestii przyspieszenia wzrostu włosów - u mnie niestety pod tym względem nie zrobiła nic.
3. Spray PANTHENOL - (apteka, 27,00zł) pisałam o nim osobną recenzję TUTAJ i w pełni podtrzymuje swoje zdanie na jego temat.




4. Żel do higieny intymnej z proteinami jedwabiu BingoSpa - (Auchan, 7,37zł) bardzo fajna konsystencja i zapach. Ma być łagodny dla skóry, nie podrażniać i taki jest. Robi wszystko to, czego ja oczekuje od tego typu produktu. Być może wrócę, ale najpierw wypróbuje kilka innych kosmetyków z tego zakresu.
5. Peeling do ciała 'Czerwona pomarańcza i cukier trzcinowy' ALTERRA - (Rossmann, cena 8,99zł) fajny zapach, konsystencja też ok. Przede wszystkim robił to, czego ja oczekuję od peelingu, jednak po zużyciu połowy opakowania zaczął strasznie śmierdzieć alkoholem. Ma go w składzie (co zauważyłam dopiero po zaobserwowaniu tego duszącego wręcz zapachu) ale prędzej go nie wyczuwałam. Być może substancje nadające bardziej owocowy zapach straciły swoją moc - nie wiem, ale to mnie do niego pod koniec zraziło. Dodatkowo u mnie lekko przesuszał skórę (pod koniec), dużo lepiej w moim przypadku sprawdziły się peelingi z Biedronki Be Beauty. Nie mam nadmiernego problemu ze zdzieraniem martwego naskórka, dlatego pod tym względem nie mogę narzekać.
6. Zmywacz do paznokci o zapachu orchidei, bezacetonowy, z prowitaminą B5 i wyciągiem, z aloesu SENSIQUE z pompką - (Natura, ok.8zł) kupiłam, bo potrzebowałam zmywacza i zależało mi na dozowniku z pompką. Sam zmywacz całkiem dobrze się spisywał, zmywał moje lakiery. Zapach sztuczny, typowy dla lakierów. Jedynie pompka od połowy zaczęła się zacinać, także trafia do kosza z czystym sumieniem.



7. Antyperspirant przeciw zwiększonej potliwości AQASELIN - (Rossmann, 15,99zł) nie mam niestety już kartonika od niego, ale po przeczytaniu etykietek uległam i kupiłam. Dostępny jest jeszcze z tej serii antyperspirant w lżejszej, delikatniejszej wersji. Ja wzięłam ten i wiem, że z pewnością do niego nie wrócę. Opiera się na zasadzie stosowania na noc 2 razy w tygodniu. Stosowałam wg zaleceń i nie dał rady. Identyczny sposób stosowania ma Bloker z firmy Ziaja, który spisywał się wprost rewelacyjnie a kosztował 3 razy mniej.
8. Chusteczki do higieny intymnej Intimea - (Biedronka, ok.3-4zł) chusteczki jak chusteczki. Sprawdzały się tak jak powinny, nie podrażniły skóry i nie zrobiły żadnej krzywdy. Jak natrafię na nie ponownie a nie będę miała żadnych w domu to kupię.
9. Pasta do zębów Sensodyne Pro Szkliwo 'Delikatne wybielanie' - (Super Pharm, 11,99zł) pasta jak pasta. Robi co ma robić. Pozostawia fajny, orzeźwiający zapach. Co do samego wybielania to nie zaobserwowałam różnicy, jednak nie oczekiwałam efektów wybielania od samego stosowania pasty. To moje n-te opakowanie i z pewnością nie ostatnie.




10. Odżywka z płynną keratyną do włosów suchych i bardzo zniszczonych GLISS KUR Ultimate Repair - (dostałam w zestawie razem z szamponem i odżywką bez spłukiwania, sama odżywka cenowo ok.15zł) bardzo fajna, treściwa. Konsystencja bardzo gęsta, fajny zapach. Włosy po niej były mięsiste, odżywione, błyszczące. Zrobiła z nimi cokolwiek na plus dlatego byłam z niej zadowolona. 


Miał ktoś z Was któryś z wykończonych przeze mnie produktów?
Jakie jest Wasze zdanie na ich temat?


Miłego wieczoru,

Jola



sobota, 21 września 2013

Jedna z moich pasji - ♥ pieczenie ♥

Hejka,

od kilku dni zastanawiam się nad wstawieniem na bloga posta z jakimś przepisem, jako, że od dobrych 5 lat pieczenie to moja wielka pasja i przyjemność :)

Poniżej jedyne zdjęcia wypieków, które znalazłam na komputerze:) Oczywiście "praca wspólna" z udziałem mojej prawej ręki - siostrzeńca :D


Zrobiliśmy "zwierzątka" na babeczkach:) W domyśle miały to być świnki, owieczki i krówki:D
Oraz kolorowe ciasteczka - motylki:)

Jak się Wam podobają? :)

Przy okazji pisania posta, chciałabym wspomnieć o konkursie, w którym każdy może wziąć udział - więc biorę i ja:) To pierwszy konkurs, w którym biorę udział i mam nadzieję nie ostatni. Zachęcam wszystkich do wzięcia udziału. 
Po więcej informacji zapraszam  TUTAJ

Chciałabym jeszcze podziękować wszystkim, którzy zaglądają na tego bloga i zostawiają po sobie ślad w postaci komentarza. Dopiero zaczynam "blogowanie" i sprawia mi to wielką frajdę, jednak dopiero odzew od Was sprawia mi prawdziwa przyjemność. Dlatego jeszcze raz dziękuję oraz zachęcam do komentowania i obserwowania bloga.

Miłego weekendu,


Jola

czwartek, 19 września 2013

Haul zakupowy #2 - Rossmann, Hebe, Biedronka, Lidl

Hej,

dzisiaj po raz kolejny przychodzę do Was z haulem. Miałam w planach DENKO, ale znowu niespodziewanie uzbierało mi się kilka produktów, o których chciałabym wspomnieć, więc.... do rzeczy:)
Zastanawiałam się nad zdjęciami składów, ale stwierdziłam, że na razie sobie to odpuszczę, bo zbyt dużo zdjęć jak na jednego posta a nie wiem czy kogoś to interesuje, dlatego składy z pewnością znajdą się w osobnych recenzjach. W haul'ach -  nie koniecznie:)


 1. Peeling pod prysznic ISANA
      - Rossmann, cena 3,99zł
      - pojemność 200ml
      - "stary" mi się skończył, więc kupiłam następcę

2. Szampon ochrona koloru ALTERRA "Oliwki i kwiat lotosu włosy farbowane i z pasemkami"
      - Rossmann, cena 5,99zł
      - pojemność 200ml
      - co prawda obecnie używam NIVEI, ale skoro była promocja na ALTERRĘ to się skusiłam:) Testowałam chyba wszystkie szampony Alterry i dwa szczególnie przypadły mi do gustu: w tym właśnie ten, dlatego to na niego się zdecydowałam:) Jeśli nadal działa tak jak porzedni to z pewnością pojawi się osobna recenzja na jego temat.




3. Regenerujaca maska do suchych, łamiących się i uszkodzonych włosów GOGO KALLOS
      - Hebe, cena 5,99zł
      - pojemność 200ml
      - znowu weszłam do HEBE i znowu kupiłam parę kosmetyków. To chyba dlatego, że nagle mam dostęp do kosmetyków, które wcześniej mogłam nabyć tylko online, więc teraz podwójnie kuszą:) Co prawda ostatnio kupiłam maskę i do tej samej firmy, ale nie mogłam się oprzeć:)

4. Odżywka zwiększająca objętość włosów Pump up the Volume GOSH
     - Hebe, cena regularna 24,99zł (ja kupiłam z kartą, więc z rabatem -7,50zł)
     - pojemność 250ml
     - kupiłam pomimo, że mam sporą odżywkę do wykorzystania, ale z tą marką nigdy nie miałam do czynienia i znowu.. skusiłam się:) Dodatkowo jedna z Pań była świeżo po szkoleniu Gosh'a, więc bardzo fajnie się z nią na ten temat rozmawiało:)

5. Szampon regenerujący z hawajskim imbirem- awapuhi ORGANIX
     - Hebe, cena regularna 29,99zł (u mnie z rabatem - 9,00zł)
     - pojemność 385ml
     - mogłabym napisać to, co wyżej. Nie znam tego produktu, ale mam wielkie oczekiwania co do niego. Jednak to poczeka. Najpierw chce wykończyć ten, który obecnie używam.

6. Suchy szampon do włosów BATISTE Original
     - Hebe, cena 6,99zł
     - pojemność 50ml
     - mam wersję pełnowymiarową (Tropical) i jestem zachwycona, dlatego kupiłam miniaturkę w sam raz do torebki. Z pewnością pojawi się osobna recenzja.

Przy kasie natrafiłam na kosmetyki DELII z serii z olejkiem arganowym. Po włożeniu do koszyka dwóch produktów zdecydowałam się na całość.

7. Regenerująca maseczka do twarzy z olejem arganowym DELIA
      - Hebe, cena 6,25zł
      - pojemność 30ml
      - używałam raz, więc na razie nie mogę się jeszcze wypowiedzieć

8. Regenerujący peeling do twarzy z olejem arganowym DELIA
      - Hebe, cena 6,50zł
      - pojemność 60ml
      - tak jak wyżej, użyty raz, ale planuję stosować jednocześnie zarówno peeling jak i maseczkę, żeby móc ocenić, czy robią cokolwiek

9. Regenerujący peeling do ciała z olejem arganowym DELIA
     - Hebe, cena 8,35zł
     - pojemność 200ml
     - niestety dopiero w domu zauważyłam, że w składzie ma parafinę, która zapycha mi skórę. Pocieszam się tym, że jest po perfumach, więc w małej ilości

10. Regenerujący balsam do ciała z olejem arganowym DELIA
     - Hebe, cena 8,35zł
     - pojemność 300ml
     - również ma w składzie parafinę, niestety już na drugim miejscu:(
 







Dodatkowo wzięłam sobie gazetki do poczytania oraz dostałam gratis próbkę perfum Beyonce (urzekły mnie jeśli idzie o zapach) oraz dezodorant w sprayu Adidas (ucieszyłam się, bo mój antyperspirant trafił właśnie do kosza)


11. Zmywacz do paznokci w płatkach o zapachu jagody  
- Biedronka, cena 3,49zł
- 32 płatki
- co tu dużo mówić. Był, więc się skusiłam.

Nie byłabym chyba sobą, gdybym nie kupiła czegoś "nie kosmetycznego" :)

12. Miski szklane z pokrywkami 
   - Biedronka, cena 6,99zł
- 5 szt. miseczek (poj. 0,15l ; 0,25l ; 0,25l ; 0,5l i 1l )
- pokrywki nie są idealnie dopasowane do miseczek, w związku z czym nie możemy liczyć na 100% zabezpieczenie tego, co mamy w środku przed np. ew. wylaniem, jednak za taką cenę nie można oczekiwać więcej. Fajne, praktyczne miseczki.




















 
13. Papier kolorowy A4 i komplet kopert 
 - Lidl, cena papieru 14,99zł ; cena kopert 6,99zł
 - 250 arkuszy papieru w 10 kolorach i 50 kopert w 10 kolorach
 - kupiłam, bo bardzo lubię tego typu rzeczy:)






No to by było na tyle:)
Miał ktoś z Was któreś z tych produktów? Jakie macie zdanie na ich temat?

 
Zabieram się powoli za DENKO:)

Pozdrawiam serdecznie,

Jola



niedziela, 15 września 2013

Recenzja: Sun Ozon - samoopalacz w sprayu do normalnej i ciemnej karnacji

Hej,

dzisiaj zapraszam Was na recenzję samoopalacza w sprayu firmy Sun Ozon.




Jest to marka dostępna w ROSSMANNIE, ja swój kupiłam za cenę ok. 9zł. Pojemność 150ml.

Co pisze producent:
Przed zastosowaniem zaleca się wykonanie peelingu. Obficie, równomiernie i nieprzerwanie rozpylić środek z odległości 30 cm na umytą skórę i odczekać, aż się wchłonie. Tekstura wysycha natychmiast. Po zastosowaniu starannie umyć ręce. Zbrązowienie skóry następuje po 2-3 godzinach i po jednorazowym zastosowaniu środka utrzymuje się do 3 dni. Intensywność zbrązowienia zależy od typu skóry. Regularne stosowanie pogłębia opaleniznę.

Skład:
AQUA, DIMETHYL ETHER, DIHYDROXYACETONE, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, PROPYLENE GLYCOL, GLYCERIN, PARFUM, PANTHENOL, PHENOXYETHANOL, TOCOPHERYL ACETATE, METHYLPARABEN, CITRIC ACID, ETHYLPARABEN, BUTYLPARABEN, PROPYLPARABEN.

Moja opinia:
Niestety nie jest zbyt pochlebna. Kupiłam ten produkt zachwycona jego pozytywnymi opiniami na YT. Przyznam się szczerze, że nawet nie spojrzałam na skład, tylko momentalnie do koszyka i do kasy. I to był błąd.
Zacznę od plusów, bo te są po prostu mniej znaczące.
  • + Cena jak dla mnie ok. Tzn. wydaje mi się, że nie jest wygórowana jeśli idzie o tego typu produkty.
  • + Produkt jest w sprayu, co znacznie ułatwia aplikację.
  • + Nie brudzi ubrań. Wystarczy odczekać, aż się wchłonie i tu kolejny plus - szybko się wchłania.
  • * Dość specyficzny zapach, przypuszczam, że jakiegoś składnika niezmiernie potrzebnego dla uzyskania produktu brązującego skórę, więc się nie czepiam.
Niestety na tym koniec dobrego.
  • - DZIAŁANIE !!!! A więc najważniejsze.
  • - Skład. Niestety tak jak wspomniałam wyżej, nie spojrzałam na skład i to był mój błąd. Ma w składzie parafinę, która strasznie zapycha mi skórę, w konsekwencji czego wyskakują mi krostki.
Zgodnie ze wskazówkami przed rozpyleniem sprayu skóra była wypeelingowana i nawilżona Z początku myślałam, że to może wina oliwki, którą stosuję po kąpieli, że może ma ona jakieś składniki, uniemożliwiające wnikanie sprayu - zmieniałam ją więc tymczasowo na masło ale niestety w niczym to nie pomogło.
Mam za sobą 6 aplikacji po oliwce i 3 po masełku. Obecnie zostało mi go na maxymalnie 2 użycia, ale nie liczę na cud. Jestem bardzo rozczarowana tym produktem. Miałam co do niego wielkie wymagania a niestety nie zrobił totalnie nic. Jak dla mnie to WIELKI BUBEL.

Być może jest to kwestia tego, iż mam bardzo jasną skórę, która ma trudności przy opalaniu się. Mogę chodzić całe lato w spodenkach i koszulce i nic się nie stanie. Jedyne co, to mogę spalić ramiona, bądź poparzyć wystawioną na działanie słońca część ciała. Nic poza tym.

Podsumowując: NIGDY WIĘCEJ TEGO PRODUKTU.
Używam żeby zużyć, wywalić i zapomnieć!

Miłego wieczoru,

Jola



wtorek, 3 września 2013

Haul zakupowy #1 - Biedronka, Lidl, Hebe, Pepco, Rossmann

 Hejka,

 dzisiaj przychodzę do Was z postem odnośnie moich zakupów poczynionych przez ostatnie 2 tygodnie:)

 A więc do rzeczy:

1. Łagodny szampon i płyn do kąpieli NIVEA BABY 
      - zakupiony w Rossmannie za cenę13,89zł
      - pojemność 500ml
      - kupiłam go z przeznaczeniem do mycia włosów, szukałam czegoś z łagodniejszym składem a że szampony z Alterry mam już wypróbowane to skusiłam się na coś innego:)

2. Płyn do higieny intymnej FACELLE
      - Rossmann, cena 3,79zł
      - pojemność 300ml
      - to moja druga buteleczka tego płynu a już o czymś świadczy prawda?:) Moją opinię na temat danych produktów zamierzam pisać przy okazji postów z "produktami wykończonymi do cna - czyli denkami"

3. Pasta do zębów COLGATE Max White One
      - Biedronka, cena 9,39zł
      - pojemność 75ml
      - co jakiś czas do niej wracam także tym razem znowu trafiło na zakup właśnie tej




4. Dezodorant w chusteczce CLEANIC Deo Soft
       - Biedronka, cena 2,99zł
       - 12 sztuk
       - nie miałam jeszcze styczności z tego typu produktami i jestem raczej sceptycznie nastawiona ale za tą cenę się skusiłam i wypróbuję

5. Maska kompres intensywnie nawilżająca i dotleniająca skórę 4D Dermo pHarma+
       - Biedronka, cena 5,89zł
       - 1 sztuka
       - nie miałam jeszcze żadnej maski tego typu, skusiłam się na nią mimo, że zastanawiałam się jeszcze nad modelującą owal twarzy (była jeszcze przeciwzmarszczkowa)




6. Słoik szklany w kropy
      - Pepco, cena 9,99zł
      - zakupiłam go w konkretnym przeznaczeniu widocznym na załączonym zdjęciu (jako pojemnik na domowe mussli)

7. Plastry na pęcherze Sensiplast
      - Lidl, cena 6,99zł
      - 6 sztuk
      - co tu dużo mówić : skusiłam się i tyle:) Plastry zawsze się przydadzą a to poręczne opakowanie też z pewnością wpłynęło na moją decyzję o zakupie










8. Przekładki uniwersalne
      - Lidl, cena 5,99zł jeden zestaw
      - kupiłam dwa zestawy
      - bardzo lubię takie organizacyjne rzeczy, dlatego jak tylko zobaczyłam to wiedziałam, że wezmę:)




Moje najświeższe, bo dzisiejsze zakupy. Pierwszy raz byłam w Drogerii HEBE i jestem ZACHWYCONA. Ta 35km ode mnie nie jest może duża ale bardzo fajnie zaopatrzona, w produkty, których ciężko było mi nabyć stacjonarnie w innych drogeriach czy sklepach.. A do tego super miła obsługa - czego chcieć więcej?:)

9. Płyn micelarny do mycia twarzy i oczu TOŁPA dermo face
     - Hebe, cena 12,99zł
     - pojemność 200ml
     - obecnie zużywam inny płyn micelarny, ale ten będzie już czekał w kolejce jako następca:)

10. Suchy szampon do włosów BATISTE Tropical
     - Hebe, cena 14,99zł
     - pojemność 200ml
     - nigdy nie miałam styczności z żadnym suchym szamponem, ale nasłuchałam i naczytałam się wiele dobrego odnośnie firmy BATISTE, która dla mnie była dostępna tylko za pośrednictwem allegro, w związku  z czym jakoś zwlekałam z zakupem.. aż do dziś:D Jak tylko zobaczyłam go na półce to moją jedyną myślą było to, czy brać duże opakowanie czy miniaturkę. Ale zależało mi na tropical, więc padło na większe opakowanie:)

11. Maska do włosów KALLOS Crema Al Latte
     - Hebe, cena 4,99zł
     - pojemność 275ml
     - to kolejny produkt, który stacjonarnie był dla mnie niedostępny i pierwszy raz "spotkałam się z nim na żywo", moja maska jest na wykończeniu więc potrzebowałam następcy, wzięłam mały słoiczek na próbę

Dodatkowo wyrobiłam sobie kartę HEBE (działa na takiej samej zasadzie jak inne karty, upoważnia do zniżek itp) oraz dostałam dwie próbki kremu przeciwzmarszczkowego na dzień NIVEA.
Nie wiem czy tylko ja się z tym spotkałam, ale bardzo ciężko mi dostać jakiekolwiek próbki... także te mnie mimo wszystko bardzo ucieszyły:D




A tu dwa zakupy z Biedronki, które odbiegają od zakupów kosmetycznych a przynajmniej jeden z nich na pewno:) Ale jako, że wychodzę z założenia, iż ten blog ma być lifestylowy to i wpisy będę różnorodne. Dlatego też postanowiłam podzielić się z Wami tymi dla mnie nowościami, być może ktoś z Was szuka czegoś podobnego i coś podpatrzy.

12. Maszynka do lodów
     - Biedronka, cena 49,99zł
     - robiłam już domowe lody waniliowe i czekoladowe. Myślę, że napiszę osobnego posta odnośnie jej działania i funkcjonalności a być może podam jakiś przepis na wybrane lody, gdyby ktoś był tym zainteresowany:)

13. Zestaw do manicure i pedicure
     - Biedronka, cena 39,99zł
     - wiem, że ręczne urządzenie do manicure całkiem niedawno w swojej ofercie miał Lidl oraz Biedronka. Za każdym razem zastanawiałam się nad zakupem, ale jakoś koniec końców stwierdzałam, że nie jest mi to aż tak potrzebne. Jednak jak zobaczyłam ten zestaw to decyzję podjęłam praktycznie natychmiastowo. Wygląda bardzo profesjonalnie i liczę, że będzie się sprawdzać. Jeszcze jej nie używałam. Zamierzam na jej temat również napisać osobnego posta.

Nie wiem czemu, ale zarówno maszynkę do lodów jak i zestaw do manicure widziałam TYLKO W JEDNEJ Biedronce... Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, czy poszczególne Biedronki same wybierają asortyment, ale wiem, że na 6 Biedronek zestaw do manicure widziałam tylko w jednej podobnie jak urządzenie do lodów. Z tą różnicą, że dziś przy okazji wizyty w innej (siódmej) Biedronce zauważylam maszynkę do lodów i to w obniżonej cenie (bodajże 36zł)




No i t byłoby na tyle odnośnie moich ostatnich zakupów:)

Miałyście/mieliście któreś z tych produktów? Jaka jest Wasza opinia na ich temat?

Pozdrawiam serdecznie,

Jola